Aula 59 - feliton i fotorelacja

Cle­ver Aula

Aula pięć­dzie­sią­ta dzie­wią­ta była inte­li­gent­na. W odró­znie­niu od nas. Poszli­śmy jak łowiec­ka za juha­sem pro­sto do sali numer 11 nie roz­gla­da­jąc się na boki. Patrząc z dzi­siej­szej per­spek­ty­wy nale­ża­ło zro­bić sobie foto­gra­fię. Kon­ster­na­cja była na pew­no war­ta uwiecz­nie­nia. Gorącz­ko­wo spraw­dzi­li­śmy notat­nik, ema­il, synap­sy i ich poła­cze­nia oraz wszyst­ko inne co spraw­dzić mogli­śmy.

Sto­jąc tak w lob­by nasza wybit­na spo­strze­gaw­czość foto­gra­ficz­na zare­je­stro­wa­ła poje­dyn­cze jed­nost­ki podob­ne do Aulo­wi­czów zmie­rza­ją­ce do sali obok. Zacie­ka­wie­ni zapu­ści­li­śmy żura­wia i dzię­ki temu po raz kolej­ny mamy przy­jem­ność opi­sać i poka­zać co tam na Auli się dzia­ło. Orga­ni­za­to­rom zaś pole­ca­my zain­we­sto­wa­nie rów­no­war­to­ści jed­nej bar­dzo dużej piz­zy w ład­ną tablicz­kę kie­run­ko­wą. Słu­ży­my namia­rem na dobre­go wyko­naw­cę 🙂

Nowa sala, nowa prze­strzeń, nowe świa­tło. Bar­dzo przy­jem­na odmia­na. Świa­tło nad publi­ką cie­plej­sze co zresz­tą widac na nie­któ­rych zdję­ciach. Z pre­le­gen­ta­mi gorzej bo w cie­niu. No ale swo­ich świa­teł na Auli nie bedzie­my roz­sta­wiać niech się Canon Marek Pią­ty wyka­że. Nie­ste­ty bra­kło przej­ścia ze stro­ny na stro­nę a my przed pre­le­gen­tem nie lubi­my prze­ła­zić co chwi­la. Mie­li­śmy szczę­cie bo w ostat­nim rzę­dzie przy­sia­dły oso­by bez wyraź­nych pro­ble­mów z nad­wa­gą i mogli­śmy się prze­ci­skać. Jak już się prze­ci­sne­li­śmy, wystar­czy­ło wyko­nać skok nad kablem zasi­la­cza i pra­wy kadr nasz. Wszy­skim Aulo­wi­czom, któ­rzy dba­ją o moją kon­dy­cję bar­dzo dzię­ku­ję.

Aulę zain­au­gu­ro­wał przedstawiciel inteligentnych. Myśmy prze­czu­wa­li, że coś sie kroi. Nawet żeśmy te konszachty zła­pa­li w kadrze na poprzed­niej Auli. Teraz za każ­dym razem, gdy w inte­li­gent­nym ban­ku wyko­nasz jakąś ope­ra­cję, drob­na kwo­ta z tej ope­ra­cji pozwo­li nakar­mić głod­nych wie­dzy i głod­nych nor­mal­nie. Głod­ni nor­mal­nie to Ci co przy­cho­dzą na Aulę oko­ło 20:30.
Pomyśl o tym i kli­kaj inte­li­gent­nie*

W ramach inte­li­gent­nych wysta­pień, zapre­zen­to­wa­li się nam.

  • Grze­gorz K. — praw­nik umow­ny ze zna­jo­mo­ścia term­szi­tów (Wierz­bow­ski Ever­shed)
  • Rafał S. — mager podat­ko­wy ze zna­jo­mo­ścią spół­ko­wa­nia w zoo (KPMG)
  • Maciej C. — wizjo­ner ze zna­jo­mo­ścią czer­pa­nia z tłu­mu (10clouds)
  • Grze­gorz G. — biz­nes­men ze zna­jo­mo­ścią kuch­ni od kuch­ni (Cooklet​.com)

Po infor­ma­cje kto ile gwia­dek dostał i dla­cze­go sie (nie)podobało zapra­szam na stronę Auli.

Co na Auli

Think befo­re you sign

Term­szi­ty kontr­ata­ku­ją w towa­rzy­stwie umów inwe­sty­cyj­nych. To w Lon­dy­nie dane nam było usły­szeć od inwe­sto­ra. „Każ­de­mu pro­wa­dzą­ce­mu start-up kto się o moją inwe­sty­cję dora­dzam żeby wziął praw­ni­ka. Naj­lep­sze­go na jakie­go go stać. Ina­czej wyko­rzy­sta wszyst­kie ist­nie­ją­ce moż­li­wo­ści aby zmak­sy­ma­li­zo­wać swój zysk”. Jak dla nas uczci­wy opis rze­czy­wi­sto­ści i wskaź­ni­ka GF (Gre­ed­Fac­tor) o któ­rym napi­sze­my kie­dy indziej.

Roz­po­czał więc Grze­gorz poda­jąc oczy­wi­ste oczy­wi­sto­ści. Czyż­by? Nego­cjuj zapi­sy. Oczy­wi­ste oczy­wi­ście. To dla­cze­go infor­ma­cja „to jest zapis stan­dar­do­wy” zamy­ka buzię? Zapis może i jest ale start-up nie jest. Myśmy nie­jed­ną umo­wę nego­cjo­wa­li. W pew­nym ban­ku zgło­si­li­śmy dwa­dzie­ścia jeden uwag, któ­re spo­tka­ły się z pobłaż­li­wym uśmie­chem. Po 1,5 mie­sią­ca pięt­na­ście z tych uwag zosta­ło zawar­tych w for­mie przez nas pożą­da­nej.

Klu­czem jest zada­wa­nie pytań i słu­cha­nie odpo­wie­dzi. Jeże­li ktoś na naszą proś­bę o wytłu­ma­cze­nie nie potra­fi tego zro­bić łatwym, zro­zu­mia­łym i przy­stęp­nym języ­kiem, zakła­da­my że nie jest tym na za kogo się poda­je.

Dru­gim klu­czo­wym aspek­tem jest te 1,5 mie­sią­ca. I o tym Grze­gorz rów­nież wspo­mniał. Jeże­li ktoś nas popy­cha do pod­ję­cia decy­zji w nie­do­cza­sie odsy­ła­my go na drze­wo, żeby fran­cu­skim klu­czem pood­krę­cał liście. Jeże­li sami zaś sobie taki nie­do­czas stwo­rzy­li­śmy bie­rze­my ten klucz i sami na drze­wo wła­zi­my. Z góry widać lepiej i my to dobrze wie­my. Tak czy ina­czej Grze­gorz na spra­wach się zna od stro­ny prak­tycz­nej.

Pay taxes smart

Jak już te pie­nią­dze otrz­ma­my war­to by pra­co­wa­ły na nasz start-up a nie na ten przy­kład na Pana Zen­ka z bute­lecz­ką, któ­re­go widu­je­my idąc po świe­że bułecz­ki rano. Z tego też powo­du wysłu­cha­li­śmy Rafa­ła co to wie jak się spół­ku­je w z o.o. Wie też jak to robić żeby jesz­cze parę zło­tych zosta­ło po opła­ce­niu dani­ny.

Podo­ba­ły nam się dwie wypo­wie­dzi. Pierw­sza o tym, że podat­ki są taki­mi samy­mi kosz­ta­mi dzia­łal­no­ści jak kawa dla Zosi któ­ra odbie­ra tele­fo­ny. Myśmy nauki pobie­ra­li z gło­wa Ili­cza w tle wiec wie­dzę musi­my wery­fi­ko­wać na każ­dym kro­ku. Dru­ga zaś jest taka, że podat­ki pła­cić nale­ży. W wer­sji opty­mal­nej. Oczy­wi­ście znaj­dą się tacy dla któ­rych opty­mal­ne jest zero. Nie jed­nak żyje­my w ode­rwa­niu od świa­ta. Do praw­ni­ka dojeż­dza­my oświe­tlo­ną i utwar­dzo­ną uli­cą, któ­ra poja­wi­ła się bośmy się na nią zrzu­ci­li. Nie­praw­daż?

Sala oży­wi­ła się przy pre­zen­ta­cji kon­cep­cji wyko­rzy­stu­ją­cej daro­wi­zny. Daro­wać komuś rzecz pięk­na. Piek­na biz­ne­so­wo zaś, gdy obdra­ro­wa­ny zwró­ci nam co do gro­si­ka z podat­kiem włącz­nie. Prze­wi­du­je­my wysyp opty­ma­li­za­cyj­nych altru­istów.

Hap­py & full of ener­gy

Co by prze­rwać pas­sę wystą­pień dorad­ców. Na sce­nę zawi­tał Grze­gorz. Temat doty­czył kuch­ni. Jak to w kuch­ni bywa, woda lała się stru­mie­nia­mi. Trze­ba było sta­wiać tamę. Nie wie­my czy z pre­zen­to­wa­nych prze­pi­sów da się wycza­ro­wać coś smacz­ne­go ale zain­te­re­so­wa­ła nas moż­li­wośc two­rze­nia wła­snych ksią­żek kuchar­skich.

Mamy w pla­nach udo­stęp­nić nasz prze­pis na ogór­ko­wą dużej czę­ści świa­ta i to może być nie­złe narzę­dzie. Przed wiel­kim come-out’em szli­fu­je­my wciąż umie­jęt­no­ści kuli­nar­ne oraz języ­ko­we.

Grze­go­rzo­wi G. zaś pomi­mo bra­ku kon­kre­tów dzię­ku­je­my za dużą daw­kę pozy­tyw­nej ener­gii i nie­ga­sną­cy uśmiech, któ­ry bar­dzo nam się podo­bał. Uśmiech nie zni­kał nawet przy spo­tka­niu z trud­ny­mi pyta­nia­mi z któ­rych Aula sły­nie. Wró­ży­my suk­ce­sy. Bez pozy­tyw­ne­go podej­ścia temat star­tu­p’u nale­ży scho­wać do sza­fy.
Last but not least. Grze­gorz flir­to­wał z publi­ką dosłow­nie i w prze­no­śni. Pięk­nych kobiet jak zwy­kle nie zabra­kło 🙂

Crowd­so­ur­cing evan­ge­list

Jed­ną z ostat­nich nowo­ści w tema­cie opty­ma­li­za­cji są loka­ty, na któ­rych odset­ki są tak małe że nie pod­le­ga­ją opo­dat­ko­wa­niu. I kogo mamy na sce­nie? Macieja z chmur, któ­ry opo­wia­dał nam o tym jak dużo ludzi zara­bia małe kwo­ty i dla­cze­go są z tego zado­wo­le­ni.

Crowd­so­ur­cing, bo o tym rzecz była, wyda­je nam się przy­dat­ny. Na tago­wa­nie zdjęć poświe­ca­my dużo cza­su. Dużo za dużo. Zasta­na­wia­my się tyl­ko czy taki na ten przy­kład miesz­ka­niec wschod­nie­go Ban­ga­lo­re roz­po­zna naszą mikrocelebrytkę lub głów­no­do­wo­dzą­ce­go przed­się­wzię­cia Aulą zwa­ne­go. Zain­we­stu­je­my $0.47 to się dowie­my nie­ba­wem.

Na pierw­szy ogień pój­dzie Pałac Kul­tu­ry i Nauki żeby tłu­mu nie roz­ju­szyć. Inte­re­su­je­my się psy­cho­lo­gią, ale psy­cho­lo­gia do psy­cho­lo­gii tłu­mu ma się tak, jak samo­chód do samo­cho­du raj­do­we­go. Myśmy rajdówką w Kielcach jeździli zali­cza­jąc traw­nik co jakiś czas to wie­my.

Spostrzeżenia luźne i nie zawsze prawdziwe

Michał poja­wia się w gustow­nej góral­skiej cza­pecz­ce. Dorzu­ci­li byśmy Micha­ło­wi z pięć do lan­su, ale widzie­li­śmy zdję­cia Micha­ła z cze­ka­nem w ręku i raka­mi na nogach wiec nie może­my dorzu­cić. „Dyć to samiuś­ka praw­da, hej!”

Michał & his high­lan­ders” hat

Wła­ści­we zazna­cze­nie zna­ków dia­kry­tycz­nych ma zna­cze­nie dla pra­wi­dło­we­go zazna­cza­nia. Myśli­my sobie też że dla kre­atyw­nych osób łatwiej zamię­tać skró­ty kla­wia­tu­ro­we w posta­ci CMD+czerwona pla­ma

Cre­ativ key­bo­ard

Za takie pro­fe­sjo­nal­nie arty­stycz­ne tło pła­ci się i to nie mało. W nowej sali gra­tis.

Art back­gro­und

Na ostat­nich dwóch Aulach prze­wi­jał się wciąż temat spo­ży­wa­nia. Sami spo­ży­wa­my w celach kura­żu i roz­grza­nia gdy za oknem minus-nie-wie­rzę-co-widzę-na-tero­mo­me­trze. Na Auli się nie spo­ży­wa ale zawsze moż­na wznieść toast: Kla­śniem bo zaśniem.

I’ll be clap­ping

Look ma” no hands

Artur od dłuż­sze­go ćwi­czy komu­ni­ka­cję nie­wer­bal­ną z lato­ro­ślą. Jak widać lato­rośl wyszko­li­ła tatu­sia wyjąt­ko­wo dobrze.

Paren­ting infu­en­ces mind

Uśmiech nie boli

Tak twier­dzi­li­śmy ostat­ni­mi cza­sy. Tym razem posta­no­wi­li­śmy spraw­dzić grun­tow­nie kto się nie czu­je obo­la­ły. Wynik pini­żej 5%. Nie jest dobrze. Myśmy lep­sze wyni­ki pomia­rów uzy­ski­wa­li w ponie­dział­ko­wym poran­nym kor­ku. Ten obszar roku­je. Cytu­jąc pre­le­gen­ta „ma spo­ry poten­cjał wzro­sto­wy”.

Tak czy ina­czej pre­zen­tu­je­my bez­bo­le­snych z podzie­ko­wa­niem od nasze­go obiek­ty­wu, któ­ry potrze­bu­je uśmie­chu do pra­wi­dło­wej pra­cy.

Smi­le #1

Smi­le #2

Sim­le #3

Smi­le #4

Smi­le #5

Smi­le #6

Sesja niespodzianka

Na zakoń­cze­nie cze­ka­ła nas nie­spo­dzian­ka. Otóż trzy dzie­czyw­ny posta­no­wi­ły uwiecz­nić się razem z pomo­cą naszej oso­by. My uwiel­bia­my foto­gra­fo­wać kobie­ty. Kobie­ty zaś z iskrą w oku i uśmie­chem uwiel­bia­my foto­gra­fo­wać wybit­nie. Dwa razy nie dali­śmy sie pro­sić bo wie­my, że kobie­ca chęć i zgo­da to rzecz ulot­na jak babie lato wcze­sną jesie­nią. Mając świa­do­mość pre­sji cza­su szyb­ko wybra­li­śmy jedy­ne miej­sce z roz­sąd­ną ilo­ścią świa­tła i naci­snę­li­śmy migaw­kę.
Aula lethal weapon KBK. (Kami­la-Basia-Kami­la)

I to już wszyst­ko na dziś. Nie jest wyklu­czo­ne, że poja­wi się tech­no­lo­gicz­ne Tru­eSto­ry. Bądź co bądź aula tech­no­lo­gią prze­siąk­nię­ta. Stay tuned.

Fotorelacja

Link bez­po­śred­ni do zdjęć na flickr

* Za radą copyw­ri­te-squ­at­te­ra hasło „kli­kaj inte­li­gent­nie” jest w trak­cie paten­to­wa­nia.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Tags: , , , ,

Na razie brak komentarzy.

Zostaw odpowiedź