Dzień dobry. Na imię mam Robert i jestem typem INFP. Przynajmniej według Izki Meyers’owej
Będzie o MBTI, wybitnym Karolu i wykorzystaniu jego odkryć przez Izkę do skonstruowania sprawnego narzędzia określającego nasz charakter i temperament. Co daje sprawdzenie kim jestem i czy ludzi warto i można szufladkować? Będzie też o tym po co mi była wyprawa do Poznania ale tymczasem będzie o tym jak zaczęło się odkrywanie mojego prawdziwego JA.
To zacznijmy od początku, bo przecież rzeczy zwykle mają swój początek, nieprawdaż? Jeżeli chodzi o mnie to zwykle nie mam zielonego pojęcia, że konkretna sytuacja jest właśnie początkiem. Czasem wskazówką jest kiedy napotykam koniec. Coś się kończy coś zaczyna. Zawsze. Tarotowa karta śmierci. Czasem wskazówką jest burzliwość zdarzeń. Jeżeli moje życie staje na głowie to jest wielce prawdopodobne, że doświadczam zmiany. Z wiekiem zaczynam dochodzić do wniosku, że jakakolwiek zmiana zawierać musi w sobie pierwiastek gwałtowności i szczyptę nieprzewidywalności. Inaczej nasze wrodzone przywiązanie do poczucia bezpieczeństwa sprowadzi nas na poprzednią ścieżkę. (więcej...)



Ostatnio komentowane