Archiwa tagu: warp4

Cisza przed burzą

Przed burzą

Przed burzą

Cisza w meteorologii bywa zwiastunem dosyć gwałtownych zjawisk. Nieodmiennie zastanowiła mnie ostatnio cisza w moim pisaniu. Czytuje czasem Krzyśka Lis’a który edukuje jak na blogu zarabiać. Rzekłby on z prawdopodobieństwem bliskim jedności, że taka cisza to gwóźdź do trumny bloga. Jednakże świadoma odpowiedź na pytanie „Dlaczego?” wyjmuje młotek z ręki. Akurat tę odpowiedź dostałem od czytelnika.

„Ten blog jest głównie dla Ciebie”.

W pierwszej chwili żachnięcie czyli znana mi już reakcja kiedy ktoś trafia w punkt. W drugiej refleksja. Kurcze! Lubię czytać samego siebie sprzed lat widząc jak postępują zmiany. Zmiany we mnie, zainicjowane przez ludzi którzy mnie inspirują wliczając to siebie samego. 🙂

Moje życie poprzeplatane jest okresami stagnacji i aktywności.  Użyłem słowa stagnacja bo tak to wygląda wizerunkowo, bardziej jednak pasuje określenie kumulacja energii. Introwertyczne inklinacje wtedy grają pierwsze skrzypce. Za każdym razem wychodzę „z cienia do słońca” bogatszy o nowe przemyślenia i wartości oraz decyzje, które przekładają się na działanie. Oba okresy się uzupełniają i chociaż zdecydowanie wolę słoneczny to właśnie pozostając w cieniu zbieram energię i wiedzę do kolejnego skoku na drodze osobistego rozwoju. Ot i cała tajemnica odkryta. 🙂
Pozostaje zaakceptować i wpisać na stałe do opisu „kim jesteś”.

Mógłbym na tym poprzestać ale na przestrzeni ostatnich 5 lat okazało się, że spostrzeżenia jakie czynię, czy to z obiektywem czy też z kubkiem dobrej kawy w ręku: inspirują, pokazują inny punkt widzenia, rozśmieszają, dają powód do przemyśleń i co ważniejsze do działania.

Na pewnym etapie pisania w Internecie problemem dla mnie był brak komentarzy. To trochę tak jak u artystów estradowych, żywiołowo reagująca publika dodaje skrzydeł. Przez zaprzeczenie smutne gęby na widowni wciskają artyście do głowy pytanie: „czy to co robię ma wartość?”. Są jednak miejsca, w którym można energię zaczerpnąć pełną garścią. Primo od czasu do czasu po występie wpadnie ktoś do garderoby i powie „Dziękuję”.  Secundo siedząc w kawiarence usłyszymy „Widziałaś występ XYZ? Niesamowity.”

Bezpośredni i werbalny odzew to szybki skok poziomu endorfin, który niestety dość szybko spada. Ponieważ lubimy maksymalizować swoje przyjemności jest też duże ryzyko nałogu. Drugie zaś miejsce doenergetyzowania podnosi endorfinki niezauważalnie za to efekt jest trwały. Warto się zatrzymać na chwilę i wybrać świadomie.

Zamiast obietnic trochę spostrzeżeń

  • lubię inspirować siebie i czasem innych własnym przykładem
  • tematy technologiczne interesują mnie tylko jeśli wnoszą pozytywną wartość w nasze życie.
  • mam już wystarczająco materiału żeby ruszyć z WARP4, który zakończył się lekkim falstartem. I dobrze bo nic gorszego jak pisać o teorii 🙂
  • fotografia zajęła stałe i ważne miejsce w moim życiu i daje mi napęd do pozostałych działań.
  • w tym blogu nie chodzi o zarabianie więc dobre praktyki odnoszące się do takowych nie muszą się sprawdzać.

Czy to jest cisza przed burzą? Jeszcze nie wiem ale wiele na to wygląda.

KarmaEquity
Wpis niniejszy dedykuję Piotrkowi Cyganowi, który właśnie popełnił pierwszy wpis na swoim blogu uchylając drzwi samorealizacji jak to zgrabnie ujął.

Zobacz cały wpisNapisane przez w

moje MBTI – badanie

W części pierwszej było o impulsie, który skłonił mnie do wejścia na ścieżkę stałego rozwoju. Dzisiaj będzie od samym badaniu  MBTI. Będzie też o tym dlaczego interowertyka ciągnie na scenę, co daje sprawdzenie kim jestem i czy ludzi warto i można „szufladkować”?  

W piekny i słoneczny dzień sierpnia 2008 roku z otwartym dachem i saczącą się z radia muzyką odliczałem kilometry dzielące mnie od przeznaczenia. Było i ch około trzystu. Wewnątrz na równych prawach odzywała się ciekawość jak i niepokój. W końcu ktoś miał zajrzeć do środka. I to tego środka, który potrafimy skrzętnie ukrywać.

Ten niepokój czy być może nawet rodzaj strachu powodował fakt, że tą osobą byłem ja sam. Dziś wiem to doskonale bo fototgrafuję. Jest bardzo ważne jakie lustro wybierzemy, warto na jego poszukiwanie poświęcić sporo czasu. Jednak w tym lustrze przeglądamy się sami. Na codzień zerkamy w lustro w pośpiechu a tutaj samodzielnie fundowałem sobie kilkukodzinną sesję patrzenia  na siebie. Znamienne jest też jaką odpowiedź dostałem pytająć o  „ewentualne sugestie dt. przygotowania się do testu”.

Proszę BYĆ SOBĄ…….. A to wcale nie jest takie proste…. czasami. 🙂

Skoryguje. To najczęściej nie jest takie proste. (więcej…)

Zobacz cały wpisNapisane przez w

Moje MBTI – początek

Personality discovered

Dzień dobry. Na imię mam Robert i jestem typem INFP. Przynajmniej według Izki Meyers’owej 🙂 Będzie o MBTI, wybitnym Karolu i wykorzystaniu jego odkryć przez Izkę do skonstruowania sprawnego narzędzia określającego nasz charakter i temperament. Co daje sprawdzenie kim jestem i czy ludzi warto i można szufladkować? Będzie też o tym po co mi była wyprawa do Poznania ale tymczasem  będzie o tym jak zaczęło się odkrywanie mojego prawdziwego JA.

To zacznijmy od początku, bo przecież rzeczy zwykle mają swój początek, nieprawdaż? Jeżeli chodzi o mnie to zwykle nie mam zielonego pojęcia, że konkretna sytuacja jest właśnie początkiem. Czasem wskazówką jest kiedy napotykam koniec. Coś się kończy coś zaczyna. Zawsze. Tarotowa karta śmierci. Czasem wskazówką jest burzliwość zdarzeń. Jeżeli moje życie staje na głowie to jest wielce prawdopodobne, że doświadczam zmiany. Z wiekiem zaczynam dochodzić do wniosku, że jakakolwiek zmiana zawierać musi w sobie pierwiastek gwałtowności i szczyptę nieprzewidywalności. Inaczej nasze wrodzone przywiązanie do poczucia bezpieczeństwa sprowadzi nas na poprzednią ścieżkę. (więcej…)

Zobacz cały wpisNapisane przez w

JimB40 – Warp4

WARP4

JimB.40 WARP4

Przyszedł czas podzielenie się projektem, który jest od pewnego czasu funkcjonuje w moim życiu. Zbiera on w sobie wszystkie elementy, które poprawiają jakość życia, rozwijają moje umiejętności i sprawiają, że działam efektywniej. Być może również efektowniej 🙂

Jest w nim sporo różnych rzeczy. Czasem jest to szkolenie, czasem wiedza. Przemyślenia i wnioski po przeczytaniu książki, obejrzeniu filmu lub rozmowie z drugim człowiekiem. Innym razem to urządzenie, technika lub narzędzie, które mi pomaga. Weryfikowane na różne sposoby. Zwykle praktycznie. Na świecie jest mnóstwo świetnych metod i narzędzi. Nie wszystkie jednak, wbrew temu co twierdzą ich autorzy, są dobre dla wszystkich. Sprawdzenie niektórych rzeczy trwa. Czasem trwa długo. Mówimy o okresach obejmujących wszystkie pory roku. Z mojej perspektywy warto. Wiedza o tym, że coś się nie sprawdza jest równie cenna jak ta, że coś działa dobrze.

Projekty dotyczące rozwoju osobistego zaczynają się ostatnio od sprawdzonej wizualizacji. Tworzy to w moim umyśle kotwicę mentalną, która pozwala po roku czy dwóch świetnie pamiętać “dlaczego?”. Brak klarownej świadomości dlaczego z mojego doświadczenia prowadzi do szybkiego porzucenia tematu.

WARP4 to suma różnych skojarzeń.

(więcej…)

Zobacz cały wpisNapisane przez w