Archiwa tagu: Fotografia

Sunday at studfarm

Love­ly weather. Real people and beau­ti­ful ani­mals. Pas­sion to live and work. That was gre­at Sun­day at Tarant stud­farm.

Zobacz cały wpisNapisane przez w

Warsztaty portretu raz jeszcze

Mirek Wiśniew­ski pode­słał mi lin­ka do fil­mu z warsztatów z Marianem Schmidtem w WSF. Cho­ciaż sta­ra­łem się omi­jać oko kame­ry, ze dwa razy mnie uchwy­ci­ła. Una kame­ra jed­na. I to pod­czas nauki. 🙂 Cie­ka­we obej­rzeć to samo innym okiem. Dobry mon­taż też robi swo­je. Pole­cam raz jesz­cze. Cen­na wie­dza a wykła­dow­ca zacny.

[youtu­be http://​www​.youtu​be​.com/​w​a​t​c​h​?​v​=​U​5​g​4​3​O​1​8​YQw]

Dzię­ki Mirek.

Zobacz cały wpisNapisane przez w

Idealny kadr

W maju zda­rzy­ło mi się prze­spa­ce­ro­wać wzdłuż ogro­dze­nia war­szaw­skich Łazie­nek. Na nim to bowiem pre­zen­to­wa­ne były pra­ce Annie Leibo­vitz. Lubię uczyć się od naj­lep­szych. Czy wspo­mi­na­łem, że tytuł wysta­wy to „Women”? Nie mogło mnie tam nie być. 🙂

Miej­sce do pre­zen­ta­cji jest świet­ne. Foto­gra­fie od zain­te­re­so­wa­nych dzie­lił traw­nik. Daje to dobrą per­spek­ty­wę i ogra­ni­cza ilość miło­śni­ków pointylizmiu. Mam na myśli tych widzów z przy­kle­jo­nym nosem do wysta­wia­nych prac. Z odle­gło­ści bowiem dzie­się­ciu cen­ty­me­trów dobrze widać, że wydruk zbu­do­wa­ny jest z poje­dyń­czych punk­tów. Doświad­czy­łem dużej ilo­ści tego typu widzów, pocho­dze­nia dale­ko­wschod­nie­go, pró­bu­jąc rok temu ogar­nąć z odpo­wied­niej odle­gło­ści impre­sjo­ni­stów w lon­dyń­skiej Natio­nal Gal­le­ry. Bez dra­bi­ny nie dało rady. 🙂

Pra­ce Ann oka­za­ły się świet­ne. Naj­więk­sze wra­że­nie zro­bi­ły na mnie dwie rze­czy. Pierw­sza to por­tret Mary­lin Leibo­vitz, mamy Annie. Taki por­tret może zro­bić tyl­ko foto­graf, któ­ry cie­szy się peł­nym zaufa­niem oso­by foto­gra­fo­wa­nej.

You look like that only if you trust

(więcej…)

Zobacz cały wpisNapisane przez w

Aula Polska - moje zdjęcia w publikacji

Z oka­zji czwar­tych uro­dzin, Aula Polska zor­ga­ni­zo­wa­ła bibę w podej­rza­nie dobrym loka­lu o nazwie Hil­ton. Na wej­ściu otrzy­mać moż­na było jak co roku fol­de­rek Aulo­wy, w któ­rym to poja­wi­ły się moje zdję­cia.

JimB40 is publi­shing aga­in

To ja dzię­ku­ję. Całe­mu zespo­ło­wi. Pre­ze­sy już zosta­ły uho­no­ro­wa­ne więc moje szcze­gól­ne podzię­ko­wa­nia z kart­ki w tym roku idą do: Mać­ka Zie­liń­skie­go. To na nim bowiem spo­czy­wał bie­żą­cy cię­żar spi­na­nia cało­ści w sezo­nie 2010–2011.
Dzie­ku­ję rów­nież wszyst­kim foto­gra­fo­wa­nym za uśmie­chy (na któ­re polu­je nie­stru­dze­nie) i bycie sobą. (więcej…)

Zobacz cały wpisNapisane przez w

Mój startup'owy weekend

Tur­ning my ide­as into the pro­jects

Jeże­li ocze­ku­jesz kolej­nej rela­cji lub zdjęć z imprez star­tu­po­wych to trze­ba się będzie wyka­zać pew­ną dozą cier­pli­wo­ści. Ten wpis, cho­ciaż będzie o nich, przy­pi­sa­ny jest bar­dziej do dzia­łu roz­wój oso­bi­sty w tema­cie suk­ces i poraż­ka. Na koń­cu jed­nak znaj­dziesz jed­nak małą prób­kę wizu­al­nych efek­tów w posta­ci kil­ku zdjęć ze Star­tup Week­end War­saw.

To miał być week­end, w któ­rym wystar­tu­ję. Tak na poważ­nie. Obra­cam się od zawsze w śro­do­wi­sku nowych przed­się­wzięć bazu­ją­cych na nowych tech­no­lo­giach. Kie­dy usły­sza­łem o Startup Weekend w War­sza­wie wie­dzia­łem, że tam będę. Tym razem jed­nak bez apa­ra­tu foto­gra­ficz­ne­go. Zasko­cze­nie? Życie bez nie­spo­dzia­nek bywa nud­ne. Na imprez­kę był „zakon­trak­to­wa­ny” dobry fotograf a ja uzna­łem, że czas aby wizjo­ner­ska część moje­go ja poja­wi­ła się przed publi­ką. „No talks just action”. Czy może być lep­sza reko­men­da­cja jeże­li chce się coś zre­ali­zo­wać?

Przygotowania

W tym celu z pudeł­ka z napi­sem IDEAS wysy­pa­łem tecz­ki z pomy­sła­mi i zaczą­łem prze­glą­dać. Część z nich ma rodo­wo­dy z roku 2000. Jeden z men­to­rów świad­kiem. Zaczą­łem to prze­glą­dać. Pierw­sze na bok poszły tecz­ki z goto­wy­mi pomy­sła­mi któ­re ktoś już dobrze zre­ali­zo­wał. Na przy­kład pomysł z 2006 empre​za​.pl to świet­nie dziś zre­ali­zo­wa­na i dzia­ła­ją­ca na ryn­ku evenea. Szko­da Mar­cin, że nie pocią­gne­li­śmy tema­tu roz­wo­ju Oioli nie? 😉

Popa­trzy­łem na pozo­sta­łe czte­ry fol­der­ki pod kątem tema­tów. Co mnie krę­ci? Na czym się znam? Z cze­go będę miał rado­chę jak powsta­nie? I odstrze­li­łem to co nie było zwią­za­ne z Inter­ne­tem oraz sprzę­tem mobil­nym. Na pla­cu boju zosta­ły trzy pomy­sły. Moż­na­by je podzie­lić wedłuch subiek­tyw­nej oce­ny na pro­sty, śred­nio trud­ny i kosmicz­nie nie­praw­do­po­dob­ny. W życiu nigdy nie uzna­wa­łem tak zwa­ne­go środ­ka, albo jeź­dzi­łem mer­ce­de­sem z S‑klasy albo odbi­ja­łem się z buta. Zosta­wi­łem więc dwa.

(więcej…)

Zobacz cały wpisNapisane przez w

Klaudia - warsztaty bladym świtem

W zeszłym roku posta­no­wi­łem kon­se­kwent­nie posze­rzać wie­dzę prak­tycz­ną w zakre­sie reali­za­cji sesji. Zaczą­łem się więc roz­glą­dać za warsz­ta­ta­mi, któ­re mi to umoż­li­wią. Kie­ru­nek przez skó­rę już czu­łem. Ludzie. Pozo­sta­ło tyl­ko się rozej­rzeć za czymś cie­ka­wym. A jak czło­wiek szu­ka to i znaj­dzie.

Zda­je się, że przez Canon Board zna­la­złem Grześka Osuch'a, któ­ry wła­śnie star­to­wał ze swo­imi warsz­ta­ta­mi. W dobo­rze i wybo­rze kie­ru­je się intu­icją. O ile dobrze pamię­tam w roz­mo­wie tele­fo­nicz­nej usły­sza­łem w gło­sie ten cha­rak­te­ry­stycz­ny ton kie­dy mówi czło­wiek z pasją plus dobrze nam się roz­ma­wia­ło. Zdję­cia model­ki posta­wi­ły krop­kę nad I. Bowiem, dla­te­go, ponie­waż, że: Klaudia faj­na jest.

Wpła­ta poszła. Sprzęt spa­ko­wa­ny. Pozo­sta­ło tyl­ko się poło­żyć po dobra­noc­ce co by już gdzieś po czwar­tej rano zjeść śnia­da­nie i ruszyć w kie­run­ku war­szaw­skiej sta­rów­ki.

Co i gdzie

Loka­li­za­cja: War­sza­wa, rynek Nowe­go Mia­sta
Czas: 2 maja 2010 — 5:00 rano
Eki­pa pod­sta­wo­wa: 1x dziar­ski instruk­tor, 1x lek­ko zie­wa­ją­ca model­ka, 2x kur­san­ci
Eki­pa dodat­ko­wa: 1x zain­te­re­so­wa­ny dostaw­ca pie­czy­wa, 1x bie­gacz w dre­sie, 1x jam­nik
Sprzęt na szyi: 3x body Cano­na, obiek­ty­wy EF50/1.4, EF100/2.8, EF135/2.0 EF24-105/4.0
Sprzęt na ple­cach: 2x sta­ty­wy do lamp, 1x para­sol­ka (thru), 1x blen­da po byku (pi razy oko 2m kwa­dra­to­we)
Nie­zbęd­ne dodat­ki: 1x pudeł­ko tic-tac, 1x chu­s­tecz­ki higie­nicz­ne, 2x para­so­le, dobry humor w dużej ilo­ści

Wsta­nie o 4 rano do przy­jem­no­ści nie nale­ży, chy­ba że efek­tem mają być zdję­cia. Wte­dy wyska­ku­je­my z wyrka jak z pro­cy pomi­mo ze za oknem czar­no. Stu­dio Grze­go­rza zlo­ka­li­zo­wa­ne jest przy samym Sta­rym Mie­ście. Bie­rzesz gra­ty i w cią­gu 5 minut znaj­du­jesz dobrą miej­sców­kę. Poran­ny ter­min nie sprzy­jał fre­kwen­cji. Tym lepiej dla mnie. Lubie się uczyć w małych gru­pach. Poza tym wszy­scy, któ­rzy para­ją się foto­gra­fią wie­dzą, że o tej godzi­nie świa­tło jest świet­nie. (więcej…)

Zobacz cały wpisNapisane przez w

Warsztaty fotografii ekspresyjnej

Pomyśl o kobie­tach Tomek 😉

Gru­dnio­wa sesja z Weroniką dała mi impuls do poszu­ki­wa­nia wie­dzy w for­mie prak­ty­ki. Szko­leń co nie mia­ra, a wie­dzy o ich jako­ści nie­wie­le. Przy­po­mnia­łem sobie więc powie­dze­nie, że jak uczyć się to tyl­ko od naj­lep­szych. Uwa­gę moją nie­ba­wem przy­cią­gnę­ło ogło­sze­nie o pierw­szej edy­cji warsztatów mistrzowskich w tema­cie por­tret i foto­gra­fia eks­pre­syj­na. Powa­dzo­ne mia­ło być przez Mariana Schmidt’a sze­fa War­szaw­skiej Szko­ły Foto­gra­ficz­nej. Ponie­waż była to pierw­sza edy­cja, pro­mo­cyj­na cena w wyso­ko­ści 450 zł rów­nież zachę­ca­ła. I tak ostat­ni sycz­nio­wy week­end spę­dzi­łem nie­opo­dal war­szaw­skie­go Tor­wa­ru.

Piątek

Wykład z teo­rii. Nasta­wio­ny na zaję­cia prak­tycz­ne i głod­ny pra­cy w stu­dio potrak­to­wa­łem go jako koniecz­ność. Już na samym począt­ku oka­za­ło się ze nie­słusz­nie. Przede wszyst­kim wykła­dow­ca, któ­ry prze­ka­zał i poka­zał to cze­go do tej pory nie zna­la­złem w książ­kach.

Naci­skasz migaw­kę wte­dy kie­dy czu­jesz, że war­to”
„Świa­do­mość foto­gra­fa potra­fi zabić zdję­cie”

No pro­szę czy­li moja intu­icja nie zawo­dzi. War­to jed­nak było usły­szeć to od auto­ry­te­tu. To tro­chę jak z prze­pi­sem na dobrą potra­wę. Ile tej soli? Dokład­nie tyle, żeby Tobie albo innym sma­ko­wa­ło. Dodat­ko­wo oczy­wi­ście dużo war­to­ścio­wej wie­dzy. Aktyw­ne oko, zasa­dy kom­po­zy­cji, barie­ra pry­wat­no­ści itd.

Cza­sem jest tak, że przyj­dziesz na zdję­cia a zdjęć nie będzie. Nie dobry stan psy­chicz­ny Twój albo mode­la”. Skąd ja to znam?…

Sobota

Znów teo­ria plus oglą­da­my zdję­cia i malar­stwo. “Naj­lep­szą meto­dą nauki jest kopio­wa­nie”. Here­zja? Ależ skąd. Mój ulu­bio­ny Vet­tria­no tak wła­śnie zaczy­nał. A kogo kopio­wać? „Tyl­ko i wyłącz­nie naj­lep­szych”. To też wie­dzia­łem pod­świa­do­mie. Dla­te­go ostat­nia moja wizy­ta w Natio­nal Gal­le­ry trwa­ła 3 razy dłu­żej niż pla­no­wa­łem.

Po czę­ści teo­re­tycz­nej przy­szedł czas coś prze­ką­sić i roz­po­cząć część prak­tycz­ną. W wyni­ku prze­ta­so­wań wylą­do­wa­łem w gru­pie zaawan­so­wa­nej, co powo­do­wa­ło lek­ki dys­kom­fort, bio­rąc pod uwa­gę rze­czy­wi­ste zaawan­so­wa­nie. Wie­dza co zna­czy „przy­mknąć prze­sło­nę” musia­ła chwi­lo­wo wystar­czyć. Dru­gim nega­tyw­nym aspek­tem był cał­ko­wi­ty brak kobiet w gru­pie. Lubię obser­wo­wać jak kobie­ty foto­gra­fu­ją ludzi. Moż­na wie­le pod­pa­trzeć. Foto­gra­fia ludzi to jed­nak sfe­ra emo­cji a tam kobie­ty maja ewi­dent­ny han­di­cap. Face­ci za to uwiel­bia­ją się chwa­lić. Stad też nie bar­dzo się zdzi­wi­łem męskim skła­dem gru­py pro­fe­sjo­na­li­stów. Foto­gra­fo­wa­nie czas było zacząć.

(więcej…)

Zobacz cały wpisNapisane przez w

sesja foto w plenerze z Weroniką

Loka­li­za­cja: War­sza­wa, Kępa Potoc­ka
Czas: gru­dzień 2009, przed zacho­dem słoń­ca
Eki­pa: 1x chęt­na model­ka, 1x aktyw­ny foto­graf
Sprzęt: 1x body Cano­na, EF50/1.4, EF70-200/4.0, 2x lam­pa EX580, 1x sta­ty­wy do lamp
Nie­zbęd­ne dodat­ki: ręka­wicz­ki i czap­ki

Pod koniec zeszłe­go roku, dokład­nie tuż przed świę­ta­mi, sie­dzia­łem sobie czy­ta­jąc po foto­gra­fo­wa­niu ludzi. Dokład­nie o por­tre­tach i sesjach. Gru­dzień był chłod­ny ale bez­śnież­ny. Pogo­da taka sobie. Kie­dy to nie­spo­dzie­wa­nie koło 14:00 zaczę­ło się prze­cie­rać i wyj­rza­ło słoń­ce. Pamię­tam jak dziś. W 10 sekund zro­zu­mia­łem ideę sło­wa foto­gra­fia. Świa­tło. Na zewnątrz było super świa­tło. Spoj­rza­łem na książ­kę i w kolej­ne 10 sekund zro­zu­mia­łem następ­ną rzecz zwią­za­ną z foto­gra­fią por­tre­to­wą. Chce się jej nauczyć? Ależ oczy­wi­ście… to co ja robię na fote­lu w domu?

(więcej…)

Zobacz cały wpisNapisane przez w