Dorota - pomiedzy portretem i aktem

Warsztaty fotografii ekspresyjnej utwier­dzi­ły mnie, że mam ocho­tę foto­gra­fo­wać ludzi. Dały mi też impuls aby zmie­rzyć się z tema­tem foto­gra­fo­wa­nia kobiet. Po raz kolej­ny prze­glą­da­łem ofer­ty warsz­ta­tów w stu­dio i tra­fi­łem na ofer­tę Ser­giu­sza Kor­na­tow­skie­go. Rodza­jów warsz­ta­tów było kil­ka. Jeden z nich miał wiel­ce intry­gu­ją­cy temat. „Pomię­dzy por­tre­tem i aktem”. Temat zakła­dał stop­nio­wa­nie wiec byłem cie­kaw zarów­no por­tre­to­wa­nia, aktu jak i tego pomię­dzy.

Stu­dio Ser­giu­sza mie­ści się war­szaw­skiej Pra­dze. Jest prze­stron­ne i dobrze wypo­sa­żo­ne sprzę­to­wo. Lam­py są pod­wie­szo­ne na sys­te­mo­wych szy­nach do sufi­tu co zapew­nia wię­cej prze­strze­ni. Doro­ta oka­za­ła sie drob­ną bru­net­ką. Ponie­waż były to jed­ne z pierw­szych warsz­ta­tów, gru­pa liczy­ła całe dwie oso­by. 🙂 Nacho­dzi się czło­wiek na te bar­cam­py i poźniej wszyst­ko tyl­ko w począt­ko­wym sta­dium akcep­tu­je. Tak czy ina­czej po zbyt dużej liczeb­nie gru­pie w WSF odpo­wia­da­ło mi to wyjąt­ko­wo. Mia­łem rów­nież wra­że­nie, że ten aku­rat temat wyjąt­ko­wo pro­si się o kame­ral­ność.

Dzień pierwszy.

Roz­ma­wia­my o sprzę­cie w stu­dio, tech­ni­kach por­tre­to­wa­nia i kon­tak­cie z mode­lem. Ale nie za dłu­go. Warsz­ta­ty to prak­ty­ka wiec po chwi­li już robi­my zdję­cia. Na począ­tek testo­wa­nie mody­fi­ka­to­rów świa­tła. Duża okta żeby było mię­ko. Pla­ster mio­du żeby było ostrzej. Moco­wa­nie lamp na sufi­cie to napraw­dę duża wygo­da. Żad­nych kabli ani nóżek sta­ty­wów, o któ­re moż­na zaha­czyć. Przy moim kadro­wa­niu lewym okiem (pra­we za apa­ra­tem) to napraw­dę spo­re uła­twie­nie i poczu­cie kom­for­tu. Nie musze co chwi­lę odry­wać oka żeby spraw­dzić czy się o coś nie wyło­żę. Doro­ta w brą­zo­wym gol­fie i jeans’ach.



Przy­sta­wia­my podest ze schod­ka­mi i robi­my parę dyna­micz­niej­szych zdjęć. Fry­zu­ra do popraw­ki więc na koniec jed­nen zmierz­wio­ny por­tret 🙂

Na koniec jesz­cze zupeł­nie przy­pad­kiem lam­pa strze­la na dużej mocy. Z pomo­cą bia­łej bluz­ki Doro­ty oraz żle usta­wio­ne­go apa­ra­tu odkry­wam co to jest wyso­ki klucz (high-key) 🙂

Dzień drugi.

Już się zna­my więc atmos­fe­ra jest luź­niej­sza. Zaczy­na­my z sza­rą sukien­ka plus kozacz­ki. Roz­sta­wia­my sta­ty­wy i na nich wie­sza­my folię. Na lam­py idą kolo­ro­we folie. Czy­li faj­ne tło nie dużym kosz­tem. Parę clo­se-up.

Na podest rzu­ca­my ciem­no czer­wo­ną narzu­tę a Doro­ta zakła­da jean­sy i pół­prze­zro­czy­stą bluz­kę. Wła­śnie jeste­śmy pomię­dzy 🙂 Ser­giusz poka­zu­je nam usta­wie­nie z odbi­ciem w luster­ku. Parę zdjęć w pozy­cji pół­le­żą­cej. Atmos­fe­ra natu­ral­nie się stop­niu­je.

Prze­cho­dzi­my do aktu. Doro­ta topless a za suk­nię robi folia. Kolo­ro­we folie na lam­pach robią atmos­fe­rę. Robi­my zdję­cia z model­ką za. Póź­niej tro­chę intu­cyj­nie pro­po­nu­je pozy­cję przed mając w gło­wie sil­ho­uet­te. No i wycho­dzi cał­kiem faj­nie.


Ding dong. Czas minął. Nie wia­do­mo kie­dy. Gwał­tow­ny powrót do rze­czy­wi­sto­ści. Atmos­fe­ra jest dobra i są chę­ci do pra­cy. Zosta­je więc jesz­cze chwi­lę i robi­my z Doro­tą jesz­cze parę ujęć samą chu­s­tą.

Spo­strze­że­nia

Amos­fe­ra na takiej sesji jest jed­ną z waż­niej­szych spraw. Przy­naj­mniej w moim odczu­ciu. Ile dasz tyle otrzy­masz. Pomię­dzy por­tre­tem a aktem to pew­na for­mu­ła na osią­gnię­cie zamie­rzo­ne­go efek­tu. Moż­na pew­nie zacząć od pun­ku ostat­nie­go. Nie zawsze jada się ciast­ko na deser. Tyle, że jako deser sma­ku­je ina­czej. Dopeł­nia obiad i daje przy­jem­ność w chwi­li kie­dy jeste­śmy już syci.

Ener­gia odpły­wa i emo­cje buzu­ją. Czy to dobrze. Nie mam poję­cia. Nie wyobra­żam sobie foto­gra­fo­wa­nia kobie­ty jak wazo­nu. Nie zamie­rzam sie też w tym tema­cie dopy­ty­wać. W koń­cu część przy­jem­no­ści w foto­gra­fii to wła­śnie te emo­cje z jed­nej a raczej z obu stron.

Na koniec roz­ma­wia­my jesz­cze o foto­gra­fii. Zaha­czam, że kie­dyś widzia­łem eks­tra akty Jur­ka Kośni­ka i było­by faj­nie zoba­czyć jak ktoś taki pra­cu­je . I tu jak to w życiu. Ser­giusz uśmie­cha się i mówi „to nie pro­blem”. Nie bar­dzo chcę wie­rzyć wła­snym uszom ale wyglą­da na to, że kolej­ne warsz­ta­ty będzie pro­wa­dził Jurek. 🙂

Back­sta­ge

Na koniec parę for­tek z tyłu skle­pu.

Stu­dio jest prze­stron­ne

Przy­go­to­wa­nia do rzu­tu fry­zu­rą

Trzy­ma­nie pozy­cji. Model­ka to nie­ła­twe zaje­cie

Ser­giusz spraw­dza usta­wie­nie do zdje­cia z odbi­ciem

Co oni tam jesz­cze wymy­ślą?

PS.
Foto­gra­fie powsta­ły w lutym 2010 roku. Dzi­siaj moje umie­jęt­no­ści są więk­sze. Spe­cjal­nie nie zmie­niam nic w post­pro­ce­sie bo przy­jem­nie zoba­czyć jak się roz­wi­ja­my.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Tags: , ,

Na razie brak komentarzy.

Zostaw odpowiedź