Strzelanie na polanie - fotoreportaż

Dzik jest dzi­ki

Strze­la­nie zawsze było obec­ne w moim życiu. Facet, któ­ry w dzie­ciń­stwie miał duży wpływ na to kim jestem, lubił strze­lać. Szef fir­my, z któ­rą zda­rzy­ło mi się spę­dzić zawo­do­wo tro­chę cza­su lubił strze­lać. Broń zawsze była „nie­opo­dal” i kusi­ła magią poczu­cia siły. Mam do niej duży respekt, po czę­ści rów­nież jako efekt edu­ka­cji. Mam też cał­ko­wi­ty brak sza­cun­ku dla kre­ty­nów, któ­rzy roz­ma­wia­jąc, macha­ją Ci pisto­le­tem w dło­ni z pal­cem na spu­ście przed twa­rzą. Zwy­kle też po drob­nej uwa­dze o bra­ku kom­for­tu twier­dzą, że prze­cież komo­ra jest pusta.

Kie­dy pew­ne­go let­nie­go dnia usły­sza­łem od zna­jo­me­go o zawo­dach, decy­zja była szyb­ka. Jadę strze­lać. Tyle tyl­ko, że zamiast Winchester’a zabie­ram body i parę obiek­ty­wów. Oglą­da­jąc wcze­śniej u Micha­ła jego zawod­ni­czy sztu­cer wie­dzia­łem, że będzie potrzeb­na dłu­ga lufa. Obiek­tyw Tam­ro­na 150–500 mm i mono­pod wyda­wał się nie­złym uzu­peł­nie­niem.

Myśli­stwo to nie sport dla mię­cza­ków. Twar­dzi i opa­no­wa­ni ludzie. Na twa­rzach gościł jed­nak od cza­su do cza­su uśmiech, a cza­sem emo­cje zwią­za­ne z rywa­li­za­cją. Nie dziw­ne było rów­nież, że wypo­wie­dzia­na sta­lo­wym gło­sem „proś­ba” jed­ne­go z zawod­ni­ków aby go nie roz­pra­szać migaw­ką, spo­tka­ła się z moją natych­mia­sto­wą apro­ba­tą. W tej bran­ży nale­ży patrzeć kto ma więk­szą lufę. 😉

Zapra­szam do obej­rze­nia foto­re­por­ta­żu ze zawo­dów na strzel­ni­cy w Sucho­do­le.

Link do pokazu lub zdjęć na flickr.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Tags: , , ,

Trackbacki/Pingbacki

  1. Zimowy ślub – Emilka i Michał | JimB.40 Blog - sobota, 1 Styczeń 2011

    […] szkła ozna­cza­ło dźwi­ga­nie obiek­ty­wów. A było to tak, że razu pew­ne­go popeł­ni­łem zdję­cia na zawo­dach strze­lec­kich. Kie­dy oka­za­ło się, że myśli­wy Michał dał się upo­lo­wać nie­ja­kiej Emil­ce, nie moż­na było […]

Zostaw odpowiedź