Ogrodnik, Anioł, czy Kapitalista?

Wybierz właściwego ogrodnika

Wybierz wła­ści­wego ogrodnika

Kto inwe­stuje i jak się nazywa? Kiedy do niego się zwra­cać a kiedy nie? Po co to robi? Czy roz­ma­wiam z wła­ści­wym czło­wie­kiem? Ile kasy może wyło­żyć? Czyli szu­ka­nie kasiory i/​lub part­nera do sta­łego związku.

Cash is the King

Taka jest bru­talna prawda. Nie jedna firma mająca nie­złe wyniki na papie­rze upa­dła z braku bie­żą­cej gotówki. Nawet naj­lep­szy pomysł bez zaple­cza finan­so­wego pozo­sta­nie tylko pomy­słem. Jeśli pra­cu­jesz w garażu po nocach to na koniec dnia i tak trzeba zapła­cić za prąd i zamó­wić przy­naj­mniej jedną pizzę. Ponie­waż Twoim głów­nym zada­niem jest reali­za­cja pomy­słu, warto roz­wa­żyć w tema­cie finan­so­wa­nia roz­sądną inwe­sty­cję z zewnątrz. W ide­al­nej wer­sji part­nera, który pomoże Ci finan­sowo, otwo­rzy poza­my­kane drzwi i cza­sem wes­prze duchowo w chwi­lach zwątpienia.

No to popa­trzmy kogo mamy do dyspozycji.

3F — Friends, Family & Fools

Kto to

Przy­ja­ciele, rodzina i wszy­scy, któ­rzy w cie­bie uwie­rzą. Zwy­kle mają poję­cia, że mogą łatwo stra­cić zain­we­sto­wane pie­nią­dze więc inwe­stują ochoczo.

Czemu to robi:

Bo Cię kocha, lubi lub wie­rzy w Cie­bie lub też żywi do Cie­bie jakie­kol­wiek inne pozy­tywne uczu­cia. Kasiora i zysk na ostat­nim miejscu.

Kiedy:

Zawsze kiedy nie boisz się, że ich zawie­dziesz. (nawet wtedy jest szansa, że nie będą mieli pre­ten­sji bo to Twoi najbliżsi)

Ile na co i czyja kasa?

Jest to finan­so­wa­nie nie­for­malne, więc nie ma żadnych reguł. Nie­które biz­nesy star­tują z kwotą 10-​15k PLN. Ocze­ki­wa­nie powy­żej 100k PLN tylko w przy­padku boga­tych rodzi­ców lub wujo­stwa z hame­ryki. Jak skoń­czą się te pie­nią­dze musisz mieć uru­cho­mioną stronę. Jeśli jest już baza użyt­kow­ni­ków to plus a jeśli udało Ci się uru­cho­mić sprze­daż do bar­dzo duży plus.

Jak poznać:

W rubrykę trzeba coś wpi­sać, więc jeśli nie pozna­jesz wła­snej rodziny i przy­ja­ciół to służę kon­tak­tami do spe­cja­li­stów ;)

Zalety i Ryzyko:

Nie­for­malny i oso­bi­sty cha­rak­ter inwe­stora jest zaletą. Osoba, która zadba abyś zjadł cie­pły posi­łek w ciągu dnia kiedy pra­cu­jesz 14–16 na dobę może mieć więk­szy wpływ na Twój suk­ces niż Ci się wydaje.
Kasa to kasa. Jeśli się nie uda możesz mieć trudne dni w domu lub potrzebę zna­le­zie­nia nowych przyjaciół.

Seeder (Siewca)

Kto to

Nazwa nie wzięła się z sufitu. Jak coś posa­dzimy to wyro­śnie … albo i nie. Dla­tego wolę okre­śle­nie Ogrod­nik. Rolą ogrod­nika jest przy­go­to­wać glebę, zna­leżć lub kupić nasiona, posa­dzić, pod­le­wać od czasu do czasu aż pod­ro­śnie. W Pol­sce praw­dzi­wych Seeder’ów poli­czyć można na pal­cach pecho­wego drwala. Przy­naj­mniej na chwilę obecną.Parafrazując barwne okre­śle­nia Rafała A. mot­tem dobrego Siewcy jest: „Jaki k…a biz­nes plan?”. Seed’er spo­tyka szuka ludzi z pasją. W nich inwe­stuje oce­nia­jąc pomysł przez pry­zmat szans na jego reali­za­cję przez tych ludzi. Inwe­stuję kasę (w for­mie gotów­ko­wej lub rze­czo­wej) na 3 do 6 mie­sięcy i ocze­kuje goto­wego pro­to­typu lub dzia­ła­ją­cego ser­wisu. Ocze­kuje też udziału w przed­się­wzię­ciu. Jest tak naprawdę zamien­ni­kiem dla 3F (Friends, Family & Fools).

Czemu to robi:

Moty­wa­cją nie zawsze jest czyn­nik zysku. Bywa to klu­czowe w przy­padku potrzeby roz­wią­zy­wa­nia bie­żą­cych pro­ble­mów lub bra­kiem wie­dzy. Naj­czę­ściej Seeder sam jest przed­się­biorcą który świet­nie rozu­mie o co cho­dzi w mikro-​firmach. W końcu on po pro­stu uwiel­bia two­rze­nie nowych przed­się­wzięć i inwe­sto­wa­nie nowe pomy­sły i przed­się­bior­czych ludzi. Ale oczy­wi­ście biz­nes to biz­nes, po wycho­do­wa­niu „roślinki” jakim jest Twój star­tup poszuka on plan­ta­tora (zwy­kle Busi­ness Angel) i być może sprzeda swoje udziały.

Kiedy:

  • Jest dobry pomysł który wyko­rzy­stuję szansę ryn­kową (naj­le­piej w for­mie spi­sa­nej ale może być na ser­wetce jeśli jest wyjąt­kowo dobry).
  • Jest wiara w pomysł i zapał do jego realizacji
  • Nie ma zało­żo­nej dzia­łal­no­ści, pie­czątki, NIPu i takich tam innych.
  • Nie ma doświad­cze­nia w pro­wa­dze­niu firmy, sprze­daży lub marketingu.

Ile na co i czyja kasa?

No tyle ile potrzeba na wypro­du­ko­wa­nie dzia­ła­ją­cego pro­to­typu. Zwy­kle od 10-​20k USD. Ame­ryn­kań­ski Y-combinator to 5k USD na głowę plus 5k USD na koszty ogólne. Pol­skie przed­się­wzię­cie startupschool to ok. wydatki rzędu 20-​30k na firmę. Seeder inwe­stuje swoją kasiorę.

Jak poznać:

  • Nie pyta Cię jaki pla­nu­jesz przy­chód albo zysk za 3 lata, za to pyta jak chcesz zarabiać
  • Wyka­zuje ini­cja­tywę do roz­wią­zy­wa­nia bie­żą­cych pro­ble­mów (men­to­ring) i udo­stęp­nia Ci swoją wie­dzę i kontakty.
  • Nie masz odczu­cia w roz­mo­wie z nim że przy­dałby Ci się adwo­kat, a umowa nie zaj­muje 48 stron maczkiem.
  • Czę­sto oprócz zapew­nie­nia warun­ków do pracy zain­te­re­suje się czy masz gdzie spać albo co jeść.

Ryzyko:

Jeżeli nie dostar­czysz dzia­ła­ją­cego pro­to­typu w zada­nym cza­sie, wię­cej kasy zwy­kle nie będzie.

Busi­ness Angel — BA — Anioł Biznesu

Kto to

Osoba pry­watna i majętna. Osoba mająca nad­wyżki kasiory do ulo­ko­wa­nia. Osoba mająca świa­do­mość zwrotu z inwe­sty­cji na pozio­mie 20–30% przy spo­rym ryzyku. Bar­dzo czę­sto przed­się­biorca lub były przed­się­biorca. Anioł naj­czę­ściej szuka inwe­sty­cji w dzia­ła­jące przed­się­wzię­cia for­mal­nie lub nie, które mają oprócz biz­nes planu i pomy­słu na zara­bia­nie mają już coś do zapre­zen­to­wa­nia poza pre­zen­ta­cją. Czy­taj mini­mum pro­to­typ. Anioły lubią poja­wiać się w gru­pach o czym dalej.

Czemu to robi:

Tutaj na pierw­szym miej­scu trzeba w pol­skich warun­kach posta­wić kasę. Po osią­gnię­ciu zało­żo­nych celów będzie sprze­da­wał udziały z zyskiem. Cza­sem spo­tkasz BA nie nasta­wio­nych tylko na zysk. Zwy­kle star­sze osoby o ugrun­to­wa­nej pozy­cji. Przy­kła­dem takiej sym­biozy jest Frisco.

Kiedy:

  • Jest już zało­żona firma.
  • Jest już dzia­ła­jąca strona lub apli­ka­cja w internecie.
  • Są klienci a jesz­cze lepiej płacący.
  • Jest pomysł jak osią­gnąć rentowność
  • Jest biz­nes plan na ten pomysł.
  • Jest wiara w powo­dze­nie i zapał do jego reali­za­cji (to jest stały punkt programu)
  • Nie ma kasy na to wszystko ani papie­rów pozwa­la­ją­cych wziąć kredyt

Ile na co i czyja kasa?

Tyle żeby osią­gnąć BEP (break even point). Mówiąc pro­ściej osią­gnąć ten moment kiedy kasiora wpła­cana przez klien­tów pokrywa wszyst­kie wydatki. Ile na to potrzeba? No tu już odpo­wiedź jest trud­niej­sza bo zależy od spe­cy­fiki start-up’u. Przyj­mij, że dla Anioła rosądny mini­malny pułap to 100k PLN a gór­nym kilka milio­nów PLN. Kasa jest w pierw­szej kolej­no­ści na osią­gnię­cie ren­tow­no­ści w dru­giej na roz­wój firmy. Szcze­gó­łowe potrzeby finan­sowe zwy­kle zapi­su­jesz w pomy­śle jak osią­gnąć ren­tow­ność lub w biz­nes pla­nie. Angel inwe­stuje swoją kasiorę.

Jak poznać:

  • Pyta Cię o cyferki i chce wie­dzieć skąd się wzięły.
  • Pyta Cię o przy­chód, koszty, dochód
  • W tema­cie umowy dzwoni do Cie­bie jego prawnik.

Ryzyko:

Bywa, że będzie chciał mieć wpływ na sprawy mery­to­ryczne przed­się­wzię­cia pomimo braku wie­dzy w tym tema­cie. Strata pie­nię­dzy nie jest sprawą przy­jemną.
W inwe­sty­cje BA wcho­dzą ludzie bez doświad­cze­nia i świa­do­mo­ści że straty są czę­ścia gry. W przy­padku dużych pro­ble­mów korzy­stają z opcji pierw­szeń­stwa w likwi­da­cji, biorą kasę jaka została, mówią do widze­nia lub nie i zni­kają. Jeżeli wła­ści­ciel Porsche Cay­enne, będzie wal­czył 15 minut pod super­mar­ke­tem o 2 złote z koszyka na zakupy może to ozna­czać że jest bar­dzo oszczędny (plus). Może też ozna­czać, że nie akcep­tuje nawet naj­mniej­szej czę­sto przej­ścio­wej straty finan­so­wej (minus).

Ven­ture Capi­ta­list — VC

Temat odle­gły cza­sowo więc tylko skró­towo, co by umieć odróznić.

Kto to:

Ze względu na wiel­kość inwe­sty­cji zwy­kle jest to przed­sta­wi­ciel fun­du­szu lub osoba zarzą­dza­jąca nie swo­imi pieniędzmi.

Czemu to robi:

Kasiora, kasiora i jesz­cze raz kasiora

Kiedy:

Firma działa ma dochody osią­gnęła BEP i potrze­buje wrzu­cić kolejny bieg. (np. wej­ście na kolejne rynki)

Ile na co i czyja kasa?

Tyle ile potrzeba na reali­za­cję zało­żo­nego celu. Od miliona PLN w górę.

Jak poznać:

  • Prosi Cie o poda­nie aktu­al­nego kursu Two­jej spółki na gieł­dzie ;)
  • Pyta Cię o bada­nia rynku i chce to mieć w for­mie płat­nego badania
  • W tema­cie umowy kon­tak­tuje się praw­nik, który wygląda na takiego co chce Cię osku­bać i zwy­kle ma zamiar Cie oskubać

2-​w-​1 czyli modele pośrednie

Decy­zje o inwe­sty­cji podej­mują ludzie a nie firmy. W związku z tym możesz spo­tkasz inwe­sto­rów któ­rzy dzia­łają na styku obu obsza­rów. Rozu­mieją zasady gry Seed i Angel lub Angel i VC. Taki Anioł-​Ogrodnik będzie chciał od Cie­bie final­nie Biz­nes Plan ale rozu­mie­jąc, że nie masz jesz­cze takiej wie­dzy i środ­ków pomoże Ci go przygotować. Jeżeli nato­miast sły­szysz, że VC bez pro­blemu popro­wa­dzi inwe­sty­cje typu Seed, zapal czer­woną lampkę w gło­wie. Opcje są dwie. Pierw­sza: to nie jest VC tylko tak sobie napi­sał na wizy­tówce bo faj­nie brzmi. Druga: to jest VC, który da Ci kasę powie radź sobie a Ty nie potrze­bu­jesz TYLKO kasy. Poza tym zasta­nów się ile będzie Cię kosz­to­wać trans­port paczki chu­s­te­czek higie­nicz­nych Boein­giem 747’em. :)

Seed Fund, Busi­ness Angels Fund, Ven­ture Capi­ta­list Fund

Ozna­cza to tylko tyle, że zamiast jed­nego inwe­stora mamy kliku. Inwe­sto­rzy łączą się celem zmi­ni­ma­li­zo­wa­nia ryzyka strat. Jeśli w Twój star­tup zain­we­stuje trzech lub czte­rech to w przy­padku klapy (bo np. były aku­rat mistrzo­stwa w piłce noż­nej a oni zapo­mnieli zabrać Ci tele­wi­zora) tracą tylko 25–33% środ­ków. Klu­czowe jest w przy­padku Ogrod­ni­ków oraz Anio­łów ilu z nich będzie miało ochotę ste­ro­wać Twoim przed­się­wzię­ciem. Jeżeli wię­cej niż jeden daj sobie spo­kój. Co innego men­to­ring a co innego pre­sja od 3 osób na podą­ża­nie w roż­nych kierunkach.

Pod­su­mo­wanko

  • Otrzy­mu­jąc wizy­tówkę od inwe­stora nie suge­ruj się co tam jest napi­sane tylko posłu­chaj co mówi i czego oczekuje.
  • Na począt­ko­wym eta­pie nie patrz na ILE możesz otrzy­mać tylko KTO te pie­nią­dze inwe­stuje i co Ci może dać poza kasiorą.

Prze­my­śle­nia końcowe

Przy­kład. Masz dobry pomysł. Wiesz jak go zre­ali­zo­wać. Potra­fisz poka­zać że korzy­stasz z szansy ryn­ko­wej. I twoim celem jest dzia­ła­jący prototyp.

Jeżeli na spo­tka­niu Seed-​coś-​tam pod­cho­dzi do Cie­bie gość i twier­dzi, że pro­ble­mem w Twoim przy­padku jest brak biz­nes planu z cyframi:

  • Poślij do wszyst­kich diabłów
  • Powiedz „dzię­kuję bar­dzo za cenną radę”. Scho­waj wizy­tówkę na czas kiedy już będziesz miał dzia­ła­jący pro­to­typ i zrób to samo co powy­żej tylko w myślach
  • Zapy­taj czy sfi­nan­suje i pomoże Ci przy­go­to­wać taki biz­nes planu.
  • potrak­tuj to jako cenne doświad­cze­nie i moż­li­wość zdo­by­cia kontaktów.

Jeżeli na spo­tka­niu Seed-​coś-​tam pod­cho­dzi do Cie­bie gość i twier­dzi, że pro­ble­mem w Twoim przy­padku jest brak wia­ry­god­nych (płat­nych) badań to:

  • Poślij do wszyst­kich diabłów
  • Powiedz „dzię­kuję bar­dzo za cenną radę”. Scho­waj wizy­tówkę na czas kiedy już będziesz docho­dowy i zrób to samo co powy­żej tylko w myślach
  • Zapy­taj go czemu traci Twój czas czyli pie­nią­dze, ewen­tu­al­nie zapy­taj o to orga­ni­za­tora imprezy
  • potrak­tuj to jako cenne doświad­cze­nie i moż­li­wość zdo­by­cia kontaktów

Jak widać opcji jest wiele a wybór zależy jak zwy­kle do Cie­bie. Przy czym możesz wybrać wię­cej niż jedną opcję. :)

Nie­wąt­pliwą zaś rze­czą jest, że idąc na takie spo­tka­nia posze­rzysz kon­takty i otrzy­masz wie­dzę.
Nie­wąt­pliwą jest rów­nież że wie­dzę prze­ka­żesz o czym pisze Jan R. tutaj.

Na Auli #39 Krzysz­tof K. wraz z Mar­ci­nem M. i Jaku­bem K. prze­prow­dzili panel opo­wia­da­jąc m. in. roli o men­tora na Seedcamp. Szcze­gól­nie w pamięci utkwiła mi wypo­wiedź Jakuba, który odniósł się do wygra­nej Codi­lity na tego­rocz­nym Seed­camp Week. W kon­tek­ście był oczy­wi­ście brak wygra­nej AdTa­ily zeszło­rocz­nej edy­cji tego wyda­rze­nia. Ponie­waż pozwo­li­łem sobie na dwu­krotną obec­ność na tej impre­zie w Warszawie oraz Londynie, mam na ten temat oso­bi­ste zda­nie. Po pro­stu nazwa przed­się­wzię­cia nie ma nie­wiele wspól­nego z tym co aktu­al­nie zasta­jemy na miej­scu a Kuba prze­tarł szlak.

A dla podat­nych na kry­tykę pole­cam wpis Droga do Szczęścia.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Tags: , , , ,

Trackbacki/Pingbacki

  1. Aula 40 – (foto)relacja « JimB.40 * The older the better - czwartek, 5 Listopad 2009

    […] nie fakt, że wpis o Ogrod­ni­kach i Anio­łach powstał dzień wcze­śniej miał­bym wra­że­nie, że pre­zen­ta­cja Pawła C. powstała na jego bazie. A […]

  2. Wartość pomysłu « JimB.40 * The older the better - poniedziałek, 9 Listopad 2009

    […] będąc Anio­łem biz­nesu nie jedną mysz na Oxfordz­kich kory­ta­rzach już […]

  3. Aula 42 – (foto)relacja « JimB.40 * The older the better - poniedziałek, 30 Listopad 2009

    […] W. pro­sto z drogi … numer sie­dem będący sze­fem wszyst­kich sze­fów, opo­wie­dział nam czemu BA z branży roz­rywki sie­cio­wej nie inte­re­suje kółko i krzy­żyk. Nawet w wer­sji na […]

  4. Aula 53 – fotorelacja i felieton | JimB.40 Blog - środa, 15 Wrzesień 2010

    […] współ­pra­cow­ni­kami i opatrz­ność wie tylko kim jesz­cze, powstał maga­zyn skie­ro­wany do ogrod­ni­ków i rol­ni­ków innowacyjno-​technologicznych. Jak przy­stało na pismo o startup’ach pew­ni­kiem w […]

  5. Aula 58 – felieton i fotorelacja | JimB.40 Blog - wtorek, 8 Luty 2011

    […] pięć­dzie­siąta ósma była anielsko-​diabelska. Myśmy o anio­łach już pisali teraz przy­szło anioła na wła­sne oczy zoba­czyć a nawet rękę anio­łowi uścisnąć. […]

Zostaw odpowiedź