Archiwa tagu: Imprezki

Aula 66 - fotorelacja


Aula Sześć­dzie­siąt i sześć. Jeź­dzimy na dwóch kół­kach, więc chwi­lami odpły­wa­li­śmy w kie­runku jedynej słusznej trasy dla miło­śni­ków wia­tru we wło­sach i much na zębach. W uszach sączył się bluesik Magdy i Michała. Kto z czy­tel­ni­ków wie co to Górska Chłodnica domy­śla się sko­ja­rze­nia, reszta czy­tel­ni­ków niech klika. Jaki wpływ miał odpływ pozsta­wiam oce­nie oglą­da­ją­cych. Tak czy ina­czej zdję­cia powstały po raz kolejny. Kolejny zna­czy dwu­dzie­sty siódmy. Z przy­jem­no­ścią uczy­ni­li­śmy to zatem po raz dwu­dzie­sty siódmy.

Co na Auli

Dwu­dzie­stego szó­stego dnia majo­wego roku dwa­ty­siące jede­na­stego w Auli numer jede­na­ście na War­szaw­skiej Poli­tech­nice pre­zen­to­wali się:
Wojtek

Łukasz

Marcin

Arek

  • Woj­tek S. — posia­dacz jedy­nego sku­ecz­nego narzę­dzia na tłumy, zwa­nego kie­dyś szcze­kaczką — megafoni.pl
  • Łukasz T. — posia­dacz narzę­dzia do zaglą­da­nia Flash’owi pod spód­nice — UseItBetter.com
  • Mar­cin B. — posia­dacz kolek­cji czaso-​umilaczy dla posia­da­czy czte­rech kółek, spę­dza­ją­cych śred­nio 2 godziny dzien­nie bez­pro­duk­tyw­nie. — audioteka.pl
  • Arek S. — wyna­lazca spo­sobu dla foto­gra­fów jak zaosz­czę­dzić parę zło­tych na książ­kach — SaveUp.com
Rela­cja video Maćka B oraz pre­ze­zn­ta­cje jak zwy­kle na stronie Auli.
U nas zaś zdję­cia z sześć­dzie­sią­tej szó­stej Auli. Jak zwy­kle jedyne praw­dziwe. (więcej...)

Zobacz cały wpisNapisane przez w

Aula 62 - fototeportaż

Link bez­po­średni do zdjęć na flickr.
Zobacz rów­nież zdjęcia z poprzednich Auli.

Zobacz cały wpisNapisane przez w

Aula 53 - zaproszenie

Już jutro, po raz ostatni w trze­cim sezo­nie aulo­wym, sala numer 11 wydziału Mecha­tro­niki Poli­tech­niki War­szaw­skiej gościć będzie osob­niki róż­nej płci, wyzna­nia i poglą­dów poli­tycz­nych. Mają­cych jed­nakże wspólne zain­te­re­so­wa­nie. Jak przed­się­bior­czo zacząć i skoń­czyć. Cokol­wiek by to nie było.

Igor & Co przy­go­to­wali róż­no­ko­lo­rowy kok­tail na miarę beachbaru.

  • Gość zza kanału zwa­nego od zachodu angiel­skim a od wschodu La Man­che, pokaże nam jak to się robi w wiel­kim świecie.
  • Auten­tycz­nie i auto­ma­gicz­nie zosta­niemy namó­wieni do rekla­mo­wa­nia się.
  • Spraw­dzimy co jesz­cze eks­cy­tu­ją­cego można robić w gru­pie, poza tym co do tej pory robiliśmy.
  • Jeź­dzić na kom­baj­nie jest faj­nie. Wiemy bo pró­bo­wa­li­śmy. Teraz dowiemy się czy to było legalne.
  • Prze­te­stu­jemy co w oko­licy pisz­czy oprócz paska kli­no­wego w aucie.
  • Będziemy mieli szanse prze­lać dota­cję na Aulę w trak­cie prze­miesz­cza­nia się na after.

Ano wła­śnie after będzie. Roz­gwież­dżona let­nia noc sprzyja prze­cież roz­mo­wom o … tech­no­lo­giach.
Ktoś wątpi? Polecam sprawdzić. Bilety w cenie zero zło­tych jak zwy­kle stro­nie Auli Polska.

Zobacz cały wpisNapisane przez w

Aula 48 - felieton

Przed­wio­senna Aula.

Zanim Aula roz­po­częła się na dobre, psy­cho­lo­giczną pre­sję w postaci wzmo­żo­nych gra­tu­la­cji odpie­rał Maciej B. Pierw­szy inter­nauta, który powstrzymał „pierw­szego” poli­tyka w tym kraju. Przy­pad­ków prób samo­bój­czych nasto­la­tek póki co nie zano­to­wano. Chwilę póź­niej czter­dzie­sta ósma Aula powi­tała swo­ich prelegentów.

  • Tomasz Z. opo­wia­dał czy i jak, zgod­nie z pra­wem, można zara­biać na tre­ściach użyt­kow­ni­ków. Bio­rąc pod uwagę tre­ści, bazo­wa­nie na przy­kła­dzie kulinarno-​gastrologicznym było strza­łem w dziesiątkę.
  • Następ­nie na scenę wkro­czył pro­duk­tywny Michał Ś. bowiem rzecz była o wkra­cza­niu do Pol­ski. Z uro­czym uśmie­chem doda­wał sobie do lansu jako że do obrotu podobno się nie da. Można się było rów­nież dowie­dzieć, ile pro­duk­tyw­no­ści jest w jed­nej kawie oraz która kura domowa jest czyim klien­tem. Oka­zało się też, ze droga do imple­men­ta­cji Nozbe w Pol­sce opiera się o GTD (Get Trans­la­tion Done). Po pol­skiemu „no i weź to prze­tłu­macz”. (więcej...)

Zobacz cały wpisNapisane przez w

Me Myself And I

Mam nie­od­parte wra­że­nie, że o Mag­dzie i Michale będę sły­szał coraz wię­cej w mediach. I nie mówię tu o rekla­mie sieci komór­ko­wej. Zde­cy­do­wa­nie pole­cam na żywo. Duża dawka pozy­tyw­nej ener­gii. memyselfandi.pl

Magda & ZGAS

(więcej...)

Zobacz cały wpisNapisane przez w

Strzelanie na polanie - fotoreportaż

Dzik jest dziki

Strze­la­nie zawsze było obecne w moim życiu. Facet, który w dzie­ciń­stwie miał duży wpływ na to kim jestem, lubił strze­lać. Szef firmy, z którą zda­rzyło mi się spę­dzić zawo­dowo tro­chę czasu lubił strze­lać. Broń zawsze była „nie­opo­dal” i kusiła magią poczu­cia siły. Mam do niej duży respekt, po czę­ści rów­nież jako efekt edu­ka­cji. Mam też cał­ko­wity brak sza­cunku dla kre­ty­nów, któ­rzy roz­ma­wia­jąc, machają Ci pisto­le­tem w dłoni z pal­cem na spu­ście przed twa­rzą. Zwy­kle też po drob­nej uwa­dze o braku kom­fortu twier­dzą, że prze­cież komora jest pusta.

Kiedy pew­nego let­niego dnia usły­sza­łem od zna­jo­mego o zawo­dach, decy­zja była szybka. Jadę strze­lać. Tyle tylko, że zamiast Winchester’a zabie­ram body i parę obiek­ty­wów. Oglą­da­jąc wcze­śniej u Michała jego zawod­ni­czy sztu­cer wie­dzia­łem, że będzie potrzebna długa lufa. Obiek­tyw Tam­rona 150–500 mm i mono­pod wyda­wał się nie­złym uzupełnieniem.

Myśli­stwo to nie sport dla mię­cza­ków. Twar­dzi i opa­no­wani ludzie. Na twa­rzach gościł jed­nak od czasu do czasu uśmiech, a cza­sem emo­cje zwią­zane z rywa­li­za­cją. Nie dziwne było rów­nież, że wypo­wie­dziana sta­lo­wym gło­sem „prośba” jed­nego z zawod­ni­ków aby go nie roz­pra­szać migawką, spo­tkała się z moją natych­mia­stową apro­batą. W tej branży należy patrzeć kto ma więk­szą lufę. ;)

Zapra­szam do obej­rze­nia foto­re­por­tażu ze zawo­dów na strzel­nicy w Suchodole.

Link do pokazu lub zdjęć na flickr.

Zobacz cały wpisNapisane przez w

Aula 46 - relacja

Po stycz­nio­wej prze­rwie zawi­ta­łem na Aulę, na któ­rej zawsze coś się dzieje. Nawet kiedy się nic nie dzieje.

  • Gerard K. opo­wia­dał o zbie­ra­niu danych oso­bo­wych. Temat ważny ale mono­tonna forma spo­wo­do­wała spa­dek ener­gii do poziomu kiedy nie mogłem sobie przy­po­mnieć mojej pod­sta­wo­wej danej osobowej.
  • Michał M. mówiąc szybko, szybko poka­zał jak szybko randkować. Innymi słowy wła­ściwy czło­wiek na wła­ści­wym miej­scu. Na uwagę zna­nej podróż­niczki Kamili S., że kobiety wolą dłu­żej, wycią­gnął asa z rękawa. Były to bada­nia, według któ­rych kobie­tom wystar­czą 4 minuty…
  • Woj­ciech S. poka­zał jak zapłacić w  rachunek w 2 kliknięciach. Nie zoba­czy­li­śmy jed­nak co poka­zać jako potwier­dze­nie Panu, który przy­cho­dzi wyłą­czyć prąd bo nie zapła­ci­li­śmy 1 zł 58 gro­szy z plus odsetki. Temat był ważny bo po szyb­kich rand­kach nie­jed­nemu z nas może być potrzebne narzę­dzie do spraw­nego pła­ce­nia rachunków.
  • Marek W. opo­wia­dał o hodowli rybek na urządzenia mobilne. Sto­czył nie­równą walkę z mikro­fo­nem a wła­ści­wie dwoma. Do prze­rwy 2:1 dla mikro­fo­nów. W prze­wie zaś można się było dowie­dzieć, że plat­forma apple ma 99% rynku przy 18% udziale, oraz że naj­lep­szą stra­te­gią biz­ne­sową w app­Store jest mieć szczęście.
  • Jakub S. zaś przed­sta­wił poli­glotkę Ivonę, co do sek­su­al­no­ści któ­rej, można było mieć poważne zastrze­że­nia. Ivona bowiem mówiła cza­sem, urze­ka­jąco niskim, męskim gło­sem. Innym zaś razem prze­ko­ny­wała nas, że Igor D. to „Pełen ener­gii koor­dy­na­tor orga­ni­za­cyjny spo­tkań Auli”. W kulu­arach mówiło się, że swoje praw­dziwe ja Ivona poka­zuje mówiąc po rumuńsku.

Wszystko to a nawet wię­cej zoba­czy­cie pew­nie u Macieja B. jak tylko opad­nie wrzawa po pre­mie­rze. A była to premiera znacząca.

Szcze­góły pre­zen­ta­cji na czterdziestejszóstej stronie Auli, która noto­rycz­nie odma­wia mi zalo­go­wa­nia, prze­pra­sza­jąc słod­kim napi­sem „logo­wa­nie sie nie powio­dło… „. Kokietka jedna. Tajem­ni­czość i nie­do­stęp­ność gramy. Pozo­staje mani­fe­sta­cyj­nie zigno­ro­wać, co zwy­kle pomaga w budo­wa­niu dal­szej relacji.

Jak pew­nie dało się zauwa­żyć w tytule bra­kuje przed­rostka foto. No i fak­tycz­nie foto brak. Bez­po­śred­nio jest to zwią­zane cał­ko­wi­tym spad­kiem kre­atyw­no­ści wizu­al­nej spo­wo­do­wa­nej wra­że­niami słu­cho­wymi. Bodziec — reak­cja. Słaby bodziec — słaba reak­cja. Lek­kie oży­wie­nie nastą­piło przy rand­kach. Sytu­acje pró­bo­wała rato­wać Kamila barw­nym stro­jem, który jak wia­domo przy­ciąga obiek­tyw. Jed­na­ko­woż poziom otę­pie­nia zmy­słów osią­gnął wyjąt­kowy niż. Na szczę­ście tuż przed roz­po­czę­ciem udało mi się się wyko­nać fotkę „podej­rza­nej” Iwonie.

W związku z powyż­szym. Upra­sza się orga­ni­za­to­rów o wcze­śniej­sze suge­stie pre­zen­te­rom, iż produktowo-​sprzedażowy lans w wiel­ko­ści 13 pre­zen­ta­cji cał­ko­wi­cie wystar­cza w celach rekla­mo­wych. W pozo­sta­łej czę­ści warto powie­dzieć coś o branży lub trud­nej dro­dze budo­wa­nia firmy od zera. Ewen­tu­al­nie można mówić wyłacz­nie o fir­mie pod jed­nym jed­nak warun­kiem. Należy pre­zen­to­wać z ener­gią nie mniej­szą niż przed­sta­wi­ciel szyb­kej randki i co naj­mniej takim uśmie­chem na twa­rzy. W prze­ciw­nym razie jest wielce praw­do­po­dobne, że pizzy będzie zosta­wać coraz więcej.

Zobacz cały wpisNapisane przez w

Aula 43 - (foto)relacja

Ostat­nia (moja) Aula w grudniu.

  • Tomasz opo­wia­dał czym i jak się dzie­lić w sieci.
  • Eryk opo­wia­dał jak mani­pu­lo­wać i pro­jek­to­wać per­wer­syj­nie… per­swa­zyj­nie… na pewno słowo na P.
  • Peter i Mar­tin mówili o pre­zen­ta­cjach, wpro­wa­dza­jąc tym samym na Aulę sło­wacki akcent… tak sku­tecz­nie, że po powro­cie spraw­dzi­łem stan swo­ich nart.
  • Alek mówił o wspie­ra­niu w ramach… Ramy rzą­dowe więc deko sztywne w odróż­nie­niu od prezentującego.
  • Igor odkrył i udo­wod­nił, że urzęd­nik też „TRZło­wiek” (po T zawsze piszemy RZ). Czyli jak speł­nić na pierw­szy rzut oka nie­lo­giczne zachcianki dys­po­nen­tów unij­nej kasiory. Sto­su­jąc dostęp­nie przepisy.

Poni­żej fotorelacja.

Link do zdjęć na flickr.

Zobacz cały wpisNapisane przez w

Aula 42 - (foto)relacja

Na dru­giej listo­pa­do­wej Auli zmie­rzyły zespoły z War­szawy oraz Kra­kowa. Po inten­syw­nym roz­po­czę­ciu ze strony war­sza­wia­ków, zawod­nicy z grodu Kraka prze­szli do kontr­ataku, wyko­rzy­stu­jąc w tym celu jedyną w zespole zawod­niczkę. Następ­nie uspo­ko­ili grę a dal­sza część spo­tka­nia nale­żała do nich w cało­ści. Punkty zdo­by­wano tylko i wyłącz­nie z GRY.

  • Spo­tka­nie moc­nym akcen­tem otwo­rzył Artur K. pre­zen­tu­jąc mokry wymiar roz­rywki. Zna­jąc zacię­cie do kon­sol mie­li­śmy nadzieję zoba­czyć AK47 w akcji jako, że AK74 już widzie­li­śmy nie raz. Kała­cha nie było. Była za to żółta kulka zja­da­jąca wisienki.
  • Paweł L. z zacnej kancelarii opo­wie­dział co nam grozi za hazard w sieci i co będzie gro­zić jak Pan P. pod­pi­sze ustawę. Audy­to­rium słu­chało uważ­nie tnąc w sie­cio­wego pokera.
  • Lidia J. barw­nie snu­jąc opo­wieść wzbu­dziła w nas pożądanie (do gier). Dowie­dzieć się można było m.in, że dzie­ciaki oraz ren­ci­ści pusz­czają w jaskini hazardu cudzą kasę. Naj­praw­do­po­dob­niej samot­nych matek na zasiłku.
  • Paweł W. z laboratorium opo­wie­dział jak się robi gry na ajfona. Zoba­czy­li­śmy tak piękną grafikę, że aż żal ją będzie zasła­niać palcem.
  • Zie­mo­wit P. oraz Artur J. obaj z majn­strimu poka­zali jak małe kon­cep­cje prze­kuwa się duże pro­jekty rok po roku. Wie­lo­let­nia opo­wieść pły­nęła długo po wyzna­czo­nym cza­sie. Czujny Mar­cin CAN STOP such a GAME. Na szczę­ście zdą­ży­li­śmy zoba­czyć tra­iler produkcji .
  • Na koniec Marek W. pro­sto z drogi ... numer siedem będący sze­fem wszyst­kich sze­fów, opo­wie­dział nam czemu BA z branży roz­rywki sie­cio­wej nie inte­re­suje kółko i krzy­żyk. Nawet w wer­sji na Facebook’a.

Jeżeli ocze­ki­wa­li­ście pre­zen­ta­cji w for­mie mocno roz­ryw­ko­wej to pew­nie pozo­stał nie­do­syt. No cóż. Jak mawia mój zna­jomy pre­sti­di­gi­ta­tor zwany popu­lar­nie cza­ro­dzie­jem: „Zaba­wia­nie ludzi jest tak wyczer­pu­ją­cym zaję­ciem, że po pracy nie wycią­gam kró­lika z kape­lu­sza nawet pod grożbą śmierci”.

Po kliku sta­now­czych pro­te­stach Pizzy, która nie życzy sobie być foto­gra­fo­wana w trak­cie jedze­nia, posta­no­wi­łem przy­znać jej prawo do pry­wat­no­ści. Zdjęć pizzy w trak­cie kon­sump­cji nie ma. Wszyst­kie pozo­stałe poniżej.

Link do zdjęć na flickr. (więcej...)

Zobacz cały wpisNapisane przez w

Aula 41 - (foto)relacja

Tym razem Aula pra­wie wege­ta­riań­ska. Bez­mię­sna. Zna­czy mięso było ale dla więk­szo­ści prak­tycz­nego audy­to­rium brak krwi­stego steka to już pełen wegetarianizm.

  • Prze­mek S. opo­wie­dział co to #fail, jak go dostać w moż­li­wie naj­prost­szy spo­sób oraz kto się kogo boi w pol­skiej blogosferze.
  • Agnieszka P. i Maciek M. opo­wie­dzieli jak zara­biać na blo­gach. Dodat­kowo Maciek odpo­wia­dał na pyta­nia, na które odpo­wie­dzi można zna­leżć w KRS
  • Tomasz S. powie­dział dla­czego warto być szcze­rym z VC, ale nie uległ challenge’owi i sam prze­mil­czał trudne tematy.
  • Bartek R. i Przemek Ś. sami sfil­mo­wali swoje wystą­pie­nie a’la Rambo oraz zarzu­cili wędkę na start-up’owego alfonsa.
  • I na koniec Dino M. w celach edu­ka­cyj­nych zało­żył jed­nej Aga­cie różowe oku­lary. Uświa­do­mił nam rów­nież, iż nazwi­sko może mieć wpływ na pre­fe­ren­cje marki niż to się powszech­nie uważa.

Moja pierw­sza Aula to jesień 2008. Przy­zwy­cza­jony do kuchen­nych opo­wie­ści z moż­li­wo­ścią zaj­rze­nia do gara od czasu do czasu (i nie mówię tylko o „kuli­nar­nej” pre­zen­ta­cji Oli L.) pozo­sta­łem z dużym nie­do­sy­tem. Ale było miło ”…o rysun­kach się mówiło i o śpie­wie kto ma piątkę a kto nie”.

Ilość mediów na Auli się podwo­iła wli­cza­jąc w to mnie, wiec łapa­łem kadry ska­cząc pomię­dzy kablami.

Link do zdjęć na flickr.

Zobacz cały wpisNapisane przez w

Aula 40 - (foto)relacja

Aula 40 czyli przy­jem­nie spo­tkać rówie­śnika.

  • Wiesław K. opo­wia­dał o doświad­cze­niach użyt­kow­nika… lap­topa na waka­cjach w cie­płych kra­jach. Poza omó­wie­niem stra­te­gii oraz zysków cho­dziło też o proces. (***)
  • Natu­ralną kon­se­kwen­cją tego głos zabrał praw­nik Tomasz Z., który opo­wie­dział nam o regu­la­mi­nach i o tym czemu pra­wie wszy­scy na sali łamią prawo. (**)
  • Wysłu­cha­li­śmy Pawła C., który poka­zał jak nawią­zać z nim komu­ni­ka­cję gdy­by­śmy życzyli sobie dostać parę Euro. Można było się rów­nież dowie­dzieć co wynika z tego jak się tanio sprze­dasz byle komu. (***)
  • Pozo­sta­jąc przy komu­ni­ka­cji Dawid P. przed­sta­wił bar­dzo ogólną wie­dzę w zakre­sie narzę­dzi inter­ne­to­wych, na co prag­ma­tycz­nie nasta­wione audy­to­rium zare­ago­wało rów­nie ogól­nym przysypianiem. (*)
  • Na koniec tocząc nie­równą walkę z pizzą Jakub P. poka­zał co tak naprawdę składa się na suk­ces w start-​upie (****)

Aula​pol​ska​.pl (mam nadzieje chwi­lowo) zbun­to­wała się na mnie w kwe­stii logo­wa­nia wyświe­tla­jąc obraź­liwe komu­ni­katy w obcym języku (pro­gra­mo­wa­nia) więc gwiazdki zamie­szam u sie­bie ;)

Gdyby nie fakt, że wpis o Ogrodnikach i Aniołach powstał dzień wcze­śniej miał­bym wra­że­nie, że pre­zen­ta­cja Pawła C. powstała na jego bazie. A tak po pro­stu wiem, że dobrze odczy­tuje ocze­ki­wa­nia inwe­sto­rów w sto­sunku do tych, któ­rzy tej inwe­sty­cji oczekują.

(więcej...)

Zobacz cały wpisNapisane przez w

Follow Me - (foto)reportaż

Jak rasowy 747 na lot­ni­sku Okę­cie poda­łem się proś­bie (pole­ce­niu?) i podą­ży­łem. Kolejna po Muwie WOMM impreza mediafun’owa w „spor­to­wym” oto­cze­niu. Jak zwy­kle bez zadę­cia i na luzie. Ponie­waż Jan R. dziel­nie wytrwał do końca imprezy jako „zakon­trak­to­wany” foto­re­por­ter, pozo­stało mi uchwy­cić tzw. inne spoj­rze­nie. Czy sie udało? Oce­ni­cie sami.

Fol­low Me w moim obiektywie.

Link do zdjęć na flickr.

Zobacz cały wpisNapisane przez w

Aula 39 - (foto)relacja

W tym odcinku Auli obej­rzeli Państwo:

  • Damian L. prze­han­dlo­wał swoje gry.
  • Codility ustami Marcina G. pochwa­liło się lon­dyń­skim suk­ce­se­sami, za które trzymałem kciuki.
  • Krzysztof K. wraz z Jakubem K. z oraz Marcinem M. popro­wa­dził panel w z któ­rego wyni­kało że punkt widze­nia zależy od punktu siedzenia.
  • Mar­cin G. po raz ostatni przed prze­pro­wadzką w kra­inę tra­gicz­nych śnia­dań, wziął pod lupę Jakuba K. oraz Tomasza K.
  • Jakub G. oraz Paweł J. nato­miast poka­zali jak zamiast popu­lar­nej ostat­nio prak­tyki medial­nej aby kopać leża­cego, poko­pać tro­chę piłkę i pomóc leża­cemu. Adam Z w tym cza­sie uda­wał leżącego.
  • Tomasz K. z uro­czo kolo­rową współ­pre­le­gentką poka­zali, że bran­żowi kole­dzy ze Sta­nów nie mają nic do ukrycia

Bio­rąc pod uwagę, że na sce­nie poja­wiały się te same osoby w róż­nych kon­fi­gu­ra­cjach mia­łem wra­że­nie że oglą­dam serial bra­zy­lij­ski. To pew­nie była koin­cy­den­cja myśli po roz­mo­wie ze zna­jo­mym, który leciał do Bra­zyli na F1. Poza tym Artur K. sie­dział prze­cież po turecku. :)

Tak czy owak wszystko obfo­to­gra­fo­wa­łem i poni­żej fotorelacja

Zobacz cały wpisNapisane przez w

Aula 38 czyli o pomysłach i ich realizacji

Indu­strial­nie było. Klub M25 na war­szaw­skiej Pra­dze, czyli miej­sce waka­cyj­nej pracy dla kil­ku­na­stu mło­dych ludzi. Uczest­ni­ków pro­jektu Startup School Rafała A.
I pomy­śleć, że za mojej mło­do­ści jeź­dziło się zbie­rać tru­skawki. No cóż czasy się zmie­niają :)

Jak zwy­kle towa­rzy­szył mi apa­rat. Tym razem jed­nak mina Jana R. nie wró­żyła nic dobrego. „Jest ciemno” nie było dobrym okre­śle­niem. Było tra­gicz­nie ciemno a do tego matowo-​ciemno na ścia­nach i sufi­cie. Odbi­jać można było co naj­wy­żej kobiety w tańcu. Nie­stety tym razem w klu­bie muzyka nie grała.
Mając w tor­bie tylko 24−105÷4 pod­da­łem się po pół godzi­nie. Zasad­ni­czo pod­dały się aku­mu­la­tory w lam­pie. Sła­wetna matryca mojej piątki nie­stety nie zagwa­ran­to­wała suk­cesu. Potwier­dziła się więc teo­ria, że zamiast ISO zylion-​pięćset lepiej mieć jasny obiek­tyw. Jan R. takowy posia­dał. {zazdrość} Jeden f-​Stop robi różnicę.

Zdję­cia jak­kol­wiek ciem­niej­sze niż zwy­kle są do obej­rze­nia w jego galerii.
Po przej­rze­niu mate­riału stwier­dzi­łem, że mam tylko kilka zno­śnych ujęć ogól­nych i jedno Agnieszki D. Nie pozo­stało więc nic innego tylko uru­cho­mić kreatywność. 

Seria „Blo­ody Hell” wzięła swoją nazwę od wes­tchnie­nia w momen­cie stwier­dze­nia braku zapa­so­wych akumulatorów.

(więcej...)

Zobacz cały wpisNapisane przez w

Aula 37 - (foto)reportaż

To była ostat­nia Aula przed waka­cyjną prze­rwą.
Łukasz G. przy­pier­wiast­ko­wał się do tematu komu­ni­ka­cji, uży­wa­jąc do tego tabletu.
Mar­cin G. spo­zie­ra­jąc chłod­nym okiem prze­py­tał Witka F. w tema­cie dostar­cza­nia z jego firmy mro­żo­nek w sta­nie zdat­nym do spo­ży­cia. Witek zaś opo­wia­dał jaką ma Zasadę w pro­wa­dze­niu biz­nesu.
Jacek N. wyszedł na ring i sto­czył poje­dy­nek w poje­dynkę z udzia­łem publicz­no­ści
Jakub D. zasta­na­wiał się nato­miast czy opłaca się agile pod­czas gdy publika zasta­na­wiała się czy opłaca się jeść zimną pizzę.

Subiek­tywna wizja w for­mie wizu­al­nej poniżej

Zdję­cia tutaj jak zwy­kle na flickr

Zobacz cały wpisNapisane przez w