Archiwa tagu: warsztaty

Warsztaty portretu raz jeszcze

Mirek Wiśniew­ski pode­słał mi lin­ka do fil­mu z warsztatów z Marianem Schmidtem w WSF. Cho­ciaż sta­ra­łem się omi­jać oko kame­ry, ze dwa razy mnie uchwy­ci­ła. Una kame­ra jed­na. I to pod­czas nauki. 🙂 Cie­ka­we obej­rzeć to samo innym okiem. Dobry mon­taż też robi swo­je. Pole­cam raz jesz­cze. Cen­na wie­dza a wykła­dow­ca zacny.

[youtu­be http://​www​.youtu​be​.com/​w​a​t​c​h​?​v​=​U​5​g​4​3​O​1​8​YQw]

Dzię­ki Mirek.

Zobacz cały wpisNapisane przez w

TEDx Networking Workshop - czyli jeśli wpadniesz między wrony

I’m in gro­up 4

Wybie­ram się na TEDx Warsaw. TED’a sub­skry­bu­je od daw­na i jestem fanem tego przed­się­wzię­cia. Pre­zen­ta­cje bywa­ją lep­sze i gor­sze ale cza­sem tra­fiam na praw­dzi­we pereł­ki. Jak ta o kreatywności i edukacji szkolnej Ken'a Robisona. W zeszłym roku prze­ga­pi­łem moment, więc w tym roku byłem dosyć uważ­ny w tema­cie zapi­sów. Tak więc 24-go mar­ca spę­dzam w Cen­trum Koper­nik, na dru­giej edy­cji tego wyda­rze­nia.

Oglą­dać wystą­pie­nia w sie­ci to jed­na spra­wa a uczest­ni­czyć w wyda­rze­niu na żywo inna. Szcze­gól­nie, że jest moż­li­wość pozna­nia pre­zen­te­rów i uczest­ni­ków oso­bi­ście.
Sko­ro wpad­niesz mię­dzy wro­ny kra­kaj jak i one powia­da przy­sło­wie. Chęt­nie sko­rzy­sta­łem więc, z pro­po­zy­cji uczest­nic­twa w warsz­ta­tach pro­wa­dzo­nych przez Sandrę Bichl oraz Mariusza Kapustę, któ­rych tema­tem było „jak wyci­snąć z TEDx ostat­nie soki zamiast popi­jać sok w kącie”. Mariu­sza czy­tam od dwóch lat więc dodat­ko­wo mia­łem ocho­tę poznać go i zoba­czyć na żywo.

Zna­le­zie­nie miej­sców­ki było obar­czo­ne powyż­szo­nym pozio­mem trud­no­ści, ale podej­rze­nie iż Brac­ka 20A może być budyn­kiem w podwó­rzu Brac­kiej 20 spraw­dzi­ła się wyśmie­ni­cie. Poli­cja pro­szą­ca dwóch bez­dom­nych o kon­tak­ty do sie­bie utwier­dzi­ła mnie, że jestem na dobrym tro­pie. War­sza­wa ze swo­imi kilo­ma milio­na­mi miesz­kań­ców nie zape­we­nia żad­nej ano­ni­mo­wo­ści, więc miej­sce przy­pa­dło mi pomię­dzy uczest­ni­ka­mi Auli. Gdy­bym tyl­ko wie­dział że pierw­szym zada­niem będzie masaż bar­ków. 😉 (więcej…)

Zobacz cały wpisNapisane przez w

Warsztaty fotografii ekspresyjnej

Pomyśl o kobie­tach Tomek 😉

Gru­dnio­wa sesja z Weroniką dała mi impuls do poszu­ki­wa­nia wie­dzy w for­mie prak­ty­ki. Szko­leń co nie mia­ra, a wie­dzy o ich jako­ści nie­wie­le. Przy­po­mnia­łem sobie więc powie­dze­nie, że jak uczyć się to tyl­ko od naj­lep­szych. Uwa­gę moją nie­ba­wem przy­cią­gnę­ło ogło­sze­nie o pierw­szej edy­cji warsztatów mistrzowskich w tema­cie por­tret i foto­gra­fia eks­pre­syj­na. Powa­dzo­ne mia­ło być przez Mariana Schmidt’a sze­fa War­szaw­skiej Szko­ły Foto­gra­ficz­nej. Ponie­waż była to pierw­sza edy­cja, pro­mo­cyj­na cena w wyso­ko­ści 450 zł rów­nież zachę­ca­ła. I tak ostat­ni sycz­nio­wy week­end spę­dzi­łem nie­opo­dal war­szaw­skie­go Tor­wa­ru.

Piątek

Wykład z teo­rii. Nasta­wio­ny na zaję­cia prak­tycz­ne i głod­ny pra­cy w stu­dio potrak­to­wa­łem go jako koniecz­ność. Już na samym począt­ku oka­za­ło się ze nie­słusz­nie. Przede wszyst­kim wykła­dow­ca, któ­ry prze­ka­zał i poka­zał to cze­go do tej pory nie zna­la­złem w książ­kach.

Naci­skasz migaw­kę wte­dy kie­dy czu­jesz, że war­to”
„Świa­do­mość foto­gra­fa potra­fi zabić zdję­cie”

No pro­szę czy­li moja intu­icja nie zawo­dzi. War­to jed­nak było usły­szeć to od auto­ry­te­tu. To tro­chę jak z prze­pi­sem na dobrą potra­wę. Ile tej soli? Dokład­nie tyle, żeby Tobie albo innym sma­ko­wa­ło. Dodat­ko­wo oczy­wi­ście dużo war­to­ścio­wej wie­dzy. Aktyw­ne oko, zasa­dy kom­po­zy­cji, barie­ra pry­wat­no­ści itd.

Cza­sem jest tak, że przyj­dziesz na zdję­cia a zdjęć nie będzie. Nie dobry stan psy­chicz­ny Twój albo mode­la”. Skąd ja to znam?…

Sobota

Znów teo­ria plus oglą­da­my zdję­cia i malar­stwo. “Naj­lep­szą meto­dą nauki jest kopio­wa­nie”. Here­zja? Ależ skąd. Mój ulu­bio­ny Vet­tria­no tak wła­śnie zaczy­nał. A kogo kopio­wać? „Tyl­ko i wyłącz­nie naj­lep­szych”. To też wie­dzia­łem pod­świa­do­mie. Dla­te­go ostat­nia moja wizy­ta w Natio­nal Gal­le­ry trwa­ła 3 razy dłu­żej niż pla­no­wa­łem.

Po czę­ści teo­re­tycz­nej przy­szedł czas coś prze­ką­sić i roz­po­cząć część prak­tycz­ną. W wyni­ku prze­ta­so­wań wylą­do­wa­łem w gru­pie zaawan­so­wa­nej, co powo­do­wa­ło lek­ki dys­kom­fort, bio­rąc pod uwa­gę rze­czy­wi­ste zaawan­so­wa­nie. Wie­dza co zna­czy „przy­mknąć prze­sło­nę” musia­ła chwi­lo­wo wystar­czyć. Dru­gim nega­tyw­nym aspek­tem był cał­ko­wi­ty brak kobiet w gru­pie. Lubię obser­wo­wać jak kobie­ty foto­gra­fu­ją ludzi. Moż­na wie­le pod­pa­trzeć. Foto­gra­fia ludzi to jed­nak sfe­ra emo­cji a tam kobie­ty maja ewi­dent­ny han­di­cap. Face­ci za to uwiel­bia­ją się chwa­lić. Stad też nie bar­dzo się zdzi­wi­łem męskim skła­dem gru­py pro­fe­sjo­na­li­stów. Foto­gra­fo­wa­nie czas było zacząć.

(więcej…)

Zobacz cały wpisNapisane przez w