<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>JimB.40 Blog &#187; psychologia</title>
	<atom:link href="http://blog.jimb40.com/category/psychologia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.jimb40.com</link>
	<description>the older the better</description>
	<lastBuildDate>Wed, 04 Aug 2010 10:56:44 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Dobra wróżka nie jest zła</title>
		<link>http://blog.jimb40.com/2010/07/31/dobra-wrozka-nie-jest-zla-2/</link>
		<comments>http://blog.jimb40.com/2010/07/31/dobra-wrozka-nie-jest-zla-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 31 Jul 2010 21:07:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>JimB40</dc:creator>
				<category><![CDATA[psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[astrologia]]></category>
		<category><![CDATA[doradca]]></category>
		<category><![CDATA[pl]]></category>
		<category><![CDATA[tarot]]></category>
		<category><![CDATA[wróżka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.jimb40.com/?p=1901</guid>
		<description><![CDATA[&#8220;&#8230; Nie no to już jest jazda na maksa. Chyba nie będzie o szklanych kulach i czarnych kotach? &#8230; &#8220; A będzie, bedzie&#8230; plus do tego zapach kadzidełka. Ezoteryka od paru lat jest w kręgu moich zainteresowań. Przekłada się to między innymi na zmniejszającą się ilość miejsca na półce z książkami o tej tematyce. Swego czasu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_1902" class="wp-caption alignleft" style="width: 310px"><a href="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2010/07/pfCAT.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g1901]"><img class="size-medium wp-image-1902 " title="pfCAT" src="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2010/07/pfCAT-300x217.jpg" alt="" width="300" height="217" /></a><p class="wp-caption-text">Atrybuty zawodowe to rzecz podstawowa</p></div>
<p><strong>&#8220;&#8230; Nie no to już jest jazda na maksa. Chyba nie będzie o szklanych kulach i czarnych kotach? &#8230; &#8220; A będzie, bedzie&#8230; plus do tego zapach kadzidełka. Ezoteryka od paru lat jest w kręgu moich zainteresowań. Przekłada się to między innymi na zmniejszającą się ilość miejsca na półce z książkami o tej tematyce. Swego czasu w ramach “działań poza strefą komfortu” powstał projekt “wróżka”. Parę słów wiec o projekcie i efektach.</strong></p>
<p>Od zawsze związany hobbystycznie i zawodowo z informatyką. Tematy ezoteryki więc, były dla mnie odległe jak planeta Neptun. Przyszedł jednak dzień kiedy zacząłem zdawać sobie sprawę, że odrzucam coś bez wcześniejszej weryfikacji, a ściślej mówiąc robię to bazując na informacjach od ludzi, których punkt widzenia jednak różni się od mojego.</p>
<p>Niepotwierdzone źródło donosi, iż w roku 2007 oraz 2008 Polacy wydali na ezoterykę więcej pieniędzy niż na edukację. Uprasza się o nie skanie mi do gardła z pytaniem o nazwę źródła, dowody, zestawienia lub twarde cyfry. Piszę niepotwierdzone bo była to informacja radiowa usłyszana któregoś poranka w korku. Być może Polacy wydali mniej. Z pewnością jednak usługi z tego sektora cieszą się ogromną popularnością. Fakty natomiast są takie. Fakt pierwszy to moje rozmowy biznesowe w czasach boom’u usług 0-700 a później SMS Premium. Wróżby sprzedawały się i sprzedają dobrze. Fakt drugi w drzwiach jednej miłej wróżki minąłem się z pewnym zatwardziałym pragmatykiem. Przynajmniej tak jest kreowany przez media.</p>
<p>Wiele wskazywało na to, że ludzie dzielą się na tych co chodzą do wróżek i na tych mówią, że nie chodzą. Co jest takiego, że sięgamy po metody, które w  powszechnej opinii skazane są na banicję? Czemu płacimy za to bajońskie sumy? Kto to jest “wróżka”? <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Wyrocznia_(Matrix)">Czy częstuje ciasteczkami</a>? Pytań było wiele. Znajomi pytani wprost odpowiadali mętnie lub wykonywali gest od którego powstają wgłębienia w czole. Pozostało zainwestować i uzyskać odpowiedź samodzielnie.</p>
<p><span id="more-1901"></span>W tamtym czasie nie udało mi się opanować i lekceważącego nastawienia do tematu. Ezoteryka kojarzyła mi się z pisanymi na zamówienie bzdurami na ostatnich stronach kolorowych pisemek. Wykazywałem się dużą wewnętrzną determinacją aby udowodnić, iż jest to bzdura. Tradycję wróżb andrzejkowych uważałem za relikt przeszłości. Jak się okazało wyszło to projektowi na plus. Przez 3 lata prowadziłem “badania” notując na bieżąco informację, odczucia oraz opinie.</p>
<h3>On czy ona?</h3>
<p>Piszę wróżka bo gdzieś przez lata wytworzył się schemat kobiecego charakteru zajęcia, nie wsppominając o występującym lekkim zabarwieniu negatywnym. Czarodziej to ten fajny gość z różdżką, czarownica to ta wiedźma palona na stosie. Pozostawiając nazewnictwo w konwencji damskiej polecam oderwać się od schematu tego podziału. Faceci w branży są również cenieni. Historycznie nawet bardziej. Wódz plemienia chadzał przed bitwą do szamana, a nie jeden król do astrologa.</p>
<h3>Subiektywny opis spotkanych wróżek.</h3>
<h4>Wróżka wyrocznia.</h4>
<p>Twoja interakcja nie będzie potrzebna. Bazuje ona na koncepcji że Twoje życie jest w pewien sposób zdefiniowane od momentu poczęcia. W zależności co wróżka praktykowała może to być np. pozycja Słońca w chwili Twoich narodzin lub też jakie Qi poszło do płuc z pierwszym oddechem. Wróżka wyrocznia patrzy na Twoje życie w całości. Na dobrą sprawę do wróżki wyroczni można się udać raz w życiu. Wbrew pozorom koncepcja nie zakłada, iż nasze życie jest kompletnie zdefiniowane. Zdefiniowane są natomiast okresy w których mamy większe lub mniejsze szczęście do tego żeby sprawy się udawały.</p>
<h4>Wróżka doradca</h4>
<p>Interakcja wskazana. Tutaj przychodzimy z tematem (problemem). Pytasz i otrzymujesz konkretne odpowiedzi. Warto odrobić pracę domową przed wizytą. Czyli rozpisać &#8220;drzewko&#8221; pytań. Co ciekawe, samodzielne rozpisanie pytań i możliwych odpowiedzi, często prowadzi do odkrywczej decyzji, że żadna konsultacja nie będzie potrzebna. Czarno na białym leźy bowiem przed nami odpowiedź na nurtujące nas pytanie.</p>
<h4>Dobra wróżka</h4>
<p>Dobra wróżka w dzisiejszych czasach wygląda dosyć niepozornie. Zasadniczo w codziennym życiu trudno ją odróżnić od &#8220;nie-wróżki&#8221;. Wykonuje w życiu normalne zajęcia, dajmy na to pracuje w powiatowym urzędzie pracy. Z moich obserwacji wynika, iż w przypadku tych najlepszych jest to pasja i zajęcie w pewien sposób dodatkowe. Wspólnym mianownikiem pracy jest zawód opierający się na pomocy ludziom. Służba zdrowia na przykład. Siedząc w kiedyś w mieszkaniu na warszawskim blokowisku, pijąc świetną herbatę i przegryzając ciasteczka zastanawiałem się, czy to nie jest właśnie <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Wyrocznia_(Matrix)">wspólny mianownik</a> świadczący o jakości <img src='http://blog.jimb40.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<h4>Kiepska wróżka</h4>
<p>Tapeta w gwiazdy i inne gadżety w starannie zaaranżowanym pomieszczeniu. Reklama w pismach lub portalach. Telefon 0-700 albo SMS premium. Ustalony cennik wg stawki godzinowej. Czasami asystentka umawiająca terminy. Metoda seryjnych wizyt, czyli konieczność powtórnego przyjścia za tydzień/miesiąc. No cóż u mnie zapala się czerwona lampka. Mamy do czynienia przede wszystkim ze sprawnym modelem na zarabianie pieniędzy a nie doradcą.</p>
<h4>Wróżka wirtualna</h4>
<p>Przy okazji, pozwoliłem sobie robić kopię horoskopu miesięcznego z jednego z bardziej poczytnych wortali na temat ezoteryki. Jakoś nie byłem specjalnie zdziwiony faktem, że w styczniu kolejnego roku zobaczyłem identyczny tekst jak w styczniu roku poprzedniego. No cóż, w końcu słońce znalazło się z powrotem w tym samym gwiazdozbiorze. Nieprawdaż?</p>
<h3>Informacje praktyczne</h3>
<h4>Narzędzia pracy</h4>
<p>Jednym z najbardziej rozpowszechnionych obecnie narzędzi są karty. Karty zwykłe, ulubiony przez wielu Tarot lub Karty Anielskie. Można się oczywiście wgłębiać w szczegóły. Wady i zalety. Osobiście uważam, że nie ma to dużego znaczenia. Czy ważne jakiego klucza używa hydraulik, który przyszedł naprawić nam grzejnik jeżeli praca została wykonana poprawnie? Ważny jest efekt końcowy. Pojawienie się jednak rzeczonego hydraulika z samym śrubokrętem wzbudziłoby moją czujność <img src='http://blog.jimb40.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Jeżeli jadnak miałbym wybierać  to odpowiada mi Tarot i jego koncepcja, o której wiele osób zapomina. Mówi ona, że informacje z rozkładu poparte wiedzą interpretacji to najbardziej prawdopodobny przebieg wydarzeń na chwilę dokonywania rozkładu. Oznacza to ni mniej ni więcej, że bardzo dużo zależy od naszych dalszych działań.</p>
<h4>Koszty</h4>
<p>W odróżnieniu od fotografii gdzie funkcjonuje Związek Polskich Artystów Fotografików tu niestety nie ma organizacji branżowej publikującej standardowe cenniki. W związku z tym rozrzut cenowy jest duży i podlega pełnej dowolności. Trzeba się przygotować na koszty od stu złotych do kilkuset złotych za jedno-godzinne spotkanie. Ocena czy wróżka za stówę jest gorsza od tej pięć mija się z celem. Cenę należy potraktować w kategoriach marki. Audi kosztuje więcej niż Volkswagen co wcale nie oznacza że zawsze jest bardziej niezawodnym samochodem.</p>
<h4>Brak nastawienia anty</h4>
<p>Skoro już tam jestem to nie neguję. Nie zastanawiam się, że coś jest bez sensu. Niuanse traktuję jako część całość informacji. Zdziwiła mnie informacja, że karty mam przełożyć do siebie trzy razy lewą ręka. Było jednak bardzo mało prawdopodobne, że stanie mi się od tego krzywda. Zarówno fizyczna  jaki psychiczna. Potraktowałem spotkania jak dobrą zabawę.</p>
<h4>Minimalizacja sygnałów zwrotnych</h4>
<p>Dobra wróżka jest bardzo często jeszcze lepszym psychologiem zachowań ludzkich. Jeżeli moim celem jest również sprawdzenie wartości doradztwa postarałem się zmniejszyć swoje reakcje do minimum. Zajmując się czasami infobroker’ką wiem jak dużo można ustalić mając do dyspozycji: strzęp informacji, umiejętność wnioskowania oraz umiejętność zadawania pytań. Przykładowo słyszę zdanie  “Tu jest jakaś starsza kobieta. Bilsko. Ktoś z rodziny?” Chociaż w głowie kiełkował pomysł zwrócenia się do cioci o kasę, okrzyk &#8220;Kurde wiedziałem, że ciocia Marysia mi pomoże&#8221; nie jest dobrą reakcją. Zamiast tego warto unieść lewą brew ewentualnie prawą i powiedzieć “to ciekawe&#8230;” przeczekując przedłużającą się ciszę. Niektóre wróżki z pewnością potrafią czytać mowę ciała. I w zależności od twoich gestów afirmacji lub negacji wnioskować czy są na dobrym tropie. W przypadku dobrych fachowców jednak, nie wykorzystują oni z pewnością tej wiedzy do manipulacji.</p>
<h4>Notatki</h4>
<p>Talk is cheap zwane potocznie gadka-szmatka. W natłoku informacji, specyficznego sposobu ich formułowania oraz atmosfery spotkań wiele rzeczy może po prostu umknąć. Zakładając że celem nie był relaks, robienie notatek ma dużą wartość. Osoby z perfekcyjną pamięcią i umiejętnością szybkiego przyswajania informacji słuchowo mogą zanotować potrzebne informacje zaraz po spotkaniu. Jeżeli chcesz się wyluzować zapytaj o zgodę i nagrywaj. Każdy normalny doradca nie będzie miał żadnego problemu z wyrażeniem zgody.</p>
<h4>Weryfikacja wstępna</h4>
<p>Patrząc na notatki, łatwo było mi określić które informacje są bezwartościowe lub mają taki poziom ogólności, że można je skreślić. Informację “wyruszysz w podróż” wykreślam. Codziennie gdzieś się udaję. Bliżej lub dalej. Sprawdzalność 100%. “Wyruszysz w długą podróż przez wodę, zagranica, nie Europa” zostawiam. W szczególności że praca w tym czasie nie była związana z podróżami a urlop zaplanowany był w Polsce.</p>
<h4>Weryfikacja końcowa</h4>
<p>Tutaj wszystko zależy czy chodziło o informacje ogólne o dłuższym zasięgu czasowym czy też informacje, które ułatwiały mi podjęcie decyzji w jakiejś sprawie.</p>
<p>W pierwszym przypadku notatki lądowały w archiwum i nie wracałem do niech przez okres roku. Po roku kartka lądowała na biurku a informacje były weryfikowane z rzeczywistością.  Miałem świadomość mechanizmu psychologicznego zwanego “<a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Samospełniające_się_proroctwo">samospełniającą się przepowiednią</a>”. Ale&#8230; Po pierwsze, źródło nie było traktowane jako wiarygodne. Po drugie mam tę cechę, że muszę “przepracować” informację aby ją efektywnie zapamiętać. Celowo tego nie robiąc, dwa tygodnie po spotkaniu byłem w stanie podać 5 do 10% informacji.</p>
<p>W drugim zaś przypadku traktowałem spisane informacje jako materiał do analizy czy decyzja, którą chcę podjąć jest słuszna. Przy weryfikacji efektów podjętej decyzji starałem się ocenić na ile mi pomogły.</p>
<h3>Przemyślenia końcowe i wnioski</h3>
<p>W jakim celu można się wróżki pofatygować. Od najmniej do najbardziej istotnej w moim przekonaniu.</p>
<p>I<strong>nformacja</strong>. Zaspokojenie potrzeby wiedzy, której nie możemy uzyskać inna metodą. Co się wydarzy “jeśli” lub dlaczego stało się tak jak się stało.</p>
<p><strong>Relaks.</strong> Godzinka w miłej atmosferze przesiąkniętej &#8220;fikcją&#8221;. Kino spełnia podobną funkcje tyle, że jest tańsze i nie podają herbaty.</p>
<p><strong>Mentoring</strong>. Ktoś spogląda na nasze sprawy z punktu widzenia, który jest odległy jak Pluton (gwiezdne skojarzenie celowe). Przydatność tych informacji będziesz musiał(a) ocenić samodzielnie.</p>
<p><strong>Doradztwo</strong>. Konkretne sprawy i konkretne odpowiedzi. Czyli efektywna pomoc w podjęciu decyzji. Im bardziej ważna i brzemienna w skutki decyzja tym większa presja psychologiczna i chęć do upewnienia się, że podejmiemy właściwą. Z pragmatycznego punktu widzenia podjęcie decyzji nawet niewłaściwej jest najczęściej korzystniejsze niż nie podjęcie żadnej. Doradca po prostu pomaga.</p>
<h4>Jakość informacji</h4>
<p>Prognoza sprawdziła się ilościowo w około dwóch trzecich informacji, w przypadku osoby którą uważam z niezłego doradcę również bez kart. Nieświadomie czasami postępowałem odwrotnie do “podpowiedzi” lub je ignorowałem. Zdarzyło mi się świadomie przetestować samosprawdzającą się przepowiednię, idąc dokładnie tropem podpowiedzi. Dwie trzecie. Trafiły się dwie spektakularne wtopy, czyli złe prognozy w stosunku do ważnych według mnie informacji. Była też perełka jak informacja, że osoba płci męskiej pomoże mi załatwić w konkretnym miesiącu kolejnego roku konkretną ważną sprawę. Będąc w dobrym humorze zapytałem przekornie o wiek. Dostałem odpowiedź w postaci roku urodzenia i znaku zodiaku co zawęża datę urodzenia do jednego z 2 miesięcy. Dopiero w grudniu następnego roku zauważyłem, że dokładnie w tym miesiącu facet pomógł mi załatwić ważną sprawę. Ustalenie jego daty urodzenia nie było najprostsze ale odpowiedź dała mi do myślenia.</p>
<h4>Zagrożenia</h4>
<ul>
<li> Łatwo można trafić na wróżkę biznesmena. Jeżeli ilość słów “jeśli” w jednym zdaniu przekracza 2 sztuki lub też tryb warunkowy zdania jest tak zawiły, że sami nie potrafimy określić ile jest warunków, to niestety pieniądze poszły w błoto. W rozpoznawaniu tego typu doradców polecam się szkolić na wypowiedziach analityków rynku finansowego.</li>
<li>Można trafić na wariata/kę lub sekto pochodne klimaty.</li>
<li>Ślepo wierząc i nie weryfikując informacji, można się uzależnić. Kolejne decyzje będą wtedy podejmowanie tylko i wyłącznie po konsultacji. Problem takich klientów dotyczy również psychoanalityków.</li>
</ul>
<h3>Jak znaleźć wróżkę</h3>
<p>Oczekiwałeś(aś) numeru telefonu?&#8230; Przecież byłaby to krypto-reklama. Zapytaj znajomych. Na 100% masz takich, którzy skorzystali już tej formy doradztwa. Pytaj kobiety. To absolutnie nie oznacza, że tylko one są gośćmi wróżek. One po prostu nie mają takich oporów jak faceci żeby tą wiedzą się podzielić.</p>
<p>PS.<br />
Przedstawiony kot nie jest stricte kotem wróżkowym. Jednakże wyraził zgodę na wystąpienie w tej roli na potrzeby niniejszego artykułu i otrzymał zapłatę postaci czterech frytek.</p>


<div class="shr-bookmarks shr-bookmarks-expand shr-bookmarks-center">
<ul class="socials">
		<li class="shr-comfeed">
			<a href="http://blog.jimb40.com/2010/07/31/dobra-wrozka-nie-jest-zla-2/feed" rel="nofollow" class="external" title="Subscribe to the comments for this post?">Subscribe to the comments for this post?</a>
		</li>
		<li class="shr-mail">
			<a href="mailto:?subject=%22Dobra%20wr%C3%B3%C5%BCka%20nie%20jest%20z%C5%82a%22&amp;body=Link: http://blog.jimb40.com/2010/07/31/dobra-wrozka-nie-jest-zla-2/ (sent via shareaholic)%0D%0A%0D%0A----%0D%0A %0D%0A%0D%0A%22...%20Nie%20no%20to%20ju%C5%BC%20jest%20jazda%20na%20maksa.%20Chyba%20nie%20b%C4%99dzie%20o%20szklanych%20kulach%20i%20czarnych%20kotach%3F%20...%20%22%E2%80%A8A%20b%C4%99dzie%2C%20bedzie...%20plus%20do%20tego%20zapach%20kadzide%C5%82ka.%20Ezoteryka%20od%20paru%20lat%20jest%20w%20kr%C4%99gu%20moich%20zainteresowa%C5%84.%20Przek%C5%82ada%20si%C4%99%20to%20mi%C4%99dzy%20innymi%20na%20zmniejszaj%C4%85c%C4%85%20si%C4%99%20ilo%C5%9B%C4%87%20miejsca%20na%20p%C3" rel="nofollow" class="external" title="Email this to a friend?">Email this to a friend?</a>
		</li>
		<li class="shr-wykop">
			<a href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http://blog.jimb40.com/2010/07/31/dobra-wrozka-nie-jest-zla-2/&amp;title=Dobra+wr%C3%B3%C5%BCka+nie+jest+z%C5%82a" rel="nofollow" class="external" title="Add this to Wykop!">Add this to Wykop!</a>
		</li>
		<li class="shr-twitter">
			<a href="http://twitter.com/home?status=Dobra+wr%C3%B3%C5%BCka+nie+jest+z%C5%82a+-+http://b2l.me/ad8at9&amp;source=shareaholic" rel="nofollow" class="external" title="Tweet This!">Tweet This!</a>
		</li>
		<li class="shr-facebook">
			<a href="http://www.facebook.com/share.php?v=4&amp;src=bm&amp;u=http://blog.jimb40.com/2010/07/31/dobra-wrozka-nie-jest-zla-2/&amp;t=Dobra+wr%C3%B3%C5%BCka+nie+jest+z%C5%82a" rel="nofollow" class="external" title="Share this on Facebook">Share this on Facebook</a>
		</li>
		<li class="shr-googlebuzz">
			<a href="http://www.google.com/buzz/post?url=http://blog.jimb40.com/2010/07/31/dobra-wrozka-nie-jest-zla-2/&amp;imageurl=" rel="nofollow" class="external" title="Post on Google Buzz">Post on Google Buzz</a>
		</li>
		<li class="shr-stumbleupon">
			<a href="http://www.stumbleupon.com/submit?url=http://blog.jimb40.com/2010/07/31/dobra-wrozka-nie-jest-zla-2/&amp;title=Dobra+wr%C3%B3%C5%BCka+nie+jest+z%C5%82a" rel="nofollow" class="external" title="Stumble upon something good? Share it on StumbleUpon">Stumble upon something good? Share it on StumbleUpon</a>
		</li>
		<li class="shr-delicious">
			<a href="http://delicious.com/post?url=http://blog.jimb40.com/2010/07/31/dobra-wrozka-nie-jest-zla-2/&amp;title=Dobra+wr%C3%B3%C5%BCka+nie+jest+z%C5%82a" rel="nofollow" class="external" title="Share this on del.icio.us">Share this on del.icio.us</a>
		</li>
		<li class="shr-digg">
			<a href="http://digg.com/submit?phase=2&amp;url=http://blog.jimb40.com/2010/07/31/dobra-wrozka-nie-jest-zla-2/&amp;title=Dobra+wr%C3%B3%C5%BCka+nie+jest+z%C5%82a" rel="nofollow" class="external" title="Digg this!">Digg this!</a>
		</li>
		<li class="shr-technorati">
			<a href="http://technorati.com/faves?add=http://blog.jimb40.com/2010/07/31/dobra-wrozka-nie-jest-zla-2/" rel="nofollow" class="external" title="Share this on Technorati">Share this on Technorati</a>
		</li>
</ul>
<div style="clear:both;"></div>
</div>

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.jimb40.com/2010/07/31/dobra-wrozka-nie-jest-zla-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kłamstwo ankietowe &#8230; czyli o wpływie anonimowości na decyzje</title>
		<link>http://blog.jimb40.com/2010/06/30/klamstwo-ankietowe-czyli-o-wplywie-anonimowosci-na-decyzje/</link>
		<comments>http://blog.jimb40.com/2010/06/30/klamstwo-ankietowe-czyli-o-wplywie-anonimowosci-na-decyzje/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 30 Jun 2010 09:48:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>JimB40</dc:creator>
				<category><![CDATA[psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[życie i pożycie]]></category>
		<category><![CDATA[badania preferencji]]></category>
		<category><![CDATA[kłamstwo]]></category>
		<category><![CDATA[pl]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.jimb40.com/?p=1722</guid>
		<description><![CDATA[Będzie o wyborach przy okazji, ale nie będzie o polityce. Zaintrygowała mnie duża różnica pomiędzy prognozami wyniku wyborczego a rzeczywistym poparciem osiągniętym przed faworyta w pierwszej turze wyborów.
Ostateczne wyniki głosowania w pierwszej turze to 41% poparcia dla Bronisława K. i 36% Jarosława K.  Różnica około 5 procent na korzyść tego pierwszego. W zależności od tego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><a href="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2010/06/IMG_2433.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g1722]"><img class="size-medium alignleft" style="margin-bottom: 5px; margin-right: 15px;" title="Sondaż" src="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2010/06/IMG_2433-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a>Będzie o wyborach przy okazji, ale nie będzie o polityce. Zaintrygowała mnie duża różnica pomiędzy prognozami wyniku wyborczego a rzeczywistym poparciem osiągniętym przed faworyta w pierwszej turze wyborów.</strong></p>
<p>Ostateczne wyniki głosowania w pierwszej turze to 41% poparcia dla Bronisława K. i 36% Jarosława K.  Różnica około 5 procent na korzyść tego pierwszego. W zależności od tego kto przedstawiał prognozę (TVN i Polsat) różnica wynosiła nawet 12-14%. W dniu podania wyników media rozpętały burzę bijąc w bęben teorii spiskowej. Nie mam telewizji więc burza mnie ominęła, ale nawet nagłówki prasowe krzyczały Skandal! Dopiero dwa dni później w radiu Wawa usłyszałem pierwszą rozsądną informację. Telewizje w ramach cięcia kosztów zamawiały badania preferencji prowadzone przez telefon. Tyle fakty. Detaliczny opis np. <a href="http://media2.pl/badania/65624-wybory-w-tv:-nietrafione-sondaze.html">tutaj</a>.<br />
W teorie spiskowe nie wierzę. Wierzę natomiast w proste mechanizmy, które powodują nami w życiu.</p>
<h3>Mechanizm pierwszy: “Nie opłaca mi się być z Tobą szczerym“</h3>
<div id="_mcePaste">Wyobraźmy sobie na własnym przykładzie jak wygląda taka ankieta telefoniczna.</div>
<p>Dryń, dryń<br />
&#8220;Dzień dobry. Nazywam się Magda Kowalska i reprezentuje firmę badawczą. Na kogo będzie Pan głosować w pierwszej turze wyborów?&#8221;</p>
<h4>Wersja 1</h4>
<p>Firma badawcza nie ma budżetu na popołudniową zmianę. Siedzę sobie przy biurku w pracy. Nie mam własnego pokoju bo nie jestem żadną kadrą. Siedzę na wielkiej otwartej przestrzeni zwanej open-space na wprost swojego kierownika. Nie dość, że ma on najoględniej mówiąc  inne preferencje wyborcze, to jeszcze zdanie na temat przedwakacyjnego podziału premii wyrabia sobie biorąc pod uwagę dopasowanie pracowników w tym temacie.</p>
<h4>Wersja 2</h4>
<p>Firma badawcza dostała kasiorę na popołudniowe dzwonienie. Jem właśnie kolację w towarzystwie. Tak się złożyło, że z kobietą, którą od uwielbiam bo świetnie gotuje. Niestety poruszenie tematu polityki zawsze kończy się grobową ciszą komunikacyjną przez miesiąc. W przyszłym tygodniu ma być pieczony schab.  To może wyjdę do drugiego pokoju?&#8230;</p>
<h4><span id="more-1722"></span>Wersja 3</h4>
<p>Właśnie czytam książkę o fotografii. Dookoła nie ma nikogo poza psem a on ma te same poglądy co ja. Teoretycznie mogę odpowiedzieć zgodnie z prawdą ale ankieter przerwał mi moją ulubioną czynność &#8230;</p>
<p>Co łączy te wszystkie przypadki?</p>
<p>Po pierwsze konsekwencje prawdomówności są dla mnie bardziej dokuczliwe niż zbycia tematu lub skłamania. Chociaż deklarujemy powszechną niechęć do kłamnia, to ponad połowa ludzi na świecie robi to przynajmniej raz dziennie.  Zawsze więc podświadomie ważymy konsekwencje tego czynu. W przypadku ankiety telefonicznej podanie nieprawdziwej odpowiedzi, nie rodzi żadnych przykrych skutków podczas gdy podanie prawdziwej może.</p>
<p>Po drugie ankieter dzwoni w niewłaściwym momencie. A jaki jest właściwy? Dokładnie ten, w którym jestem zainteresowany wybieraniem kandydata na prezydenta. Szansę na zadzwonienie dokładnie w chwili kiedy jestem zainteresowany tematem wyborów należy włożyć do przegródki razem razem z kuponem lotto. Znacznie lepiej pojawić się przed lokalem wyborczym. Prawdopodobieństwo ,że wtedy będę osyluje blisko jedynki.</p>
<h3>Mechanizm drugi: Presja grupy i opinii ogólnie słusznej.</h3>
<p>W głowie mam wbudowany taki mały procesor decyzyjny. Moja głowa, serce, sumienie i paru innych życiowych pomocników wrzuca tam w trakcie mojego życia doświadczenia i wiedzę. Układają się one w algorytm pozwalający podejmować właściwe w moim przekonaniu decyzje. Im lepiej decyzja jest wewnętrznie umotywowana lub bardziej jestem skłonny dać się za nią pokroić w plasterki. Nie ważne jakie są motywy, ważne że są moje i uważam je za słuszne. Pozwala to trwać przy swoich poglądach.</p>
<p>Później jednak spotykam grupę.  Presję grupy lub środowiska mogę przyrównać jedynie do walca drogowego jadącego po łące. Ilu z nas jest w stanie publicznie trwać przy swoim zdaniu w przypadku pozostała część grupy, w której przebywa ma odmienne zdanie? Niewielu. Jeśli nawet to dobrze ważymy za i przeciw.</p>
<p>W zeszłym miesiącu rozmawialiśmy ze znajomym coach’em o badaniach, które potwierdzają ten schemat. Zapraszano na nie wylosowane osoby nie informując o celu badania. W jednym pomieszczeniu gromadzono zaproszoną osobę i kilka osób świadomych celu badania. Przed rozpoczęciem badania nawiązywały one pozytywną relację z badanym, dając poczucie przynależności do grupy. Później zaś zgodnie prezentowały jednolite stanowisko, sprzeczne ze stanowiskiem badanego.</p>
<p>Na przykład<br />
<strong>Badacz:</strong> ”Czy film X się Państwu podobał. To może Pan Marek”?<br />
<strong>Badany:</strong> “Tak. Super film. Zawsze lubiłem filmy tego reżysera”<br />
<strong>Grupowicz 1</strong>: “Marek daj spokój, ten film to porażka, Reżyser Iks owszem niezły, ale tym razem wpadka. Każdemu się zdarza”<br />
<strong>Grupowicz 2:</strong> “Co Ty opowiadasz. dobry reżyser to Igrekowski. Iksiński to miernota do kwadratu i takie robi filmy”<br />
I tak po kolei. Co do jednego. Z całkowitą pewnością w głosie i przekonaniem o słuszności wypowiadanej opinii.</p>
<p>Wyniki nie były zaskoczeniem. Będąc pod “zmasowanym obstrzałem” ludzie dostosowywali się do grupy. Część z nich zmieniała zdanie. Domyślam się, że byli tacy którzy zdanie zmienili na czas przebywania w grupie a po wyjściu wrócili do swojej pierwotnej oceny, ale w trakcie ulegali lub przynajmniej przechodzili do postawy pasywnej. Opis kolejnego podobnego przypadku czytałem niedawno u <a href="http://biz.blox.pl/2010/06/Zaufaj-sobie.html">TesTeq</a>.</p>
<p>Nabycie całkowitego zaufania do siebie w kwestii słuszności podejmowanych decyzji jest jedną z trudniejszych umiejętności. Z powrotem do tematu wróćmy. Jeżeli moja opinia jest mocjo niepopularna to odruchem bezwarunkowym niemalże, jest zachowanie jej dla siebie. W kontekście ogólnej medialnej niechęci popieranie Jarosława K. było ulokowane w znacznej mniejszości. Wcale mnie nie dziwi, że duża grupa ludzi skłamała ankieterom przez telefon.</p>
<h3>Przemyślenia końcowe</h3>
<p>Na wybory uczęszczam od 20 lat i bardzo sporadycznie zdarza mi się je ominąć. Nie raz byłem zagadnięty przez ankietera w temacie ankiety wyjściowej (exit-poll). Z perspektywy widzę, że tutaj również mogą zadziałać podobne mechanizmy. Wszystko zależy od drobiazgów. Dajmy na to ankieter stoi przy drzwiach, zaczyna tam ze mną rozmowę i towarzyszy mi idąc (nie będziemy przecież stać w przejściu). Ponieważ komisje nawet w dużych miastach obejmują małe obszary, jest spora szansa, że obok kroczą sąsiedzi, znajomi i inni ludzie, których spotykam codziennie. Moja chęć do publicznego dzielenia się swoim wyborem może być zdecydowanie mniejsza. Jeżeli głosowanie zapewnia anonimowość, badanie również powinno je zapewniać. Szansa na prawdomówność i dobry wynik końcowy badania będzie dużo większa. Ludzie lubią z być sobą w zgodzie. Jeżeli nie będzie przeszkód bo bycia nieszczerym to chętnie udzielą prawidłowej odpowiedzi.</p>
<p>OBOP na zlecenie TVP zastosował dobre narzędzie i potrafił go właściwie używać. O tą prawdę potykam się co chwilę. Właściciel profesjonalnego Canona 1Ds nie robi dobrych zdjęć w studio bo chociaż narzędzie ma perfekcyjne to nie potrafi go właściwie używać.</p>
<p>Na zakończenie przypomniała mi się historia łącząca wpływ anonimowości na decyzje oraz właściwe wykorzystanie posiadanych narzędzi.</p>
<p>Kilka lat temu w czasie budowy, wykonawca uparł się na rozliczenie gotówką. Kwota była spora, zadzwoniłem więc do mojego ówczesnego banku (PKO SA) z pytaniem czy możemy dokonać wypłaty zapewniając anonimowość a tym samym bezpieczeństwo lub precyzyjniej jego poczucie. Dostałem odpowiedź, że na tym polega profesjonalność obsługi w tej instytucji i mają specjalny pokój do wypłat indywidualnych. Podano mi również co mam zrobić. Umówionego dnia pojawiłem się w sali operacyjnej i wykonałem telefon. W sali było ok 30 osób ustawionych w kolejce do okienek. W pewnym momencie otworzyły się naprzeciw tej kolejki drzwi ukazując wszystkim zgromadzonym na sali małe pomieszczenie z szarym stolikiem i dwoma krzesłami. Na stoliku stała zliczarka do banknotów a obok leżał stos paczek banknotów opasanych banderolami. Kątem oka zauważyłem poruszenie w kolejce. Drugim okiem obserwowałem pracownice banku szukającą wzrokiem “tego Pana co miał wypłacić większą ilość gotówki”. Następnie spokojnym krokiem udałem się w kierunku wyjścia szukając telefonu aby powiadomić wykonawcę, że płatności dzisiaj nie będzie.</p>
<p>A propos zaś wyborów i jej kolejnej odsłony.<br />
Czy ja wygram w tych wyborach prezydenckich? Zawsze wygrywam. Przegrałbym nie idąc.</p>


<div class="shr-bookmarks shr-bookmarks-expand shr-bookmarks-center">
<ul class="socials">
		<li class="shr-comfeed">
			<a href="http://blog.jimb40.com/2010/06/30/klamstwo-ankietowe-czyli-o-wplywie-anonimowosci-na-decyzje/feed" rel="nofollow" class="external" title="Subscribe to the comments for this post?">Subscribe to the comments for this post?</a>
		</li>
		<li class="shr-mail">
			<a href="mailto:?subject=%22K%C5%82amstwo%20ankietowe%20...%20czyli%20o%20wp%C5%82ywie%20anonimowo%C5%9Bci%20na%20decyzje%22&amp;body=Link: http://blog.jimb40.com/2010/06/30/klamstwo-ankietowe-czyli-o-wplywie-anonimowosci-na-decyzje/ (sent via shareaholic)%0D%0A%0D%0A----%0D%0A B%C4%99dzie%20o%20wyborach%20przy%20okazji%2C%20ale%20nie%20b%C4%99dzie%20o%20polityce.%20Zaintrygowa%C5%82a%20mnie%20du%C5%BCa%20r%C3%B3%C5%BCnica%20pomi%C4%99dzy%20prognozami%20wyniku%20wyborczego%20a%20rzeczywistym%20poparciem%20osi%C4%85gni%C4%99tym%20przed%20faworyta%20w%20pierwszej%20turze%20wybor%C3%B3w.%0D%0A%0D%0AOstateczne%20wyniki%20g%C5%82osowania%20w%20pierwszej%20turze%20to%2041%25%20poparcia%20dla%20Bronis%C5%82awa%20" rel="nofollow" class="external" title="Email this to a friend?">Email this to a friend?</a>
		</li>
		<li class="shr-wykop">
			<a href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http://blog.jimb40.com/2010/06/30/klamstwo-ankietowe-czyli-o-wplywie-anonimowosci-na-decyzje/&amp;title=K%C5%82amstwo+ankietowe+...+czyli+o+wp%C5%82ywie+anonimowo%C5%9Bci+na+decyzje" rel="nofollow" class="external" title="Add this to Wykop!">Add this to Wykop!</a>
		</li>
		<li class="shr-twitter">
			<a href="http://twitter.com/home?status=K%C5%82amstwo+ankietowe+...+czyli+o+wp%C5%82ywie+anonimowo%C5%9Bci+na+decyzje+-+http://b2l.me/7rxqj&amp;source=shareaholic" rel="nofollow" class="external" title="Tweet This!">Tweet This!</a>
		</li>
		<li class="shr-facebook">
			<a href="http://www.facebook.com/share.php?v=4&amp;src=bm&amp;u=http://blog.jimb40.com/2010/06/30/klamstwo-ankietowe-czyli-o-wplywie-anonimowosci-na-decyzje/&amp;t=K%C5%82amstwo+ankietowe+...+czyli+o+wp%C5%82ywie+anonimowo%C5%9Bci+na+decyzje" rel="nofollow" class="external" title="Share this on Facebook">Share this on Facebook</a>
		</li>
		<li class="shr-googlebuzz">
			<a href="http://www.google.com/buzz/post?url=http://blog.jimb40.com/2010/06/30/klamstwo-ankietowe-czyli-o-wplywie-anonimowosci-na-decyzje/&amp;imageurl=" rel="nofollow" class="external" title="Post on Google Buzz">Post on Google Buzz</a>
		</li>
		<li class="shr-stumbleupon">
			<a href="http://www.stumbleupon.com/submit?url=http://blog.jimb40.com/2010/06/30/klamstwo-ankietowe-czyli-o-wplywie-anonimowosci-na-decyzje/&amp;title=K%C5%82amstwo+ankietowe+...+czyli+o+wp%C5%82ywie+anonimowo%C5%9Bci+na+decyzje" rel="nofollow" class="external" title="Stumble upon something good? Share it on StumbleUpon">Stumble upon something good? Share it on StumbleUpon</a>
		</li>
		<li class="shr-delicious">
			<a href="http://delicious.com/post?url=http://blog.jimb40.com/2010/06/30/klamstwo-ankietowe-czyli-o-wplywie-anonimowosci-na-decyzje/&amp;title=K%C5%82amstwo+ankietowe+...+czyli+o+wp%C5%82ywie+anonimowo%C5%9Bci+na+decyzje" rel="nofollow" class="external" title="Share this on del.icio.us">Share this on del.icio.us</a>
		</li>
		<li class="shr-digg">
			<a href="http://digg.com/submit?phase=2&amp;url=http://blog.jimb40.com/2010/06/30/klamstwo-ankietowe-czyli-o-wplywie-anonimowosci-na-decyzje/&amp;title=K%C5%82amstwo+ankietowe+...+czyli+o+wp%C5%82ywie+anonimowo%C5%9Bci+na+decyzje" rel="nofollow" class="external" title="Digg this!">Digg this!</a>
		</li>
		<li class="shr-technorati">
			<a href="http://technorati.com/faves?add=http://blog.jimb40.com/2010/06/30/klamstwo-ankietowe-czyli-o-wplywie-anonimowosci-na-decyzje/" rel="nofollow" class="external" title="Share this on Technorati">Share this on Technorati</a>
		</li>
</ul>
<div style="clear:both;"></div>
</div>

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.jimb40.com/2010/06/30/klamstwo-ankietowe-czyli-o-wplywie-anonimowosci-na-decyzje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Quo vadis JimB?</title>
		<link>http://blog.jimb40.com/2010/06/26/quo-vadis-jimb/</link>
		<comments>http://blog.jimb40.com/2010/06/26/quo-vadis-jimb/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 26 Jun 2010 11:06:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>JimB40</dc:creator>
				<category><![CDATA[Osobiste]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[pl]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.jimb40.com/?p=1622</guid>
		<description><![CDATA[Taki tytuł wpisałem &#8230; ale właściwy jest &#8220;Czemu stoisz JimB ?&#8221;
Nie ma wpisów. Szlag mnie trafia. Mam jakąś dziwną tendencje do zajmowania się sprawami, które zgodnie z zasadą Pareto są w części nazwanej 80 i to chyba na szarym końcu. Do czego piję?
Zaczynam widzieć, że blog jest po to żeby go PISAĆ. Czasem po to [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Taki tytuł wpisałem &#8230; ale właściwy jest &#8220;Czemu stoisz JimB ?&#8221;</p>
<p>Nie ma wpisów. Szlag mnie trafia. Mam jakąś dziwną tendencje do zajmowania się sprawami, które zgodnie z zasadą Pareto są w części nazwanej 80 i to chyba na szarym końcu. Do czego piję?</p>
<p>Zaczynam widzieć, że blog jest po to żeby go PISAĆ. Czasem po to żeby go CZYTAĆ. Ewentualnie na końcu po to żeby go ulepszać i zmieniać. Przy okazji zmiany platformy zmieniłem też wizerunek. Przy okazji zmiany wizerunku trzeba było sobie zadać parę pytań. Czy &#8220;to&#8221; lub &#8220;tamto&#8221; ma zostać na blogu czy nie. Przy tej okazji przylazły (same nikt ich nie zapraszał) takie pytania jak: po co piszę? o czym piszę? o czym chcę pisać? czy forma jest zgodna z treścią? czy jeden blog czy może jednak dwa bo tematyka &#8220;za szeroka&#8221;? I jeszcze 40 innych pytań. A tu brak czasu i chęci na szukanie wiedzy, sprawdzania jakości tej wiedzy itp.</p>
<p>No i w tym natłoku pytań zgubiło się pisanie. A przecież gdzieś podświadomie wiem, że chodzi o zapisywanie rzeczy, które uważam za ważne. Dla siebie. Być może też dla innych. Wyszło tak że od miesiąca skupiam się na zmianach w formie a pisanie leży i kwiczy. Oficjalna moja wymówka? Pisanie o technologii gryzie się z pisaniem o psychologii. Czy to jest prawda nie wiadomo , wiadomo natomiast, że skutecznie blokuje mnie to mentalnie.</p>
<p><span id="more-1622"></span>Do tego dokłada się, że jestem perfekcjonistą. Perfekcjonistą w pojęciu subiektywnym a nie obiektywnym, więc proszę mi nie wytykać przykładów, że coś nie działa lub brak przecinka. Oznacza to między innymi nie publikowanie rzeczy jeśli nie są wystarczająco dobre. Co to znaczy &#8220;wystarczająco dobre&#8221;? Wcale nie oznacza na przykład braku błędu ortograficznego, który potrafi mnie wkurzyć jak mało co po publikacji. &#8220;Wystarczająco dobre&#8221; oznacza mentalny moment, w którym JA uważam, że mogę coś pokazać publicznie. Jak odległy może to być moment wiedzą o tym Ci, którzy czekają czasem na moje zdjęcia. Wystarczająco dobre dla nich to często nie wystarczająco dla mnie. Zauważyłem jednak, że coraz częściej potrafię opuścić tą wyimaginowaną poprzeczkę do poziomu, który skutkuje zadowoleniem otaczających mnie ludzi oraz &#8230; alleluja &#8230; mnie samego. <img src='http://blog.jimb40.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Punkt trzeci. Wyjątkowa umiejętność do budowania piramidek zależności jak je roboczo nazwałem. Czemu nie wysłałem zdjęcia? Bo miało być nagrane na płycie. Czemu nie jest nagrane na płycie? Bo nie mam projektu nadruku. A nie można na zwykłej? Na zwykłej nie można bo to poniżej standardu. No to czemu jeszcze nie ma projektu nadruku? Bo nie zdecydowałem czy ma być ogólny i niezależny od tematu zdjęć czy też dla każdej oddzielny&#8230; To zdecyduj … ale ostatnio przemknęło mi przez myśl, że logo mogło by być lepsze &#8230;<br />
I w ten sposób zamiast projektować nadruk płyty, zaczynam szukać projektanta loga lub zostawiam temat na lepsze czasy&#8230; które mogą nie nadejść.</p>
<p>Last but not least. Pisanie i kreacja to fun. Walka z WP, tagowanie, korekta i parę innych to robota jak każda inna. Powtórka z fotografii. Naciskanie migawki bardzo fajna sprawa. Post-processing jeśli kreatywny też. Korygowanie błędów, opisywanie, tagowanie często bywa nużące. Tutaj akurat już wiem, że pomagają dobre narzędzia. Dobre narzędzia są w stanie zminimalizować i ułatwić nużące i powtarzalne procesy.</p>
<p>Bardzo prawdopodobne, że dla kogoś innego są to proste i banalne rzeczy. Palcem mogę wskazać takie osoby i stawiam skrzynkę piwa, że będzie to jakiś xSTx wg. MBTI <img src='http://blog.jimb40.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Dla mnie jest to przeszkoda do pokonania. Bardziej w głowie niż w rzeczywistości. Mogę przeskoczyć, mogę obejść. Stanie przed nią nie wróży zwycięstwa.</p>
<p>Na pewno mam większą ochotę pisać o rozwoju osobistym. Stad też pomysł i koncepcja 2 go bloga o technologii. No i jest jeszcze fotografowanie, które wciska się wszędzie. Rozwija, romansuje z psychologią i wymaga wiedzy technicznej.</p>
<p>Czas myślenia już minął JimB <img src='http://blog.jimb40.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Pracka domowa na weekend:</p>
<ol>
<li> Zdecydować czy zostaję przy 3 w 1 czy też kończę projekt TechBlog. Zasadniczo dowolna decyzja jest lepsze od jej braku.</li>
<li> Poszukać lub stworzyć narzędzia, które uproszczą lub automatyzują nużące sprawy przy blogowaniu.</li>
</ol>
<p>Na cały nastepny sezon pisać i PUBLIKOWAĆ.</p>


<div class="shr-bookmarks shr-bookmarks-expand shr-bookmarks-center">
<ul class="socials">
		<li class="shr-comfeed">
			<a href="http://blog.jimb40.com/2010/06/26/quo-vadis-jimb/feed" rel="nofollow" class="external" title="Subscribe to the comments for this post?">Subscribe to the comments for this post?</a>
		</li>
		<li class="shr-mail">
			<a href="mailto:?subject=%22Quo%20vadis%20JimB%3F%22&amp;body=Link: http://blog.jimb40.com/2010/06/26/quo-vadis-jimb/ (sent via shareaholic)%0D%0A%0D%0A----%0D%0A Taki%20tytu%C5%82%20wpisa%C5%82em%20...%20ale%20w%C5%82a%C5%9Bciwy%20jest%20%22Czemu%20stoisz%20JimB%20%3F%22%0D%0A%0D%0ANie%20ma%20wpis%C3%B3w.%20Szlag%20mnie%20trafia.%20Mam%20jak%C4%85%C5%9B%20dziwn%C4%85%20tendencje%20do%20zajmowania%20si%C4%99%20sprawami%2C%20kt%C3%B3re%20zgodnie%20z%20zasad%C4%85%20Pareto%20s%C4%85%20w%20cz%C4%99%C5%9Bci%20nazwanej%2080%20i%20to%20chyba%20na%20szarym%20ko%C5%84cu.%20Do%20czego%20pij%C4%99%3F%0D%0A%0D%0AZaczynam%20widzie%C4%87%2C%20%C5%BCe%20blog%20" rel="nofollow" class="external" title="Email this to a friend?">Email this to a friend?</a>
		</li>
		<li class="shr-wykop">
			<a href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http://blog.jimb40.com/2010/06/26/quo-vadis-jimb/&amp;title=Quo+vadis+JimB%3F" rel="nofollow" class="external" title="Add this to Wykop!">Add this to Wykop!</a>
		</li>
		<li class="shr-twitter">
			<a href="http://twitter.com/home?status=Quo+vadis+JimB%3F+-+http://b2l.me/6tzvp&amp;source=shareaholic" rel="nofollow" class="external" title="Tweet This!">Tweet This!</a>
		</li>
		<li class="shr-facebook">
			<a href="http://www.facebook.com/share.php?v=4&amp;src=bm&amp;u=http://blog.jimb40.com/2010/06/26/quo-vadis-jimb/&amp;t=Quo+vadis+JimB%3F" rel="nofollow" class="external" title="Share this on Facebook">Share this on Facebook</a>
		</li>
		<li class="shr-googlebuzz">
			<a href="http://www.google.com/buzz/post?url=http://blog.jimb40.com/2010/06/26/quo-vadis-jimb/&amp;imageurl=" rel="nofollow" class="external" title="Post on Google Buzz">Post on Google Buzz</a>
		</li>
		<li class="shr-stumbleupon">
			<a href="http://www.stumbleupon.com/submit?url=http://blog.jimb40.com/2010/06/26/quo-vadis-jimb/&amp;title=Quo+vadis+JimB%3F" rel="nofollow" class="external" title="Stumble upon something good? Share it on StumbleUpon">Stumble upon something good? Share it on StumbleUpon</a>
		</li>
		<li class="shr-delicious">
			<a href="http://delicious.com/post?url=http://blog.jimb40.com/2010/06/26/quo-vadis-jimb/&amp;title=Quo+vadis+JimB%3F" rel="nofollow" class="external" title="Share this on del.icio.us">Share this on del.icio.us</a>
		</li>
		<li class="shr-digg">
			<a href="http://digg.com/submit?phase=2&amp;url=http://blog.jimb40.com/2010/06/26/quo-vadis-jimb/&amp;title=Quo+vadis+JimB%3F" rel="nofollow" class="external" title="Digg this!">Digg this!</a>
		</li>
		<li class="shr-technorati">
			<a href="http://technorati.com/faves?add=http://blog.jimb40.com/2010/06/26/quo-vadis-jimb/" rel="nofollow" class="external" title="Share this on Technorati">Share this on Technorati</a>
		</li>
</ul>
<div style="clear:both;"></div>
</div>

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.jimb40.com/2010/06/26/quo-vadis-jimb/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Professor Risk</title>
		<link>http://blog.jimb40.com/2010/03/12/professor-risk/</link>
		<comments>http://blog.jimb40.com/2010/03/12/professor-risk/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 12 Mar 2010 09:56:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>JimB40</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rozwój osobisty]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[en]]></category>
		<category><![CDATA[psycho]]></category>
		<category><![CDATA[startup]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.jimb40.com/?p=940</guid>
		<description><![CDATA[&#8220;One of the bigest risks is to be too cautious&#8221; 
Original ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left;">&#8220;One of the bigest risks is to be too cautious&#8221; <object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="640" height="385" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/a1PtQ67urG4&amp;hl=en_US&amp;fs=1&amp;color1=0x3a3a3a&amp;color2=0x999999" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="640" height="385" src="http://www.youtube.com/v/a1PtQ67urG4&amp;hl=en_US&amp;fs=1&amp;color1=0x3a3a3a&amp;color2=0x999999" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object><br />
Original <a href="http://www.youtube.com/watch?v=a1PtQ67urG4" rel="wp-prettyPhoto[g940]"">movie on YouTube</a>.</p>


<div class="shr-bookmarks shr-bookmarks-expand shr-bookmarks-center">
<ul class="socials">
		<li class="shr-comfeed">
			<a href="http://blog.jimb40.com/2010/03/12/professor-risk/feed" rel="nofollow" class="external" title="Subscribe to the comments for this post?">Subscribe to the comments for this post?</a>
		</li>
		<li class="shr-mail">
			<a href="mailto:?subject=%22Professor%20Risk%22&amp;body=Link: http://blog.jimb40.com/2010/03/12/professor-risk/ (sent via shareaholic)%0D%0A%0D%0A----%0D%0A %22One%20of%20the%20bigest%20risks%20is%20to%20be%20too%20cautious%22%20%0D%0AOriginal%20movie%20on%20YouTube." rel="nofollow" class="external" title="Email this to a friend?">Email this to a friend?</a>
		</li>
		<li class="shr-wykop">
			<a href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http://blog.jimb40.com/2010/03/12/professor-risk/&amp;title=Professor+Risk" rel="nofollow" class="external" title="Add this to Wykop!">Add this to Wykop!</a>
		</li>
		<li class="shr-twitter">
			<a href="http://twitter.com/home?status=Professor+Risk+-+File: /data/app/webapp/functions.php<br />Line: 7<br />Message: Can't connect to local MySQL server through socket '/var/run/mysqld/mysqld.sock' (11)&amp;source=shareaholic" rel="nofollow" class="external" title="Tweet This!">Tweet This!</a>
		</li>
		<li class="shr-facebook">
			<a href="http://www.facebook.com/share.php?v=4&amp;src=bm&amp;u=http://blog.jimb40.com/2010/03/12/professor-risk/&amp;t=Professor+Risk" rel="nofollow" class="external" title="Share this on Facebook">Share this on Facebook</a>
		</li>
		<li class="shr-googlebuzz">
			<a href="http://www.google.com/buzz/post?url=http://blog.jimb40.com/2010/03/12/professor-risk/&amp;imageurl=" rel="nofollow" class="external" title="Post on Google Buzz">Post on Google Buzz</a>
		</li>
		<li class="shr-stumbleupon">
			<a href="http://www.stumbleupon.com/submit?url=http://blog.jimb40.com/2010/03/12/professor-risk/&amp;title=Professor+Risk" rel="nofollow" class="external" title="Stumble upon something good? Share it on StumbleUpon">Stumble upon something good? Share it on StumbleUpon</a>
		</li>
		<li class="shr-delicious">
			<a href="http://delicious.com/post?url=http://blog.jimb40.com/2010/03/12/professor-risk/&amp;title=Professor+Risk" rel="nofollow" class="external" title="Share this on del.icio.us">Share this on del.icio.us</a>
		</li>
		<li class="shr-digg">
			<a href="http://digg.com/submit?phase=2&amp;url=http://blog.jimb40.com/2010/03/12/professor-risk/&amp;title=Professor+Risk" rel="nofollow" class="external" title="Digg this!">Digg this!</a>
		</li>
		<li class="shr-technorati">
			<a href="http://technorati.com/faves?add=http://blog.jimb40.com/2010/03/12/professor-risk/" rel="nofollow" class="external" title="Share this on Technorati">Share this on Technorati</a>
		</li>
</ul>
<div style="clear:both;"></div>
</div>

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.jimb40.com/2010/03/12/professor-risk/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Najpierw wizualizacja czyli wyobraź sobie cel</title>
		<link>http://blog.jimb40.com/2010/02/24/najpierw-wizualizacja-czyli-wyobraz-sobie-cel/</link>
		<comments>http://blog.jimb40.com/2010/02/24/najpierw-wizualizacja-czyli-wyobraz-sobie-cel/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Feb 2010 09:45:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>JimB40</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rozwój osobisty]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[pl]]></category>
		<category><![CDATA[psycho]]></category>
		<category><![CDATA[startup]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.jimb40.com/?p=544</guid>
		<description><![CDATA[
Aby skuteczne osiągnąć cel należy w pierwszej kolejności wyobrazić sobie efekt końcowy. 

Tyle teoria. Pytanie brzmi czy jest ona skuteczna?
Pewnego pięknego wiosennego dnia przyjaciel zaproponował w ramach prezentu urodzinowego wybranie się na strzelnicę. Przy całym moim spokojnym usposobieniu strzelanie, o czym pisałem niedawno, ma w sobie coś co mnie przyciąga od zawsze. Prezent był więc [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote>
<h2><em>Aby skuteczne osiągnąć cel należy w pierwszej kolejności wyobrazić sobie efekt końcowy. </em></h2>
</blockquote>
<p>Tyle teoria. Pytanie brzmi czy jest ona skuteczna?</p>
<p style="text-align: justify;">Pewnego pięknego wiosennego dnia przyjaciel zaproponował w ramach prezentu urodzinowego wybranie się na strzelnicę. Przy całym moim spokojnym usposobieniu strzelanie, o czym <a href="http://blog.jimb40.com/2010/02/09/strzelanie-na-polanie-fotoreportaz/">pisałem niedawno</a>, ma w sobie coś co mnie przyciąga od zawsze. Prezent był więc jeśli tak można powiedzieć &#8220;trafiony&#8221;. Wybraliśmy sportową strzelnicę na warszawskich Bielanach. Strzelaliśmy z broni krótkiej. Po 2-3 seriach zamieniłem za radą instruktorki <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Sig_Sauer">Sigsauer&#8217;a</a> na <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Glock">Glock&#8217;a</a> ze względu na mniejszą wagę. Dwóch facetów w towarzystwie kobiety wytrzyma bez rywalizacji maksymalnie 15 minut, a w naszym towarzystwie kobieta była. I to nie jedna. <span id="more-544"></span>Podchodziliśmy właśnie do ostatniej decydującej rundy, kiedy instruktorka zmieniająca tarczę oznajmiła, że zakłada tarcze okrągłe bo te z postaciami się skończyły. Zażartowała przy tym do mnie: &#8220;Wie Pan, zawsze może Pan uruchomić wyobraźnię i strzelać do &#8220;postaci&#8221;. Tamtego dnia moja wyobraźnia (również emocjonalna) była w wyjątkowo dobrej formie.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter" style="border: 1px solid black;" title="Realizacja pochodną wizualizacji" src="http://farm5.static.flickr.com/4005/4383467882_55dbfa3809_o.jpg" alt="" width="640" height="640" /></p>
<p style="text-align: center;">
<p>Niestety nie miałem <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Szarik">Szarika</a> aby udowodnić, że ostatni pocisk poszedł jednym z poprzednich otworów. <img src='http://blog.jimb40.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><strong>Wyobraź sobie, że to się już stało. Przymknij oczy i wykreuj tą sytuację. Postaraj się poczuć wszystkie emocje jakie będziesz odczuwać kiedy cel zostanie już osiągnięty. Zatrzymaj w sobie te uczucia i do dzieła.</strong><br />
Temat opanowania niepokoju, który ogrania nas, widząc jak wiele możemy osiągnąć odpowiednio nastawiając się do sprawy, pozostawiam już każdemu do rozwiązania we własnym zakresie.</p>


<div class="shr-bookmarks shr-bookmarks-expand shr-bookmarks-center">
<ul class="socials">
		<li class="shr-comfeed">
			<a href="http://blog.jimb40.com/2010/02/24/najpierw-wizualizacja-czyli-wyobraz-sobie-cel/feed" rel="nofollow" class="external" title="Subscribe to the comments for this post?">Subscribe to the comments for this post?</a>
		</li>
		<li class="shr-mail">
			<a href="mailto:?subject=%22Najpierw%20wizualizacja%20czyli%20wyobra%C5%BA%20sobie%20cel%22&amp;body=Link: http://blog.jimb40.com/2010/02/24/najpierw-wizualizacja-czyli-wyobraz-sobie-cel/ (sent via shareaholic)%0D%0A%0D%0A----%0D%0A %0D%0AAby%20skuteczne%20osi%C4%85gn%C4%85%C4%87%20cel%20nale%C5%BCy%20w%20pierwszej%20kolejno%C5%9Bci%20wyobrazi%C4%87%20sobie%20efekt%20ko%C5%84cowy.%20%0D%0A%0D%0ATyle%20teoria.%20Pytanie%20brzmi%20czy%20jest%20ona%20skuteczna%3F%0D%0APewnego%20pi%C4%99knego%20wiosennego%20dnia%20przyjaciel%20zaproponowa%C5%82%20w%20ramach%20prezentu%20urodzinowego%20wybranie%20si%C4%99%20na%20strzelnic%C4%99.%20Przy%20ca%C5%82ym%20moim%20spokojnym%20" rel="nofollow" class="external" title="Email this to a friend?">Email this to a friend?</a>
		</li>
		<li class="shr-wykop">
			<a href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http://blog.jimb40.com/2010/02/24/najpierw-wizualizacja-czyli-wyobraz-sobie-cel/&amp;title=Najpierw+wizualizacja+czyli+wyobra%C5%BA+sobie+cel" rel="nofollow" class="external" title="Add this to Wykop!">Add this to Wykop!</a>
		</li>
		<li class="shr-twitter">
			<a href="http://twitter.com/home?status=Najpierw+wizualizacja+czyli+wyobra%C5%BA+sobie+cel+-+http://b2l.me/x8ndf&amp;source=shareaholic" rel="nofollow" class="external" title="Tweet This!">Tweet This!</a>
		</li>
		<li class="shr-facebook">
			<a href="http://www.facebook.com/share.php?v=4&amp;src=bm&amp;u=http://blog.jimb40.com/2010/02/24/najpierw-wizualizacja-czyli-wyobraz-sobie-cel/&amp;t=Najpierw+wizualizacja+czyli+wyobra%C5%BA+sobie+cel" rel="nofollow" class="external" title="Share this on Facebook">Share this on Facebook</a>
		</li>
		<li class="shr-googlebuzz">
			<a href="http://www.google.com/buzz/post?url=http://blog.jimb40.com/2010/02/24/najpierw-wizualizacja-czyli-wyobraz-sobie-cel/&amp;imageurl=" rel="nofollow" class="external" title="Post on Google Buzz">Post on Google Buzz</a>
		</li>
		<li class="shr-stumbleupon">
			<a href="http://www.stumbleupon.com/submit?url=http://blog.jimb40.com/2010/02/24/najpierw-wizualizacja-czyli-wyobraz-sobie-cel/&amp;title=Najpierw+wizualizacja+czyli+wyobra%C5%BA+sobie+cel" rel="nofollow" class="external" title="Stumble upon something good? Share it on StumbleUpon">Stumble upon something good? Share it on StumbleUpon</a>
		</li>
		<li class="shr-delicious">
			<a href="http://delicious.com/post?url=http://blog.jimb40.com/2010/02/24/najpierw-wizualizacja-czyli-wyobraz-sobie-cel/&amp;title=Najpierw+wizualizacja+czyli+wyobra%C5%BA+sobie+cel" rel="nofollow" class="external" title="Share this on del.icio.us">Share this on del.icio.us</a>
		</li>
		<li class="shr-digg">
			<a href="http://digg.com/submit?phase=2&amp;url=http://blog.jimb40.com/2010/02/24/najpierw-wizualizacja-czyli-wyobraz-sobie-cel/&amp;title=Najpierw+wizualizacja+czyli+wyobra%C5%BA+sobie+cel" rel="nofollow" class="external" title="Digg this!">Digg this!</a>
		</li>
		<li class="shr-technorati">
			<a href="http://technorati.com/faves?add=http://blog.jimb40.com/2010/02/24/najpierw-wizualizacja-czyli-wyobraz-sobie-cel/" rel="nofollow" class="external" title="Share this on Technorati">Share this on Technorati</a>
		</li>
</ul>
<div style="clear:both;"></div>
</div>

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.jimb40.com/2010/02/24/najpierw-wizualizacja-czyli-wyobraz-sobie-cel/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kupowanie rzeczy czyli czy ten dysk jest cichy?</title>
		<link>http://blog.jimb40.com/2010/02/06/kupowanie-rzeczy-czyli-czy-ten-dysk-jest-cichy/</link>
		<comments>http://blog.jimb40.com/2010/02/06/kupowanie-rzeczy-czyli-czy-ten-dysk-jest-cichy/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 06 Feb 2010 11:11:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>JimB40</dc:creator>
				<category><![CDATA[Technologie]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[urządzenia]]></category>
		<category><![CDATA[usability]]></category>
		<category><![CDATA[dysk zewnętrzny]]></category>
		<category><![CDATA[hardware]]></category>
		<category><![CDATA[iomega ultramax]]></category>
		<category><![CDATA[mac]]></category>
		<category><![CDATA[pl]]></category>
		<category><![CDATA[psycho]]></category>
		<category><![CDATA[test]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.jimb40.com/?p=942</guid>
		<description><![CDATA[ 
Będzie o tym jak kupowałem. Tym razem dysk zewnętrzny do MacBooka. Co mną kieruje w czasie podejmowania decyzji o zakupie? W jakim stopniu można polegać na recenzjach w internecie i sprzedawcach w sklepie w celu podjęcia właściwej decyzji? Jeśli tylko skanujesz lub nie interesuje Cię psychologiczno-opisowa część wpisu, na końcu znajdziesz nazwę zwycięzcy prywatnego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong> </strong></p>
<div id="attachment_982" class="wp-caption alignleft" style="width: 310px"><strong><strong><img class="size-medium wp-image-982" title="Kupowanie to emocje" src="http://jbweb.home.pl/jimb40.pl/blog/wp-content/uploads/2010/02/istock_000008919011xsmalled.jpg?w=300" alt="" width="300" height="233" /></strong></strong><p class="wp-caption-text">Kupowanie to emocje</p></div>
<p style="text-align: justify;"><strong>Będzie o tym jak kupowałem. Tym razem dysk zewnętrzny do MacBooka. Co mną kieruje w czasie podejmowania decyzji o zakupie? W jakim stopniu można polegać na recenzjach w internecie i sprzedawcach w sklepie w celu podjęcia właściwej decyzji? Jeśli tylko skanujesz lub nie interesuje Cię psychologiczno-opisowa część wpisu, na końcu znajdziesz nazwę zwycięzcy prywatnego konkursu.<br />
</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Mam bardzo subiektywny i emocjonalny stosunek do swoich zdjęć. W związku tym, kasowanie pliku z obrazem wiąże się z wyjątkowym bólem. To nic, że nic nie widać. Być może za 10 lat wynaleziona zostanie technologia, która pozwoli coś zobaczyć. Przez chwilę dałem się przekonać (sam sobie) o zbędności posiadania 10 identycznych niedoświetlonych ujęć.  Pełna matryca skutkuje plikami na poziomie ponad 20MB sztuka. Odkrycie trybu sRAW pomogło tylko trochę, bowiem szybko zostało zniwelowane przez odkrycie bracketing&#8217;u ekspozycji. <img src='http://blog.jimb40.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: justify;">I tak nadeszła chwila kiedy to dysk zewnętrzny zaczął mnie błagać od przestrzeń &#8220;życiową&#8221;. No to myk. Szybka wycieczka do sklepu dla inteligentnych inaczej. Rozmowa z Panem, który wiedzę posiada z napisów na pudełkach. Jego rekomendacja  produktu w promocji.  Po godzinie podłączałem do portu USB, czarnego &#8220;potwora&#8221; o pojemności 1TB firmy TrekStore. Cóż za radość. Pojemny, ładny. Ma się tego nosa do technologii i zakupów.</p>
<p style="text-align: justify;">O tym, że decyzje bez zastanowienia są zwykle błędne wiedziałem już dawno. Skoro jednak ktoś, nazywa mnie od czasu do czasu &#8220;słońce&#8221; to mogę mieć również zaćmienia. Kultura pracy przypominała sieczkarnię po sezonie żniw. Sieczkarnię schowaną w stodole odległej o kilkanaście metrów, ale zawsze. Przy porównaniu do poprzednika było nieźle. 5-letni już dysk 160GB w skręcanej ręcznie obudowie za 20 zł pracował jak diesel koparki na 30 stopniowym mrozie. O czym przekonałem się niebawem to fakt, iż zakupiony dysk odmontowywał się w najmniej oczekiwanym momencie. Najchętniej w czasie kopiowania. Po miesiącu uznałem zatem, że mój monitor (stojący PRZED dyskiem) może wziąć wszystkie niecenzuralne zwroty pod adresem dysku do siebie i  przestać wyświetlać.<span id="more-942"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Trzeba było pogodzić się z przegraną i zagrać jeszcze raz. Siedziałem właśnie patrząc na stronę z nazwą na G. Wstukałem &#8220;mac dysk zewnętrzny&#8221; i zanurkowałem w sieć. Po godzinie przeglądania specyfikacji miałem wstępny ogląd. Następnego dnia kontynuowałem badania. Z lubością wpatrywałem się w fortepianowo politurowany LaCie i z jeszcze większą przyjemnością na cenę zwykłej obudowy i dysku. Przejrzałem fora dyskusyjne, co chwila grzęznąc w wątkach pobocznych o kolorze kabla do połączenia lub przewagi marki X nad marką Y ogólnie. Może RAID bo piszą że szybki. A może jednak ten pomarańczowy Lacie? Piszą, że mozna nim rzucać. Nigdy nie wiadomo kiedy mi sie zachce rzucać dyskiem. Pomyślałem, że zapytam Jego Eminencję Mądrość Zbiorową zwaną potocznie Blip&#8217;em. Blip w osobie 1 użytkownika odpowiedział dostojnie, że i owszem Western Digital pracuje bez zarzutu 24  godziny na dobe od  roku.<br />
Po kolejnej godzinie dotarło do mnie, że nie odpowiedziałem sobie na pytanie: &#8220;Co jest dla mnie ważne?&#8221;. Jest więc wielce prawdopodobne, że spędzę jeszcze parę takich godzin, po czym  zmęczony &#8220;natłokiem informacji&#8221;, wybiorę dysk najtańszy lub polecany przez sprzedawcę.  Czyli powtórzę błąd.</p>
<p style="text-align: justify;">&#8220;Co mogę zrobić&#8221;?  Wbrew obiegowemu stwierdzeniu, myślenie boli. Niechętnie więc przyznałem się sobie, że powinienem określić własne potrzeby i preferencje. Ale jak? Kiedy myśli biegają jak mrówki po włożeniu kijka w ich chałupę. Mój wzrok przypadkowo padł na książkę &#8220;Jak pytać by uzyskać to czego chcesz&#8221;. No przecież! Mam już wiedzę  w głowie.</p>
<h2>Określanie potrzeb</h2>
<p>Do czego mi ten dysk?:</p>
<ul>
<li>Podstawowe miejsce składowania multimediów. Przede wszystkim zdjęć, z możliwością komfortowej pracy z plikami na tym dysku.</li>
<li>Bieżąca kopia bezpieczeństwa &#8211; backup. Nareszcie Time Machine pokaże co potrafi.</li>
<li>Do biura. Wynosił go nie będę. A jeśli nawet to od wielkiego dzwonu.</li>
</ul>
<p>Czemu chcę kupić nowy?</p>
<ul>
<li>Aktualny dysk robi mi psikusy z rozłączaniem się i pracuje za głośno.</li>
</ul>
<p>Jak dysk byłby idealny i spełniał te warunki?</p>
<ul>
<li>Pojemny &#8211; Im więcej tym lepiej. Miejsca na dysku nigdy nie było za dużo. Niezależnie od wielkości. W perspektywie 2 lat i tak zabraknie.</li>
<li>Szybki &#8211; Jeden dzień z aparatem to często 8 lub 16GB. Poza tym chcę pracować na plikach znajdujących się na tym dysku.</li>
<li style="text-align: left;">Niezawodny &#8211; Poprzedni dysk potrafił się odmontować w dowolnie wybranym momencie, który uznał za właściwy. Ma sie nie psuć. Czas poświęcony na zajmowanie sie sprawami serwisowym to strata finansowa.</li>
<li style="text-align: left;">Cichy &#8211; Od czasu wywalenia z domu PC&#8217;ta brak hurgotania, świszczenia, brzęczenia lub jakichkolwiek innych odgłosów postrzegam jako zaletę.</li>
<li style="text-align: left;">Ładny &#8211; Design, design, design. Będzie stał na biurku i będę na niego patrzeć klika godzin dziennie. Nie chce patrzeć na wczesno-radziecką wersję maszyny do pisania.</li>
<li style="text-align: left;">Tani &#8211; Czasy niełatwe, szastanie pieniędzmi niewskazane.</li>
<li style="text-align: left;">Przyzwoity serwis &#8211; Życie nauczyło, że w polskich warunkach naprawa może trwać dwa tygodnie dni. Byle nie cztery miesiące.</li>
</ul>
<h2>Preferencje i priorytety</h2>
<p>No to mamy zestaw, który już na pierwszy rzut oka wygląda jak wymagania panny na wydaniu w stosunku do przyszłego małżonka, zwanego pieszczotliwie Książę z Bajki. Niestety książęta są towarem deficytowym. Na potwierdzenie polecam obejrzeć Shreka. Trzeba było uporządkować priorytety. Wybrać dwa albo 3 na których mi najbardziej zależy.</p>
<ol>
<li>Niezawodny &#8211; Odmontowywanie w dowolnym momencie czasie pracy to dyskwalifikacja niezależnie od jakości pozostałych parametrów.</li>
<li>Szybki &#8211; W subiektywnym sensie np. braku mojej irytacji na czas generowania pełnego podglądu zdjęcia. Czas to pieniądz. Wydam tutaj to zaoszczędzę na bezproduktywnym patrzeniu na pasek postępu na monitorze.</li>
<li>Cichy &#8211; Na pewno nie traktor. Sieczkarnia też nie. Ma być cisza. Na tym etapie już wiedziałem że zero wiatraków.</li>
<li style="text-align: left;">Ładny &#8211; Japko przyzwyczaiło mnie do estetyki. Być może ohydnie wykonany dysk zewnętrzny spełnia swoją funkcję ale jeśli mam patrzeć na niego codziennie to mogę nie dać rady mentalnie.</li>
<li>Pojemny &#8211; Z wyliczeń wychodziło że 1TB to godziwy wybór. Ale jeśli da radę 1,5 lub 2TB to nie będę zmartwiony.</li>
<li>Przyzwoity serwis &#8211; Jak dysk się sypnie to mam drugi gorszy. Komfort pracy mniejszy ale nie ma ciśnienia.</li>
<li>Tani &#8211; Skoro cena została na końcu to najtańszy spełniający powyższe warunki. Ewentualne obniżki mogę uzyskać z punktu 4 lub 5</li>
</ol>
<h2>Weryfikacja wirtualna</h2>
<p style="text-align: justify;">Pierwsze trzy priorytety na tapetę i czas na poszukanie dostępniej wiedzy i jej weryfikację. Co mogę sprawdzić nie wychodząc z domu. Teoretycznie bazując na opiniach od użytkowników wszystko. No to przepatrzyłem dostępną wiedzę w internecie, starając się zwracać uwagę na jakość informacji.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Niezawodny.<br />
</strong>Nie od dziś wiadomo, że nie wszyscy potrafią robić sprzęt współpracujący z Makami. Po przejrzeniu forów i blogów makowych na czołówkę wsunął się dysk Western Digital z serii My Book Studio. Za nim Seagate FreeAgent później Lacie. Filtrowanie informacji zajęło mi sporo czasu. Np. mamy na forum wpis &#8220;<em>Dysk jest super, niezawodny i bezawaryjny. Jestem z niego bardzo zadowolony</em>&#8220;. I cztery wpisy dalej &#8220;&#8230; mam go już 2 tygodnie.&#8221; <img src='http://blog.jimb40.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
Szukałem wpisów typu <em>&#8220;działa od roku bez większych problemów&#8221;.</em> No i druga rzecz, stabilność we współpracy z laptopem. Gdzieś kiedyś usłyszałem:  &#8220;<em>Chcesz mieć święty spokój weź FireW</em>ire&#8221;. Warto było się przyjrzeć tematowi. Zwracałem uwagę na wpisy ludzi, którzy nie mieli pojęcia czym się różnią te dwa standardy poza wtyczką.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Szybki.</strong><br />
Wąskim gardłem jest interfejs połączeniowy, więc temat milisekund dostępu zostawiłem w spokoju. Do tej pory byłem zawsze wybierałem USB. Kwestia ilości kabli, możliwości podpięcia do drugiego komputera typu PC . Standard bardziej znany no i prędkość. USB 480 Mb/s a FireWire przecież mniejsza &#8220;tylko&#8221; 400 Mb/s.<br />
Ziarno niepewności zasiał <a href="http://futomaki.pl/2009/01/21/dysk-zewnetrzny-usb-czy-firewire/">test praktyczny</a> u Alexa P. Zacząłem szukać więcej informacji przedzierając się przez tony wpisów o charakterze <em>&#8220;mam dysk USB i on jest najlepszy bo go mogę podpiąć u cioci&#8221;</em>.<br />
Twardych informacji było mało, jednak sporo lakonicznych wpisów typu: <em>&#8220;Weźmiesz FW to na USB nie wrócisz&#8221;</em> utwierdzało mnie w przekonaniu, że to dobry wybór. Czemu przekonywał mnie wpis bez argumentacji? Bo sprawdziłem, że piszący je człowiek bardzo ceni sobie swój czas lub go nie ma np. w innym wpisie podaje czemu nie pisał od 3 tygodni. Osoba mająca mało czasu lub go bardzo szanująca zwykle przykłada dużą wagę do kupowania rzeczy niezawodnych i bezproblemowych w obsłudze.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Cichy. </strong>Tu zrobiło się najciekawiej. Jak ocenić czy dysk jest cichy. Oczywiście w szkole uczyli o decybelach. W głowie nawet została informacja, że 3dB to dwa razy ciszej lub głośniej, w zależności, w którą stronę.  Mało kto podaje dane. Dość szybko poddałem się uznając kategorię za zbyt subiektywną do oceny wirtualnej.<br />
Oczywiście trafiłem na wpisu <em>&#8220;Dysk postawiony na biurku tworzy dyskomfort a jak stoi pod biurkiem to da się wytrzymać&#8221;</em>. Nie odpowiadały mi jednak one na pytanie: &#8220;Czy JA będę w stanie wytrzymać&#8221;. Poza tym, jakość informacji była mizerna bo brakło mi już czasu na weryfikację czy pisze to 18-latek słuchający na muzyki z pełną głośnością czy też 50-latek lubiący spokój i chwile ciszy.</p>
<p>Po tej rundzie wiedziałem już</p>
<ul>
<li>jakie dyski z imienia i nazwiska wchodzą w rachubę.</li>
<li>że chce sprawdzić praktycznie FireWire nie bazując na numerkach tylko na odczuciu czy dla mnie jest wystarczająco szybko.</li>
<li>że temat głośności mogę sprawdzić tylko i wyłącznie nadstawiając własne ucho.</li>
</ul>
<h2>Weryfikacja w rzeczywistości</h2>
<p style="text-align: justify;"><strong><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-977" style="margin-left: 5px; margin-right: 5px;" title="Western Digital MyBook Studio" src="http://jbweb.home.pl/jimb40.pl/blog/wp-content/uploads/2010/02/sb.jpg?w=150" alt="" width="105" height="105" />Western Digital My Book Studio</strong>.<br />
Nie musiałem nigdzie chodzić. Przypomniałem sobie, że taki dysk parę miesięcy wcześniej stał u mnie na stole w pokoju dziennym. Przy okazji wizyty jego właściciela w celu zgrywania 8GB pliku. Po naciśnięciu przycisku ON/OFF odezwała się sieczkarnia. Nowszy model plastikowej sieczkarni ale wciąż sieczkarnia. Słyszałem go nawet wychodząc do toalety. Biały szum zniknął w czasie gdy puszczałem wodę z kranu. Powszechnie wiadomo, że leczenie rozwolnienia powiększaniem sedesu nie jest dobrą metodą. SKREŚLONY i priorytet cisza poszedł do góry.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-978" style="margin-left: 5px; margin-right: 5px;" title="LaCie" src="http://jbweb.home.pl/jimb40.pl/blog/wp-content/uploads/2010/02/hdiom301440ek_250.png?w=150" alt="" width="108" height="108" />LaCie</strong><br />
Ta piękna czerń kusiła. Przypomniałem sobie, że mogę zadzwonić do człowieka który dystrybuuje spore ilości dysków różnej marki. &#8220;Który polecasz?&#8221; zapytałem bez podpowiadania swoich preferencji. Jako jedno ze zdań padło &#8220;Z Lacie mamy sporo zwrotów serwisowych&#8221;.<br />
Nie będę wnikał czy to dysk czy zasilacz. SKREŚLONY bo bezawaryjność to podstawa .</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><img class="alignleft size-full wp-image-980" style="margin-left: 5px; margin-right: 5px;" title="Seagate FreeAgent" src="http://jbweb.home.pl/jimb40.pl/blog/wp-content/uploads/2010/02/sg.jpg" alt="" width="106" height="106" />Seagate FreeAgent</strong><br />
Tenże sam ww. znajomy wypowiadał się neutralnie o Seagate. Czyli mam potencjalnego zwycięzcę walkowerem. Czas się umówić na rendez-vous z kandydatem. Tylko gdzie? Supermarkety odpadają. Targów lub wystawy na horyzoncie nie widać. W kręgu znajomych modelu brak. Pozostaje przedrzeć się przez niechęć sprzedawcy do rozpakowywania modelu i podłączania celem sprawdzenia.</p>
<h2>Wolta z przypadku</h2>
<p style="text-align: justify;">W czasie poszukiwania gdzie mogę obejrzeć Seagate przypadkowo w iSpocie zobaczyłem dysk <strong>Iomega UltraMax</strong>.<br />
Zagrały emocje. Po pierwsze przypomniałem sobie czasy dyskietek 3,5&#8243; kiedy jedyną z metod przenoszenia dużych plików były dyskietki 100MB właśnie tej firmy. Trwałe i niezawodne urządzenie, które do dziś leży gdzieś w piwnicy. Po drugie dysk był ładny przypominając z wyglądu &#8220;dużego&#8221; Mac&#8217;a. Po trzecie w ręku sprawiał solidne wrażenie metalową obudową.</p>
<p style="text-align: justify;">Na półce stała wersja 1TB. Wolałem 1,5TB. Na pytanie czy mogę ją sprawdzić, sprzedawca uniósł jedną brew mówiąc, że są identyczne i różnią się tylko pojemnością. Byłem uparty. Zaproponował więc sprowadzenie 1,5TB. Umówiliśmy się za 2 dni.</p>
<p style="text-align: justify;">W międzyczasie wróciłem do weryfikacji wirtualnej. Niestety mądrość zbiorowa milczała. Były tylko 2 wątki z pytaniami bez odpowiedzi. Za mało sprzętu na rynku. Wcale się nie dziwie biorąc pod uwagę cenę i nowość produktu. Sam się zastanawiałem. Anioł (strażnik kasy) mówi: <em>To 30% drożej niż zakładałeś</em>. Diabełek na to: <em>Przecież Ci się podoba</em> <img src='http://blog.jimb40.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
Widziałem, że nie zweryfikuję niezawodności czyli priorytetu numer 1. Miałem natomiast już dobre doświadczenie z marką. Czy zaufać doświadczeniom w najważniejszym priorytecie? Przecież nawet najlepszym zdarzają się wtopy.</p>
<p style="text-align: justify;">Dwa dni później podpinaliśmy w sklepie dysk. Najpierw 1,5TB. Włącznik na ON i &#8230; ulga bo nie słychać. To znaczy słychać, ale tylko lekki biały szum samych talerzy. Żadnego warkotu lub świszczenia obudowy. W iSpocie jest relatywnie głośno, więc biorę poprawkę i przykładam ucho. Będzie dobrze. No to FW400. Przewraca się bull-shit o parametrach.  Marketingowe 400MBit/s jest ewidentnie szybsze niż 480MBit/s w USB. Czas na rollercaster podpinamy FW800. I to jest komfort pracy porównywalny z dyskiem wewnątrz laptopa. Meczę dysk &#8220;w tę i nazad&#8221; oczekując, że pod obciążeniem będzie głośniejszy. Nie jest bo nie ma wiatraka. Metalowa obudowa tworzy radiator.</p>
<p style="text-align: justify;">Po pół godzinie podejmuje mentalnie decyzję na tak. Sprzedawca to widzi, więc prośbę o podłączenie dysku 1TB, traktuje z pobłażliwym uśmiechem (przecież mówiłem ze takie same).<br />
Włączam dysk i &#8230; nic. Dioda się pali ale chyba dysk chyba walnięty. Zero dźwięku, zero wibracji &#8230; odruchowo podłączam kabel FireWire i dysk pojawia się w systemie. Przykładam ucho. Nie słyszę nic. Podłączam znów 1,5TB słyszę szum. Powtórnie 1TB nie słychać nic poza sporadycznym klikiem głowicy. Sprzedawca patrzy już na mnie podejrzliwie. Na pytanie <em>&#8220;Słyszy Pan różnicę?&#8221;</em> potakuje grzecznie starając ukryć myśli <em>&#8220;Ale mi się cudak trafił&#8221;.</em><br />
Przypominam sobie, że dyski o różnej pojemności mogą mieć różną konstrukcję i być może stąd różnica głośności.</p>
<p>Pytam o awaryjność i serwis.<br />
- Nie mieliśmy zwrotów a sprzedaliśmy trochę.<br />
- Co znaczy trochę?<br />
Widzę tajemniczy uśmiech w stylu &#8220;dane tajne&#8221;. Nie ma pojęcia ile sprzedali.<br />
W temacie szybkości napraw gwarancyjnych też się nic nie dowiem, bo nawet nie ma pojęcia kto jest dystrybutorem.<br />
- Proszę się nie martwić jest roczna gwarancja.<br />
Na &#8220;proszę się nie martwić&#8221; jestem uczulony.<br />
- Mogę zobaczyć kartę gwarancyjną?<br />
- Gwarancją jest faktura &#8211; mówi z poważną miną.<br />
Zaczynam się śmiać do siebie w duchu. No tak faktura jest gwarancją odliczenia kosztów w firmie. Gwarancja jest zobowiązaniem dobrowolnym producenta lub sprzedawcy. Bez otrzymania warunków spisanych w dniu sprzedaży, mogą się one dowolnie zmienić. Punkt szósty ewidentnie kuleje. Ale jest szósty na liście a poza tym czuję, że nie chce już poświęcać czasu na kolejne weryfikacje. iSpot nie jest taki zły w obsłudze po-sprzedażowej klienta. No i zawsze jest marka, o którą warto dbać.</p>
<p>This is the end my friend &#8230; and the Oscar goes to &#8230;<strong><br />
Iomega UltraMax 1TB</strong>.</p>
<p><img class="alignnone size-medium wp-image-981" style="border: 1px solid black;" title="My Iomega" src="http://jbweb.home.pl/jimb40.pl/blog/wp-content/uploads/2010/02/img_2161.jpg?w=184" alt="" width="184" height="300" /></p>
<h2>Podsumowanie</h2>
<p style="text-align: justify;">Od 2 miesięcy dysk dumnie mruga niebieską diodką stojąc na biurku. Cichy i niezawodny urzeka mnie jednocześnie szybkością i wyglądem. Taki niepozorny pomocnik wykonujący rzetelnie codzienną robotę. Gdyby stał pod biurkiem niechybnie bym o nim zapomniał.</p>
<p>A dla mnie sporo rożnych wniosków, wiedzy i luźnych spostrzeżeń.</p>
<ul>
<li style="text-align: left;">Poświęcając czas na określenie co jest dla mnie ważne, łatwiej i szybciej jest mi podjąć właściwa decyzję. Również w sklepie.</li>
<li style="text-align: left;">Weryfikacja informacji na forach dyskusyjnych jest najczęściej obarczona błędem nieznajomości priorytetów wypowiadających się tam internautów. Ich poznanie zajmuje sporo czasu.</li>
<li style="text-align: left;">W przypadku cech produktu typu głośność, branie pod uwagę opinii &#8220;jest cichy&#8221; nie ma większego sensu, ze względu na ogromny relatywizm w komunikacji.</li>
<li style="text-align: left;">To co jest napisane na pudełku lub w prospekcie mija się z prawdą co najmniej o 50%. Jest takie powiedzenie, że pół prawdy do całe kłamstwo. Trzeba o tym pamiętać i weryfikować nawet oczywiste dane.</li>
<li style="text-align: left;">Koszt samodzielnej weryfikacji (wyrażony w pieniądzach) był większy niż wartość kupowanej rzeczy (poświęcony czas przemnożony przez <a href="http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/">cenę za jaką sprzedajesz godzinę swojego życia</a>, o której pisał parę lat temu Alex B.).</li>
<li style="text-align: left;">Przy tańszych rzeczach warto rozważyć znalezienie człowieka, który ma zbliżone priorytety i posiada podobną rzecz. Zweryfikować osobe podpytująć trochę. Po czym kupić rzecz bez dalszego zastanawiania się. Będzie taniej przy podobnym ryzyku.</li>
<li style="text-align: left;">Końcowa decyzja nie musi się trzymać w 100% początkowych założeń, najważniejsze żeby w 100% od nich nie odbiegała.</li>
<li>Mój natywny sposób weryfikacji informacji &#8211; (N) intuicja &#8211; słabo się sprawdza w tego typu sytuacjach. Potrafię się przełączyć na (S) postrzeganie, o ile tylko mocno tego pilnuje. Przy podejmowaniu decyzji natywne odczucia (F) grają wciąż pierwsze skrzypce, więc przy poważniejszych decyzjach warto rozważyć ochłonięcie, nawet jeśli ktoś mówi że okazja jest tylko dziś.</li>
<li>Sprzedawca to nie doradca. Zadaniem sprzedawcy jest sprzedawać. Twoje potrzeby najprawdopodobniej są gdzieś. Jeśli masz masochistyczne usposobienie możesz ewentualnie dopytać gdzie.</li>
<li>Zakupy robię kierując się emocjami. Sprzedawcy o tym wiedzą. Im bardziej &#8220;przygotowany&#8221; pójdę do boju tym mniejsza szansa, że dam się namówić na wyjątkowa promocję, która kompletnie nie odpowiada moim potrzebom.</li>
<li>Ewidentnie pod wpływem emocji zamieniam priorytety. Zamiast Niezawodny, Szybki i Cichy zrobiło się Ładny, Cichy i Szybki z myśleniem o niezawodności.</li>
<li style="text-align: left;">W temacie zakupu sprzętu elektronicznego, chęć aby coś działo bez zarzutu, powoli przesuwa mnie z wiekiem z grupy <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Early_adopter">Early Adopters</a> na początek peletonu zwanego Early Majority.</li>
<li style="text-align: left;">Nie potrafię pisać krótko <img src='http://blog.jimb40.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Zawodowo zajmuje się między innymi doradzaniem. Czy mogę z czystym sumieniem polecić Ci ten dysk jeśli masz podobne priorytety?<br />
Z czystym sumieniem NIE. A właściwie JESZCZE NIE.<br />
Wpadnij za rok wtedy w puzzle będzie brakujący element o bezawaryjności. Chyba, że w tym temacie chcesz się oprzeć na moim zaufaniu do marki Iomega. Wtedy TAK. Kupuj sprawdzając dla pewności konkretny egzemplarz w sklepie. A później delektuj się błogą ciszą i lub subtelnie sączącą się muzyką z radia. Brzęczenie pozostawiając muchom, które niebawem się obudzą. <img src='http://blog.jimb40.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>


<div class="shr-bookmarks shr-bookmarks-expand shr-bookmarks-center">
<ul class="socials">
		<li class="shr-comfeed">
			<a href="http://blog.jimb40.com/2010/02/06/kupowanie-rzeczy-czyli-czy-ten-dysk-jest-cichy/feed" rel="nofollow" class="external" title="Subscribe to the comments for this post?">Subscribe to the comments for this post?</a>
		</li>
		<li class="shr-mail">
			<a href="mailto:?subject=%22Kupowanie%20rzeczy%20czyli%20czy%20ten%20dysk%20jest%20cichy%3F%22&amp;body=Link: http://blog.jimb40.com/2010/02/06/kupowanie-rzeczy-czyli-czy-ten-dysk-jest-cichy/ (sent via shareaholic)%0D%0A%0D%0A----%0D%0A %20%0D%0A%0D%0A%0D%0AB%C4%99dzie%20o%20tym%20jak%20kupowa%C5%82em.%20Tym%20razem%20dysk%20zewn%C4%99trzny%20do%20MacBooka.%20Co%20mn%C4%85%20kieruje%20w%20czasie%20podejmowania%20decyzji%20o%20zakupie%3F%20W%20jakim%20stopniu%20mo%C5%BCna%20polega%C4%87%20na%20recenzjach%20w%20internecie%20i%20sprzedawcach%20w%20sklepie%20w%20celu%20podj%C4%99cia%20w%C5%82a%C5%9Bciwej%20decyzji%3F%20Je%C5%9Bli%20tylko%20skanujesz%20lub%20nie%20interesuje%20Ci" rel="nofollow" class="external" title="Email this to a friend?">Email this to a friend?</a>
		</li>
		<li class="shr-wykop">
			<a href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http://blog.jimb40.com/2010/02/06/kupowanie-rzeczy-czyli-czy-ten-dysk-jest-cichy/&amp;title=Kupowanie+rzeczy+czyli+czy+ten+dysk+jest+cichy%3F" rel="nofollow" class="external" title="Add this to Wykop!">Add this to Wykop!</a>
		</li>
		<li class="shr-twitter">
			<a href="http://twitter.com/home?status=Kupowanie+rzeczy+czyli+czy+ten+dysk+jest+cichy%3F+-+File: /data/app/webapp/functions.php<br />Line: 7<br />Message: Can't connect to local MySQL server through socket '/var/run/mysqld/mysqld.sock' (11)&amp;source=shareaholic" rel="nofollow" class="external" title="Tweet This!">Tweet This!</a>
		</li>
		<li class="shr-facebook">
			<a href="http://www.facebook.com/share.php?v=4&amp;src=bm&amp;u=http://blog.jimb40.com/2010/02/06/kupowanie-rzeczy-czyli-czy-ten-dysk-jest-cichy/&amp;t=Kupowanie+rzeczy+czyli+czy+ten+dysk+jest+cichy%3F" rel="nofollow" class="external" title="Share this on Facebook">Share this on Facebook</a>
		</li>
		<li class="shr-googlebuzz">
			<a href="http://www.google.com/buzz/post?url=http://blog.jimb40.com/2010/02/06/kupowanie-rzeczy-czyli-czy-ten-dysk-jest-cichy/&amp;imageurl=" rel="nofollow" class="external" title="Post on Google Buzz">Post on Google Buzz</a>
		</li>
		<li class="shr-stumbleupon">
			<a href="http://www.stumbleupon.com/submit?url=http://blog.jimb40.com/2010/02/06/kupowanie-rzeczy-czyli-czy-ten-dysk-jest-cichy/&amp;title=Kupowanie+rzeczy+czyli+czy+ten+dysk+jest+cichy%3F" rel="nofollow" class="external" title="Stumble upon something good? Share it on StumbleUpon">Stumble upon something good? Share it on StumbleUpon</a>
		</li>
		<li class="shr-delicious">
			<a href="http://delicious.com/post?url=http://blog.jimb40.com/2010/02/06/kupowanie-rzeczy-czyli-czy-ten-dysk-jest-cichy/&amp;title=Kupowanie+rzeczy+czyli+czy+ten+dysk+jest+cichy%3F" rel="nofollow" class="external" title="Share this on del.icio.us">Share this on del.icio.us</a>
		</li>
		<li class="shr-digg">
			<a href="http://digg.com/submit?phase=2&amp;url=http://blog.jimb40.com/2010/02/06/kupowanie-rzeczy-czyli-czy-ten-dysk-jest-cichy/&amp;title=Kupowanie+rzeczy+czyli+czy+ten+dysk+jest+cichy%3F" rel="nofollow" class="external" title="Digg this!">Digg this!</a>
		</li>
		<li class="shr-technorati">
			<a href="http://technorati.com/faves?add=http://blog.jimb40.com/2010/02/06/kupowanie-rzeczy-czyli-czy-ten-dysk-jest-cichy/" rel="nofollow" class="external" title="Share this on Technorati">Share this on Technorati</a>
		</li>
</ul>
<div style="clear:both;"></div>
</div>

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.jimb40.com/2010/02/06/kupowanie-rzeczy-czyli-czy-ten-dysk-jest-cichy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Droga do szczęścia</title>
		<link>http://blog.jimb40.com/2009/06/08/droga-do-szczescia/</link>
		<comments>http://blog.jimb40.com/2009/06/08/droga-do-szczescia/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Jun 2009 07:14:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>JimB40</dc:creator>
				<category><![CDATA[psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[startup]]></category>
		<category><![CDATA[pl]]></category>
		<category><![CDATA[psycho]]></category>
		<category><![CDATA[pływanie]]></category>
		<category><![CDATA[wizje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://jimb40.wordpress.com/?p=110</guid>
		<description><![CDATA[Zdarzyło mi się w ramach wyjść kulturalnych być na film Droga do szczęscia (Revolutionary Road). Późny seans w kinie Luna i w miarę puste kino sprzyjało spaniu, &#8220;konwersacji&#8221; z przyjaciółką lub emocjonalnej integracji z wyświetlanym obrazem. Ostatnimi czasy stosuję świadomie &#8220;go with the flow&#8221; więc było wszystko jedno. Siadając w fotelu przed oczami pojawił się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Zdarzyło mi się w ramach wyjść kulturalnych być na film <a href="http://www.filmweb.pl/f419862/Droga+do+szczęścia,2008">Droga do szczęscia</a> (Revolutionary Road). Późny seans w kinie Luna i w miarę puste kino sprzyjało spaniu, &#8220;konwersacji&#8221; z przyjaciółką lub emocjonalnej integracji z wyświetlanym obrazem. Ostatnimi czasy stosuję świadomie &#8220;go with the flow&#8221; więc było wszystko jedno. Siadając w fotelu przed oczami pojawił się obraz gazetowej recenzji. Tym razem nie o <a href="http://titanic.filmweb.pl/">wiatr we włosach</a> chodzi. Kaśka i Leo. Zapowiadało się ciekawie. Ich wspólne figury sceniczne odcisnęły swoję piętno na różnych branżowych produkcjach.</p>
<div><object style="width: 480px; height: 392px;" classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="480" height="392" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="src" value="http://www.dailymotion.pl/swf/video/x95il9_hunting_lifestyle" /><embed style="width: 480px; height: 392px;" type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="392" src="http://www.dailymotion.pl/swf/video/x95il9_hunting_lifestyle"></embed></object></div>
<p style="text-align: justify; padding-bottom: 10px;">Film wciągnął mnie bez reszty (na szczęście przyjaciółka wyrozumiała). No dobra to może do rzeczy. Ona pamięta iskrę w jego oku, która zgasła stłamszona codziennością. Niechcianą ale akceptowaną z lenistwa i dla wygody. Ona wie jakie są jego marzenia. Proponuje wyjazd do Paryża. Po szczęście. Po siebie. Auto-magicznie życie nabiera kolorów. Nie wydaję się już takie szare. Znajomi i przyjaciele odwodzą, zazdroszczą, wątpią. Zaczyna działać mechanizm balastu&#8230; po resztę zapraszam do kina.</p>
<p><span id="more-110"></span></p>
<h3>Odwaga</h3>
<p style="text-align: justify; padding-bottom: 10px;">Aby robić coś co nie trzyma się utartych norm i konwenansów. Czasem pod prąd. Pomimo. Bez kompromisów. Czy zdarzyło wam się kiedyś wpaść na pomysł tak &#8220;szalony&#8221;, że powtórna myśl o nim zmuszała ze  miliony gruczołów ekrynowych do pracy ponad siły? Gdzieś w środku wszystko mówi zrób to. Ale człowiek rozumna istota jest. Głowa mu podpowiada, iż to niemożliwe aby samodzielnie na tak wspaniały pomysł wpaść. A już na pewno niemożliwe żeby go samodzielnie zrealizować. Trzeba weryfikować. Wynajdujemy osoby, które naszym zdaniem zweryfikują nam przydatność. Rodzina, przyjaciele, znajomi. Autorytety intelektualne lub moralne . I jesteśmy na najlepszej drodze do ciemnej strony  mechanizmu zwanego &#8230;</p>
<h3>Balastowanie</h3>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 510px"><a href="http://farm4.static.flickr.com/3630/3405852885_76319427b2.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g110]"><img class="    " title="Balancing is the key" src="http://farm4.static.flickr.com/3630/3405852885_76319427b2.jpg" alt="Flying with Wolf" width="500" height="294" /></a><p class="wp-caption-text">Flying with Wolf. Photo by Jerzy Dudek</p></div>
<p style="text-align: justify;">Wszechświat dąży do równowagi. Takie przemyślenie sprzed paru tysięcy lat z części naszego globu gdzie wzrost nie ma znaczenia a Europejczycy mają problem techniczny z patrzeniem tubylcom prosto w oczy. A pewne zasady sprawdzają się niezależnie od miejsca ich zastosowania. Jakiś czas temu z przyjacielem pokusiłem się o zrobienie licencji na katamaran. Nie będę się rozwodził nad nauką pokory w chwilach niemożności zrobienia prostego zwrotu przez sztag. Jednym z elementów rozpędzenia się na tym urządzeniu do prędkości zapewniającej fun i adrenalinę jest prawidłowe balastowanie.  Panie mądrala fajne, że Pan ma radochę na wodzie ale co to ma do mojego start&#8217;up&#8217;a lub też pomysłu?</p>
<p style="text-align: justify;">Masz fajny pomysł, dużo zapału i jeszcze więcej energii ale jeszcze nie wiesz jak tym dziadostwem sterować. Jest duża szansa, że zaraz po starcie zrobisz spektakularną wywrotkę kończąc wyścig. No to idziesz się pytać jak jej uniknąć. Wszelkiego rodzaju spotkania, konsultacje ze specjalistami lub sesje mentoringowe mogą być na tyle pomocne co i zabójcze. Wiedza i informacja TAK. Brak wiary w powodzenie przedsięwzięcia NIE.</p>
<p style="text-align: justify;">Pan Mentor mówi &#8220;<em>to się nie sprzeda bo wiedziałem już 5 takich i się nie sprzedały &#8230; </em>&#8221;  - za burtę go.</p>
<p>Pan Mentor mówi &#8220;<em>na sprzedaż pomarańczowych ogórków nie jest dobry czas  &#8230; </em>&#8221; &#8211; za burtę go.</p>
<p>Pan Mentor mówi &#8220;<em>to się nie rozkręci bo (JA) kompletnie nie (WIEM) wiadomo o co chodzi &#8230; </em>&#8221; za burtę go i na drugą stronę jeziora żeby nas wpław nie dogonił.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Uważaj żeby nie przebalastować bo wtedy nie ruszysz z miejsca lub też ruszysz ale będziesz płynął zachowawczo i dasz się wyprzedzić pani co przyszła popływać żabką.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Czyli co balast nie potrzebny? Jak lubisz pływać wpław obok tej wcześniej wymienionej pani żabkarki albo masz zadatki na kamikadze to niepotrzebny. W pozostałych przypadkach się przydaje.</p>
<h3>Problem? czyli stawanie do pionu.</h3>
<p><object style="width: 480px; height: 389px;" classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="480" height="389" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/GRhmtHYE6dY&amp;hl=en_US&amp;fs=1&amp;color1=0x006699&amp;color2=0x54abd6&amp;border=1" /><embed style="width: 480px; height: 389px;" type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="389" src="http://www.youtube.com/v/GRhmtHYE6dY&amp;hl=en_US&amp;fs=1&amp;color1=0x006699&amp;color2=0x54abd6&amp;border=1"></embed></object></p>
<p style="text-align: justify;">Jakie jest ryzyko? Ano takie, że jednak fikniesz. Powiem Ci więcej, to że fikniesz jest pewne tylko nie wiadomo jak i kiedy. I co wtedy? To zależy ile wiary i zapału zostało Ci po tych wszystkich sesjach mentoringowych <img src='http://blog.jimb40.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: justify;"><strong>1. Płyniesz sam</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Ucierpiało  twoje ego, ale nie jesteś z tych co płaczą z byle powodu. Wiatr (opportunity) ciągle wieje. Samemu jest trudno ale jeśli &#8220;wieje&#8221; dasz radę. Wspinasz się na pływak, przerzucasz lajfline  przez górny. Przy okazji nie zapomniałeś lajfliny z brzegu prawda? Odwracasz katamaran żaglem pod wiatr i ciągniesz byle końcówka masztu wylazła z wody. Im mocniej wieje tym łatwiej Ci pójdzie. Potem wskakujesz na trampolinę (tak, tak na takich sprzętach na ma luksusowego pokładu z egzotycznego drewna) wybierasz żagle i wracasz na kurs starając się nie powtórzyć błędu .</p>
<p><strong>2. Płyniesz z załogantem.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Załogant wykonał spektakularny lot na trapezie i wylądował &#8230; no właśnie sprawdzasz <strong>czy Ci się załoga nie topi</strong> bo ludzie to podstawa. Potem robisz wszystko co w punkcie 1 tylko, że we dwóch czyli dwa razy szybciej. Tylko pamiętaj jeżeli załoganta poślesz do wody 5 razy ciągu 15 minut to zacznie on otwarcie krytykować Twoje umiejętności jako sternika. Zaproponuje zamianę rolami albo zacznie przebąkiwać, że chciałby już wysiąść. Zwykle nie wysiądzie bo wpław do brzegu daleko ale się zastanowi nad tym.</p>
<p style="text-align: justify;">Dobrze przetrenowane stawianie do pionu zajmuje niewiele więcej niż wywrotka. Jeżeli nauczysz się sprawnie podnosić po upadku to masz ogromną przewagę niezależnie od tego co robisz.</p>
<h3>Wygrana?</h3>
<p>Ale czy wygram(y)?<br />
Panie a skąd niby ja mam to wiedzieć skoro nie wiem w jakich zawodach Pan startuje</p>
<p>Jeśli &#8220;regaty&#8221; są dobrze obsadzone to szanse na podium marnie wyglądają chociaż historia notuje przypadki braku umiejętności, wyjątkowego szczęścia oraz pecha u konkurencji. Zupełnie inaczej kiedy regaty zorganizowano na partyzanta, wiatr wieje i wiadomo że będzie zmieniał siłę i kierunek często, płyniemy na nieznanym akwenie a do tego każdy płynie na sprzęcie w wersji prototypowej (czytaj beta).</p>
<p>Wtedy to:</p>
<ul>
<li>odwaga do popłynięcia na granicy stabilności</li>
<li>sprawne balastowanie</li>
<li>umiejętność wyczuwania skąd wieje wiatr i szybkich zmian kursu</li>
<li>sprawne stawianie się do pionu</li>
</ul>
<p>zapewnią Ci:</p>
<ol>
<li>wygraną w tych konkretnych &#8220;zawodach&#8221;</li>
<li>doświadczenie abyś kiedyś mógł postawić 10 razy większe żagle i z 10 razy większą załogą ścigać się i wygrywać bez obawy o wywrotkę.</li>
</ol>
<p>Czego niniejszym Ci życzę</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 510px"><a rel="wp-prettyPhoto" href="http://farm4.static.flickr.com/3351/3522975545_f903d95798_b.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g110]"><img class=" " src="http://farm4.static.flickr.com/3351/3522975545_f903d95798_b.jpg" alt="10 x bigger. Photo by Jeff Tamaini" width="500" height="333" /></a><p class="wp-caption-text">10 x bigger. Photo by Jeff Tamagini</p></div>


<div class="shr-bookmarks shr-bookmarks-expand shr-bookmarks-center">
<ul class="socials">
		<li class="shr-comfeed">
			<a href="http://blog.jimb40.com/2009/06/08/droga-do-szczescia/feed" rel="nofollow" class="external" title="Subscribe to the comments for this post?">Subscribe to the comments for this post?</a>
		</li>
		<li class="shr-mail">
			<a href="mailto:?subject=%22Droga%20do%20szcz%C4%99%C5%9Bcia%22&amp;body=Link: http://blog.jimb40.com/2009/06/08/droga-do-szczescia/ (sent via shareaholic)%0D%0A%0D%0A----%0D%0A Zdarzy%C5%82o%20mi%20si%C4%99%20w%20ramach%20wyj%C5%9B%C4%87%20kulturalnych%20by%C4%87%20na%20film%20Droga%20do%20szcz%C4%99scia%20%28Revolutionary%20Road%29.%20P%C3%B3%C5%BAny%20seans%20w%20kinie%20Luna%20i%20w%20miar%C4%99%20puste%20kino%20sprzyja%C5%82o%20spaniu%2C%20%22konwersacji%22%20z%20przyjaci%C3%B3%C5%82k%C4%85%20lub%20emocjonalnej%20integracji%20z%20wy%C5%9Bwietlanym%20obrazem.%20Ostatnimi%20czasy%20stosuj%C4%99%20%C5%9Bwiadomie%20%22go%20with" rel="nofollow" class="external" title="Email this to a friend?">Email this to a friend?</a>
		</li>
		<li class="shr-wykop">
			<a href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http://blog.jimb40.com/2009/06/08/droga-do-szczescia/&amp;title=Droga+do+szcz%C4%99%C5%9Bcia" rel="nofollow" class="external" title="Add this to Wykop!">Add this to Wykop!</a>
		</li>
		<li class="shr-twitter">
			<a href="http://twitter.com/home?status=Droga+do+szcz%C4%99%C5%9Bcia+-+http://b2l.me/y2763&amp;source=shareaholic" rel="nofollow" class="external" title="Tweet This!">Tweet This!</a>
		</li>
		<li class="shr-facebook">
			<a href="http://www.facebook.com/share.php?v=4&amp;src=bm&amp;u=http://blog.jimb40.com/2009/06/08/droga-do-szczescia/&amp;t=Droga+do+szcz%C4%99%C5%9Bcia" rel="nofollow" class="external" title="Share this on Facebook">Share this on Facebook</a>
		</li>
		<li class="shr-googlebuzz">
			<a href="http://www.google.com/buzz/post?url=http://blog.jimb40.com/2009/06/08/droga-do-szczescia/&amp;imageurl=" rel="nofollow" class="external" title="Post on Google Buzz">Post on Google Buzz</a>
		</li>
		<li class="shr-stumbleupon">
			<a href="http://www.stumbleupon.com/submit?url=http://blog.jimb40.com/2009/06/08/droga-do-szczescia/&amp;title=Droga+do+szcz%C4%99%C5%9Bcia" rel="nofollow" class="external" title="Stumble upon something good? Share it on StumbleUpon">Stumble upon something good? Share it on StumbleUpon</a>
		</li>
		<li class="shr-delicious">
			<a href="http://delicious.com/post?url=http://blog.jimb40.com/2009/06/08/droga-do-szczescia/&amp;title=Droga+do+szcz%C4%99%C5%9Bcia" rel="nofollow" class="external" title="Share this on del.icio.us">Share this on del.icio.us</a>
		</li>
		<li class="shr-digg">
			<a href="http://digg.com/submit?phase=2&amp;url=http://blog.jimb40.com/2009/06/08/droga-do-szczescia/&amp;title=Droga+do+szcz%C4%99%C5%9Bcia" rel="nofollow" class="external" title="Digg this!">Digg this!</a>
		</li>
		<li class="shr-technorati">
			<a href="http://technorati.com/faves?add=http://blog.jimb40.com/2009/06/08/droga-do-szczescia/" rel="nofollow" class="external" title="Share this on Technorati">Share this on Technorati</a>
		</li>
</ul>
<div style="clear:both;"></div>
</div>

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.jimb40.com/2009/06/08/droga-do-szczescia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
