Aula 56 - felieton i fotorelacja

Poprzed­nio zare­kla­mo­wa­li­śmy się jako posia­dacz foto­gra­fii z Auli fifty­fajf. Mało tego wci­ska­li­śmy czy­tel­ni­kom, że wystę­po­wał na niej nie­ja­ki Viren B. Wyba­czyć pro­szę bowiem numer­ki się już nam mylą. Chy­ba czas się udać do AK74 po kropelki. Infor­ma­cja o ter­mi­nie Auli fifty -fajf bowiem zasta­ła nas dosyć dale­ko od gma­chu wydzia­łu Mecha­tro­ni­ki. Na tyle dale­ko, że foto­gra­fo­wa­nie nie wcho­dzi­ło w rachu­bę.

Poker face training

Poker face tra­ining

Z żalu posta­no­wi­li­śmy więc potre­no­wać przyj­mo­wa­nie przy­krych wia­do­mo­ści z kamien­ną twa­rzą. Jak widać na załą­czo­nym obraz­ku nie wycho­dzi­ło nam to zbyt dobrze. Przy oka­zji kto wie gdzie taki sym­pa­tycz­ny tre­ner sobie sie­dzi będzie też wie­dział jak dale­ko nas od świę­te­go Bobo­li nas wywia­ło. Kto nie wie, ten sie dowie nie­ba­wem bo zdję­cia w obrób­ce. Tre­ning czy­ni mistrza więc jeste­śmy dobrej myśli. Póki co jed­nak, zamiast tre­no­wać dobrą minę do złej gry posta­no­wi­łem sfo­to­gra­fo­wać Aulę fifty-siks. Na tej to bowiem Auli, zapo­wie­dzia­ny był posia­dacz zaraź­li­we­go uśmie­chu oraz dwóch milio­nów.

Co na Auli

Listo­pa­do­wą porą w sali jede­na­stej gma­chu Mecha­tro­ni­ki sta­wi­li się na wezwa­nie orga­ni­za­to­rów:

  • Bar­tosz B. oraz Artur S., któ­rzy szczę­śli­wie doje­cha­li. O tym od kie­dy jecha­li, ile jecha­li i jak dojechali — opo­wia­da­li.
  • Tomasz K. w bran­ży tury­sty­ki od dawien daw­na, bo sko­ro wie­my jak doje­chać to może war­to zwe­ry­fi­ko­wać gdzie się wybrać.
  • Prze­mek Ł. archi­tekt od gadania.
  • Viren B. guru e-biznesu dolno-tekstylnego, posia­dacz języ­ka cię­te­go oraz pasz­por­tu obce­go.

Pierw­szy przed publi­kę wyszedł Prze­mek. Nie­ste­ty nie wie­my kom­plet­nie o czym mówił, a kloc­ki dla dzie­ci nie wzbu­dza­ły nasze­go zain­te­re­so­wa­nia. Więc w cza­sie kie­dy on gadu-gadu to my zaję­li­śmy się wypa­try­wa­niem pięk­nych kobiet na sali.

Kolej­ny w kolej­ce był Tomasz. Tomasz z pomo­cą kole­gów, któ­rzy zęby zje­dli na tury­sty­ce, roz­wią­zał pro­blem jak zna­leźć tych, któ­rzy nas zawio­zą na wal­kę byków. Ponie­waż temat wal­ki byków był mi wyjąt­ko­wo bli­ski nad­sta­wi­łem ucha. Temat musiał być inno­wa­cyj­ny bo audy­to­rium ni w ząb nie mogło zała­pać na czym Tomasz kasę ma zamiar zro­bić. Naj­prost­sze rze­czy są naj­trud­niej­sze do ogar­nię­cia. Wyszu­ki­wa­niem lep­szym niż google o wdzięcz­nej nazwie qtra­vel. Zamiast zylio­na wyni­ków o byczych rogach dosta­nie­my pięć o biu­rach podró­ży któ­re nam je poka­żą

Zauro­czo­ny pomy­słem uru­cho­mi­łem wyobraź­nię i wstu­ka­łem „pla­ża z pal­ma­mi i dziew­czy­ny w biki­ni”. Sys­tem nie­ste­ty nic nie zna­lazł w tema­cie wycie­czek. Jed­nak co google to google. W pierw­szych 10 wyni­kach wycie­czek nie było, ale mogli­śmy pooglą­dać faj­ne zdję­cia i fil­my. Tema­tycz­nie bar­dzo dobra­ne.

Pozo­sta­jąc w tema­cie podró­żo­wa­nia posta­no­wi­li­śmy się dowie­dzieć jak doje­chać. Podró­że nam się kro­iły więc temat był inte­re­su­ją­cy. Bar­tosz oraz Artur wyja­śni­li nam, że naj­le­piej komu­ni­ka­cją. Za prze­pro­sze­niem publicz­ną. Deta­licz­nie któ­rą, skąd i dokąd oraz za ile, to już wszyst­ko nam pod­po­wie jak​do​ja​de​.pl Temat w co wsiąść i gdzie wysiąść jest podob­no nie­ła­twy do ogar­nię­cia. Auto­bu­sów, auto­bu­si­ków, auto­ka­rów i innych tram­wa­jów od czor­ta. Każ­dy ma inny kolor, kształt i roz­kład jaz­dy. A co gor­sza inne­go wła­ści­cie­la, któ­re­mu się nie śpie­szy dane udo­stęp­niać. Dla chcą­ce­go nic trud­ne­go. Co sie nie dało zauto­ma­ty­zo­wać, pra­cą ręcz­ną zosta­ło wci­śnię­te w kom­pu­te­ry. Teraz sys­tem z „wyso­ce intu­icyj­nym inter­fej­sem” pod­po­wia­da nam bez­błęd­nie.

O „bez­błęd­nie” nie może­my się wypo­wia­dać ale „wyso­ce intu­icyj­ny inter­fejs” spraw­dzi­li­śmy w dro­dze na Word­camp. Mie­li­śmy póź­niej wyjąt­ko­wą chęć, doma­lo­wać chło­pa­kom wąsy na zdję­ciach. Uzna­li­śmy jed­nak takie zagryw­ki poni­żej dopusz­czal­nej przez nas nor­my. Nawet jeśli po uży­ciu wyso­ce intu­icyj­ne­go inter­fej­su szli­śmy 30 minut w zaci­na­ją­cym w pysk śnie­gu.

Nic to bowiem na koniec Auli orga­ni­za­to­rzy zosta­wi­li praw­dzi­wą pereł­kę. Jak sala dłu­ga i sze­ro­ka wszy­scy nad­sta­wi­li ucha jak pozy­skać dwa milio­ny. Pozy­sku­ją­cy przy­był do nas z dale­kie­go wscho­du. Pozy­ski­wa­ny to oby­wa­tel miej­sco­wy. Note­sy zosta­ły otwar­te. Pió­ra zawi­sły w bez­ru­chu. Oddech wstrzy­ma­ny. W ocze­ki­wa­niu na cud wpa­try­wa­li­śmy się w klej­no­ty. Kto widział pierścień Arabeli ten wie o co cho­dzi.

Praw­da ude­rzy­ła bole­śnie. Aby wycią­gnąć gro­si­wo, trze­ba z wła­ście­lem goto­wi­zny po pro­stu wal­nąć lufę albo dwie. Żad­ne tam biz­nes pla­ny albo co gor­sza exce­le. Moc­na gło­wa i prze­ko­na­nie o słusz­no­ści spra­wy. Ewen­tu­al­nie uwo­dzi­ciel­ski uśmiech a’la Viren. Jeże­li więc skro­biesz sie­dem­na­stą stro­nę biz­nes pla­nu, daj sobie spo­kój i wywal to czym prę­dzej.

Good audien­ce is a must

Kup lustro i zacznij już dziś tre­no­wać. Picie i uśmiech. Jak wytrzeź­wie­jesz a sal­do na kon­cie będzie wyka­zy­wać wię­cej zer, możesz się zabrać za budo­wę facebook'owej galerii handlowej.

I po raz kolej­ny łagod­nie prze­szli­śmy do kulu­arów razem z audy­to­rium. A dobre audy­to­rium to pod­sta­wa. Na potwier­dze­nie cze­go załą­cza­my dowód rze­czo­wy w posta­ci foto­gra­fii dobre­go audy­to­rium.

Spostrzeżenia luźne i tym razem prawdziwe

Spo­strze­że­nie mamy jed­no: było dużo kobiet.
Natchnę­ło nas więc serią opi­sów „When she …” Dwa przy­kła­dy tutaj a resz­ta zaszy­ta w fotorelacji.

When she’s black

When she looks

Upu­blicz­ni­my rów­nież serię True Sto­ries, któ­rą do tej pory zna­li jedy­nie moi zna­jo­mi. Ale to za chwi­lę w kolej­nym wpi­sie. Tym­cza­sem …

Fotorelacja

A dla nie­cier­pli­wych link bez­po­śred­ni do galerii na flickr

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Tags: , , , , ,

Trackbacki/Pingbacki

  1. True Stories – Hunting for MicroCelebrity | JimB.40 Blog - środa, 5 Styczeń 2011

    […] oko­licz­ność zwięk­szo­nej ilo­ści foto­gra­fów na Auli #56 przy­go­to­wa­li­śmy krót­ki porad­nik dla wszyst­kich foto­gra­fu­ją­cych. […]

Zostaw odpowiedź