Po styczniowej przerwie zawitałem na Aulę, na której zawsze coś się dzieje. Nawet kiedy się nic nie dzieje.
- Gerard K. opowiadał o zbieraniu danych osobowych. Temat ważny ale monotonna forma spowodowała spadek energii do poziomu kiedy nie mogłem sobie przypomnieć mojej podstawowej danej osobowej.
- Michał M. mówiąc szybko, szybko pokazał jak szybko randkować. Innymi słowy właściwy człowiek na właściwym miejscu. Na uwagę znanej podróżniczki Kamili S., że kobiety wolą dłużej, wyciągnął asa z rękawa. Były to badania, według których kobietom wystarczą 4 minuty…
- Wojciech S. pokazał jak zapłacić w rachunek w 2 kliknięciach. Nie zobaczyliśmy jednak co pokazać jako potwierdzenie Panu, który przychodzi wyłączyć prąd bo nie zapłaciliśmy 1 zł 58 groszy z plus odsetki. Temat był ważny bo po szybkich randkach niejednemu z nas może być potrzebne narzędzie do sprawnego płacenia rachunków.
- Marek W. opowiadał o hodowli rybek na urządzenia mobilne. Stoczył nierówną walkę z mikrofonem a właściwie dwoma. Do przerwy 2:1 dla mikrofonów. W przewie zaś można się było dowiedzieć, że platforma apple ma 99% rynku przy 18% udziale, oraz że najlepszą strategią biznesową w appStore jest mieć szczęście.
- Jakub S. zaś przedstawił poliglotkę Ivonę, co do seksualności której, można było mieć poważne zastrzeżenia. Ivona bowiem mówiła czasem, urzekająco niskim, męskim głosem. Innym zaś razem przekonywała nas, że Igor D. to “Pełen energii koordynator organizacyjny spotkań Auli”. W kuluarach mówiło się, że swoje prawdziwe ja Ivona pokazuje mówiąc po rumuńsku.
Wszystko to a nawet więcej zobaczycie pewnie u Macieja B. jak tylko opadnie wrzawa po premierze. A była to premiera znacząca.
Szczegóły prezentacji na czterdziestejszóstej stronie Auli, która notorycznie odmawia mi zalogowania, przepraszając słodkim napisem “logowanie sie nie powiodło… “. Kokietka jedna. Tajemniczość i niedostępność gramy. Pozostaje manifestacyjnie zignorować, co zwykle pomaga w budowaniu dalszej relacji.
Jak pewnie dało się zauważyć w tytule brakuje przedrostka foto. No i faktycznie foto brak. Bezpośrednio jest to związane całkowitym spadkiem kreatywności wizualnej spowodowanej wrażeniami słuchowymi. Bodziec – reakcja. Słaby bodziec – słaba reakcja. Lekkie ożywienie nastąpiło przy randkach. Sytuacje próbowała ratować Kamila barwnym strojem, który jak wiadomo przyciąga obiektyw. Jednakowoż poziom otępienia zmysłów osiągnął wyjątkowy niż. Na szczęście tuż przed rozpoczęciem udało mi się się wykonać fotkę “podejrzanej” Iwonie.
W związku z powyższym. Uprasza się organizatorów o wcześniejsze sugestie prezenterom, iż produktowo-sprzedażowy lans w wielkości 1/3 prezentacji całkowicie wystarcza w celach reklamowych. W pozostałej części warto powiedzieć coś o branży lub trudnej drodze budowania firmy od zera. Ewentualnie można mówić wyłacznie o firmie pod jednym jednak warunkiem. Należy prezentować z energią nie mniejszą niż przedstawiciel szybkej randki i co najmniej takim uśmiechem na twarzy. W przeciwnym razie jest wielce prawdopodobne, że pizzy będzie zostawać coraz więcej.
Ostatnio komentowane