Aula 53 - fotorelacja i felieton

Aula 53. Zaraz zaraz kie­dy to było? Jakoś w pięć­dzie­sią­tym trze­cim… Lato prze­le­cia­ło na bło­gim leni­stwie i z gło­wy wywie­trza­ły emo­cje i wspo­mnie­nia towa­rzy­szą­ce ostat­niej w trze­cim sezo­nie Auli. Na szczę­ście zosta­ły zdję­cia i speł­ni­ły swo­ją funk­cję odświe­ża­cza pamię­ci. Dla przy­po­mnie­nia więc, w tej­że edy­cji wystą­pi­li.

  • Prze­my­sław W. praw­nik ze spe­cja­li­za­cją kosze­nia (eversheds.pl)
  • Michał M. auto­ma­gik od rekla­my (admatik.pl)
  • Mar­cin Sz. orga­ni­za­tor zajęć gru­po­wych (groupon.pl)
  • Łukasz Ł. loka­li­za­tor atrak­cji oko­licz­nych (lokter.pl)
  • Piotr W. mobil­ny ban­kier z nie­biań­ski­mi inkli­na­cja­mi (skycash.pl)

oraz last but not least

Wię­cej o tych cie­ka­wych posta­ciach oraz o tym co raczy­li byli nam opo­wia­dać na stro­nie Auli a tutaj zaś jak zwy­kle …

Co na Auli?

No i tym razem Zonk. Po dwóch mie­sią­cach ni w ząb nie przy­po­mi­na­my sobie szcze­gó­łów mery­to­rycz­nych wystą­pień. Owszem ogól­ną wie­dzę posia­da­my kto z kim i gene­ral­nie w jakim celu, ale prze­cież dia­beł sie­dzi w szcze­gó­łach. Nota­tek nie robi­li­śmy bowiem. Tutaj duża pre­ten­sja do ludzi od gene­ty­ki. Przy­da­ła­by się trze­cia a nawet czwar­ta ręka. Pre­zen­ta­cji pre­le­gen­tów na stro­nie Auli brak. Wideo rów­nież. Jak to kie­dyś Maciej B. raczył był zauwa­żyć „Bo to trze­ba koń­skie zdro­wie mieć żeby przez rok cały przyjść zawsze na godzi­nę, nagrać, obro­bić, o zamiesz­cze­niu nie wspo­mi­na­jąc”. Tak czy owak nie zamie­rza­my tutaj usku­tecz­niać żad­nej ście­my, więc tym razem pozo­sta­je sku­pić się na zagad­nie­niach nie­me­ry­to­rycz­nych. Co czy­ni­my z nie­ukry­wa­na przy­jem­no­ścią.

Spostrzeżenia luźne i nie zawsze prawdziwe

Na sta­no­wi­sku hostes­sy nastą­pi­ła rady­kal­na zmia­na. Sami nie wie­my czy na lep­sze czy też na gor­sze. Z pew­no­ścią na uśmiech­nię­te i bar­dziej kolo­ro­we.

Even bet­ter hostess

Hostes­sa ręce miał peł­ne robo­ty bowiem fre­kwen­cja dopi­sa­ła. Klu­czo­wym punk­tem był tak zwa­ny stan oso­bo­wy zwa­ny z angiel­ska „head­co­unt”. Pra­ca to wyma­ga­ją­ca, bowiem licz­by osią­ga­ją war­to­ści trzy­cy­fro­we ze wska­za­niem na dwój­kę z przo­du. Wszyst­ko wyglą­da na to, że w sezo­nie jesien­no zimo­wym aby zoba­czyć kolej­kę, zamiast jechać do Kar­pa­cza lub Kry­ni­cy wystar­czy będzie pofa­ty­go­wać się na Aulę.

1, 2, 3 …

LIFO queue

Auto­ma­gi­cy od rekla­my posta­no­wi­li nasta­wić publi­kę pozy­tyw­nie od same­go począt­ku. Więc pudeł­ko z cze­ko­lad­ka­mi posta­wi­li przy samym wej­ściu. Chęt­nych było co nie­mia­ra nie­ste­ty cze­ko­lad­ki w tajem­ni­czy spo­sób znik­nę­ły. Mamy pew­ne podej­rze­nia, uchwy­co­ne nawet na zdję­ciach. Twar­dych dowo­dów żad­nych. Poszla­ką może być fakt, że feny­lo­ety­lo­ami­na w cze­ko­lad­kach zawar­ta pozy­tyw­nie wpły­wa na kon­tak­ty z płcią prze­ciw­ną. Tak czy ina­czej w tema­cie sło­dy­czy nale­ży wyko­rzy­sty­wać wro­dzo­ne umie­jęt­no­ści start-up’owca czy­li wyjąt­ko­wą szyb­kość dzia­ła­nia oraz goto­wość do bycia krok przed kon­ku­ren­cją.

Have a cho­co

Who wants a cho­co?

Rafał sne­aks

Bye bye shot #57

Here was one cho­co

W tema­cie kon­tak­tów z płcią prze­ciw­ną pozy­tyw­nie zasko­czył nas Michał Ś. co to „Sprawy ma zawsze załatwione”. Już od same­go wej­ścia sygna­li­zo­wał, że tym razem nie jest sam. Nikt jed­nak nie mógł przy­pusz­czać iż Michał ujaw­ni swo­ją „lep­szą poło­wę”. Pod­glą­da­jąc spoj­rze­nia i uśmie­chy (dzię­ku­je­my) zro­zu­mie­li­śmy co jest klu­czem do suk­ce­su apli­ka­cji nozbe. Nato­miast kom­plet­nie nie rozu­mie­my po co było wcze­śniej aulo­wi­czom ściem­niać w swo­ich pre­zen­ta­cjach o rze­ko­mo innych klu­czach.

The­re are two of us today

Who was right?

Uwa­gę naszą przy­ku­ły media, tym razem w oso­bie Agniesz­ki. Oprócz pro­fe­sjo­nal­ne­go sprzę­tu w kolo­rze bia­łym bowiem przez nur­to­wa­ła nas odpo­wiedź na pyta­nie wid­nie­ją­ce na koszul­ce. Zasad­ni­czo wie­dząc, iż Agniesz­ka peda­go­giem jest prze­wi­dy­wa­li­śmy ist­nie­nie zna­ku zapy­ta­nia oraz dal­sze­go cią­gu. Na odpo­wiedź jed­nak przy­szło pocze­kać do after­ka.

Can one touch it?

Nie od dziś wia­do­mo, że nie każ­da pre­zen­ta­cja aulo­wa jest żywo pro­wa­dzo­na. Prze­trwa­nie w sta­nie nie­po­gor­szo­nym, ze wzglę­du na póź­ną porę, wyma­ga sto­so­wa­nia róż­nych trick’ów uak­tyw­nia­ją­cych pro­ce­sy myślo­we. Celem odpę­dze­nia snu. Tym razem na Auli kró­lo­wa­ły gry logicz­ne oraz stra­te­gicz­ne.

Pie­ce of cake

Check­ma­te

Inną zna­ną meto­dą na oży­wie­nie atmos­fe­ry jest rów­nież zada­wa­nie draż­li­wych pytań. Nale­ży jed­nak wła­ści­wie dobrać sto­pień draż­li­wo­ści tak aby po pyta­niu nie zapa­no­wa­ła abso­lut­na cisza prze­ry­wa­na tyl­ko szu­mem kli­ma­ty­za­to­ra. Pro­po­nu­je­my to rów­nież w tro­sce o Mar­ci­na, któ­ry z zawo­do­we­go obo­wiąz­ku dba i mar­twi się o pre­le­gen­tów.

No mer­cy question

Ola­la­la­la…

W tema­cie mody i uro­dy. Popu­lar­ny wciąż fio­let utrzy­mu­je się kolej­ny sezon. Do tram­pek nosi­my kolo­ro­we sznu­rów­ki lub też nie nosi­my ich wca­le. Popu­lar­ne są rów­nież koszul­ki polo aulo-podob­ne. Nam się widzi, że to chiń­ska pod­rób­ka, ponie­waż czer­wo­ne logo Auli cho­ciaż pra­wi­dło­wo umiesz­czo­ne jed­na­ko­woż ma inny kształt.

Oran­ge pro­mo­tion

Look ma .. no laces

Aula-like polo shirt

Ponie­waż ten blog poru­sza rów­nież tema­ty tech­no­lo­gicz­no-pochod­ne, potwier­dza­my że infor­ma­cje o wyjąt­ko­wej jasno­ści zasto­so­wa­nych w iPad’ach wyświe­tla­czy są jak naj­bar­dziej praw­dzi­we.

iPad has bri­gh­test display

W trak­cie auli poru­szo­ny został temat ogrod­ni­czo-rol­ni­czy pod wdzięcz­na nazwą proseed. W cał­ko­wi­tej tajem­ni­cy przed świa­tem, rodzi­ną, przy­ja­ciół­mi, współ­pra­cow­ni­ka­mi i opatrz­ność wie tyl­ko kim jesz­cze, powstał maga­zyn skie­ro­wa­ny do ogrodników i rol­ni­ków inno­wa­cyj­no-tech­no­lo­gicz­nych. Jak przy­sta­ło na pismo o startup’ach pew­ni­kiem w gara­żu. Bio­rąc pod uwa­gę, że adres wydaw­cy to apar­ta­men­to­wiec, sta­wia­my na wie­lo­po­zio­mo­wy garaż pod­ziem­ny.

Naszym zda­niem strzał w dzie­siąt­kę. Nie jest tajem­ni­cą że wyko­rzy­sta­nie środ­ków 8.1 i 8.2 idzie sła­bo, pod­czas gdy dopła­ty do rol­nic­twa mają się dobrze. Na Auli nastą­pi­ła inau­gu­ra­cja a o powa­dze przed­się­wzię­cia sta­no­wi fakt, iż wła­śnie uka­zał się trze­ci numer tego sza­cow­ne­go perio­dy­ku. Myśmy czy­ta­li wiec pole­cić śmia­ło może­my wszyst­kim co to chcą coś zasa­dzić, pie­lę­gno­wać a w przy­szło­ści owo­ce zbie­rać.

I want my maga­zi­ne & I want it now

Last but not least. Jon. Jon któ­ry to z wybor­ną lek­ko­ścią pre­zen­to­wał się w oto­cze­niu mor­der­czej robo­ty, szczy­tów do zdo­by­cia oraz środ­ków płat­ni­czych. Bar­dzo chcie­li­śmy Jon’owi podzię­ko­wać za uświa­do­mie­nie nam cze­mu chwi­lo­wo mamy mar­ne szan­se w dzie­dzi­nie pro­wa­dze­nia start-up’u. Czas to powie­dzieć ofi­cjal­nie. W przy­pad­ku jed­no­cze­sne­go wystę­po­wa­nia atrak­cyj­nej kobie­ty i start-up’u start-up lądu­je w kate­go­rii distrac­tion. Myśli­my, że to się kie­dyś zmie­ni. Jed­nak nie mamy pew­no­ści kie­dy.

Jon & money

Jon pre­sents distrac­tion

mass destruc­tion weapon — eyela­shes

W tema­cie pry­wa­ty pra­gnie­my podzię­ko­wać Micha­ło­wi z fir­my na M. Po pri­mo przez całe lato słu­cha­li­śmy królewskiego zespołu. Po secun­do przy­po­mnie­li­śmy sobie, że potra­fi­my jeź­dzić na rowe­rze. Skut­ko­wa­ło to przy­jem­no­ścią z jaz­dy oraz kar­ko­łom­ny­mi pró­ba­mi połą­cze­nia tej przy­jem­no­ści z przy­jem­no­ścią foto­gra­fo­wa­nia. Na wszel­ki wypa­dek utwór „Ano­ther one bites the dust” został usu­nię­ty z play­li­sty. Po ter­tio zaś, nasza oży­wio­na dys­ku­sja w afte­ro­wych Zaklę­tych Rewi­rach pro­wa­dzo­na była z pomo­cą wybor­nej wiśnió­wecz­ki, któ­rą od tam­te­go cza­su spo­ży­wa­my w przy­pad­kach nie­do­grza­nia loka­lu. Pamię­tać nale­ży, iż przy ostat­nio uchwa­lo­nych zmia­nach praw­nych, łącze­nie przy­jem­no­ści pierw­szej z trze­cią skut­ku­je prze­stęp­stwem.

I want to ride my bicyc­le

Na zakoń­cze­nie sezo­nu Aula zafun­do­wa­ła swo­im wier­nym bywal­com after w Zaklę­tych rewi­rach. Myśmy tam byli… wiśnió­wecz­kę pili, więc apa­rat do tor­by wło­ży­li. Ano cza­sem i foto­graf zamiast obser­wo­wać woli się zin­te­gro­wać. A jak było?… Aula przy­zwy­cza­iła nas do faj­nych afte­rów. Z bra­ku zdjęć mogę jedy­nie ode­słać do zeszło­rocz­nej Aula & Seedcamp rendez-vous.

No ale nie był­bym sobą gdy­bym cho­ciaż na chwi­lę nie wyjął apa­ra­tu z tor­by tak na zaostrze­nie ape­ty­tu 😉

Zaklę­te rewi­ry

Can’t beli­ve he does this to me

Czy Aula powró­ci po raz czwar­ty?… Cisza komu­ni­ka­cyj­na w przy­pad­ku orga­ni­za­to­rów skut­ku­je jak widać cie­ka­wy­mi efek­ta­mi. Seria­le o wyso­kiej oglą­dal­no­ści zwy­kle są utrzy­my­wa­ne, ale ostat­nie sło­wo i tak zawsze zale­ży od pro­du­cen­ta lub/​i wła­ści­cie­la sta­cji. To on na koniec dnia wyj­mu­je port­fel. Pozo­sta­jąc w nie­pew­no­ści liczy­my na sezon czwar­ty.

Peł­na foto­re­la­cja poni­żej

Bez­po­śred­ni link do galerii zdjęć na flickr.

* Ponie­waż Jon pocho­dzi z zagra­ni­cy, szan­sa na szy­ka­ny lub repre­sje z powo­du pro­wa­dze­nia biz­ne­su są zni­ko­me. Dla­te­go też per­so­na­lia przy­ta­cza­my w peł­nym brzmie­niu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Tags: , , , , ,

Na razie brak komentarzy.

Zostaw odpowiedź