Blog po roku

To wri­te or not wri­te?

Ani się nie obej­rza­łem jak minął rok od kie­dy powo­ła­łem ten blog do życia i stwo­rzy­łem pierwszy wpis roz­po­czy­na­jąc swo­ją przy­go­dę z pisa­niem. Rok cza­su to wystar­cza­ją­cy okres aby doko­nać spo­strze­żeń i pod­su­mo­wań.

Obie­cy­wa­łem sobie 2 wpi­sy w tygo­dniu. Sta­nę­ło na 3 mie­sięcz­nie i to śred­nio. Jest dobrze bio­rąc pod uwa­gę, że:

  • Moty­wu­je się samo­dziel­nie (z jed­nym wyjąt­kiem cie­płych słów od oso­by, któ­rą postrze­gam jako auto­ry­tet)
  • Prze­zna­czam na to czas poza zawo­do­wy.
  • W prze­wa­ża­ją­cej czę­ści samo­dziel­nie two­rzę treść.

Pomi­mo sil­nej poku­sy opar­łem się wpi­som typu jak je nazy­wam „infor­ma­tion hub” czy też „zna­le­zio­ne w sie­ci”. Nie dla tego, że ich nie lubię, po pro­stu zmie­nia­ją one cha­rak­ter blo­ga. Ide­al­nie do tego celu wpi­su­ją się mikro blo­gi jak blip czy flaker.

A teraz garść luź­nych spo­strze­żeń

Technologia /​Platforma

Komer­cyj­ny Word­Press (w dome­nie .com) jest dobrym wybo­rem na począ­tek. Zwal­nia z wie­lu myśle­nia o wie­lu spra­wach. Jed­nak­że w mia­rę wzbo­ga­ca­nia blo­ga, nie­sie też spo­re ogra­ni­cze­nia swo­bo­dy. Zna­le­zie­nie infor­ma­cji w jaki spo­sób zamie­ścić pokaz slaj­dów z flickr to 3–4h buszo­wa­nia w sie­ci a meto­da przy­po­mi­na dra­pa­nie się lewą ręką za pra­we ucho. O pod­pię­ciu Blip’a moż­na zapo­mnieć itp.

Word​Press​.com potra­fi być iry­tu­ją­co wol­ny, nawet po zain­sta­lo­wa­niu w prze­glą­dar­ce mecha­ni­zmów off-line.

W spo­sób nie­kon­tro­lo­wa­ny moż­na naci­snąć „Publi­kuj”, więc war­to uży­wać inne­go edy­to­ra niż wbu­do­wa­ny. Szcze­gól­nie gdy w cza­sie pisa­nia potra­fi­my w spo­sób pod­świa­do­my wystu­kać np. „Cze­mu k… w gło­wę tak pust­ka, chy­ba pój­dę na spa­cer… ”

Z Feedburn’owego RSS’a moż­na wyma­zać wpis, ale zna­le­zie­nie jak zaj­mu­je dużo cza­su.

Pisanie /​Publikowanie

Pisa­nie spra­wia mi przy­jem­ność. Samo pisa­nie nato­miast, o ile nie pisze­my tyl­ko dla sie­bie, to mniej niż poło­wa dro­gi. Póź­niej trze­ba się zmie­rzyć z tema­tem publi­ka­cji, a to już „zwy­kła orka” jak to nazy­wam. Podob­ny mecha­nizm mia­łem z foto­gra­fią. Obu­dzi­łem się kie­dy na dys­ku było ponad dzie­sięć tysię­cy zdjęć a ja codzien­nie dorzu­ca­łem kolej­ne 🙂 Potrzeb­ne są narzę­dzia, któ­re uspraw­nia i przy­spie­szą pra­cę do nie­zbęd­ne­go mini­mum, i dadzą zabić tej począt­ko­wej przy­jem­no­ści.

Przy­go­to­wa­nie dobre­go wpi­su nie trwa 15 minut. Jeże­li mówi­my o tym, że arty­kuł ilu­stro­wa­ny jest zdję­cia­mi, w tek­ście są odno­śni­ki do wie­dzy (co prze­cież sta­no­wi fun­da­men­tal­ną kon­cep­cję HTML), tekst był pod­da­ny korek­cie orto­gra­ficz­nej itp. to przy­go­to­wa­nie wpi­su trwa i kosz­tu­je.

Jak spraw­dzi­łem wpis trzy razy nie zaszko­dzi spraw­dzić czwar­ty, a infor­ma­cje zewnętrz­ne dodat­ko­wo jesz­cze ze trzy 🙂

Wpi­sy mają róż­ną war­tość. Są takie któ­re będą aktu­al­ne za 5 lat i takie któ­re ją stra­cą w cią­gu kil­ku tygo­dni. War­to mieć to na uwa­dze pla­nu­jąc czas prze­zna­cza­ny na stwo­rze­nie dane­go wpi­su.

Czy­tam blog bo inte­re­su­ję się tema­tem albo lubię auto­ra i to jak piszę nie­za­leż­nie na jaki temat pisze
W tym pierw­szym przy­pad­ku zbyt czę­ste zba­cza­nie z tema­tu przez auto­ra powo­du­je, że wyrzu­cam RSS. Nie widzę powo­du żeby w moim przy­pad­ku było ina­czej. Dobra kate­go­ry­za­cja wyda­je się być jed­nym z klu­czo­wych tema­tów.

Cho­ciaż więk­szość porad­ni­ków o blo­gach radzi: szyb­ko, dużo, czę­sto, war­to trzy­mać jakość trak­tu­jąc to jako inwe­sty­cję dłu­go­ter­mi­no­wą.

Czytelnicy /​Motywacja

Bez czy­tel­ni­ków sia­da moty­wa­cja. W koń­cu poza nie­licz­nym wyjąt­ka­mi publi­ku­je­my, żeby ktoś prze­czy­tał.

War­to wycho­dzić na zewnątrz. Kom­pe­tent­ny wpis na forum dys­ku­syj­nym o dużym ruchu to spo­ro czy­tel­ni­ków i poczu­cie, że wło­żo­na pra­ca przy­nio­sła efekt.

Jak w każ­dym pro­jek­cie pozy­tyw­ny­mi komen­ta­rza­mi ładu­je­my aku­mu­la­tor, w nega­tyw­nych szu­ka­my infor­ma­cji co może­my popra­wić a zło­śli­we ole­wa­my.

Przemyślenia końcowe

W kwiet­niu nie poja­wił się żaden wpis, cho­ciaż dra­ftów co nie mia­ra. Mógł­bym pisać, że inne zaję­cia lub brak cza­su, ale kogo to … 🙂
Zde­cy­do­wa­łem. Chce kon­ty­nu­ować pro­jekt kolej­ny rok. Posta­no­wie­nia więc czas zro­bić :

  • utrzy­ma­nie 4 wpi­sów mie­sięcz­nie (1 tygo­dnio­wo) a jeśli czas pozwo­li zwięk­sze­nie do 6–8 mie­sięcz­nie
  • wyraź­ne roz­dzie­le­nie kate­go­rii lub stwo­rze­nie oddziel­nych blo­gów (raczej to pierw­sze)
  • zmia­na lay­outu i prze­nie­sie­nie na bar­dziej otwar­tą plat­for­mę
  • poszu­ka­nie tema­tycz­nie zbli­żo­nych miejsc w sie­ci i auto-pro­mo­cja.

Nadal nie wiem dla­cze­go?
Uwiel­biam nato­miast „go with the flow” i tym razem nie zamie­rzam się zasta­na­wiać.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Tags: ,

Na razie brak komentarzy.

Zostaw odpowiedź