Archiwum | Wrzesień, 2009

Aula 38 czyli o pomysłach i ich realizacji

Indu­strial­nie było. Klub M25 na war­szaw­skiej Pra­dze, czyli miej­sce waka­cyj­nej pracy dla kil­ku­na­stu mło­dych ludzi. Uczest­ni­ków pro­jektu Startup School Rafała A.
I pomy­śleć, że za mojej mło­do­ści jeź­dziło się zbie­rać tru­skawki. No cóż czasy się zmie­niają :)

Jak zwy­kle towa­rzy­szył mi apa­rat. Tym razem jed­nak mina Jana R. nie wró­żyła nic dobrego. „Jest ciemno” nie było dobrym okre­śle­niem. Było tra­gicz­nie ciemno a do tego matowo-​ciemno na ścia­nach i sufi­cie. Odbi­jać można było co naj­wy­żej kobiety w tańcu. Nie­stety tym razem w klu­bie muzyka nie grała.
Mając w tor­bie tylko 24−105÷4 pod­da­łem się po pół godzi­nie. Zasad­ni­czo pod­dały się aku­mu­la­tory w lam­pie. Sła­wetna matryca mojej piątki nie­stety nie zagwa­ran­to­wała suk­cesu. Potwier­dziła się więc teo­ria, że zamiast ISO zylion-​pięćset lepiej mieć jasny obiek­tyw. Jan R. takowy posia­dał. {zazdrość} Jeden f-​Stop robi różnicę.

Zdję­cia jak­kol­wiek ciem­niej­sze niż zwy­kle są do obej­rze­nia w jego galerii.
Po przej­rze­niu mate­riału stwier­dzi­łem, że mam tylko kilka zno­śnych ujęć ogól­nych i jedno Agnieszki D. Nie pozo­stało więc nic innego tylko uru­cho­mić kreatywność. 

Seria „Blo­ody Hell” wzięła swoją nazwę od wes­tchnie­nia w momen­cie stwier­dze­nia braku zapa­so­wych akumulatorów.

(więcej...)

Zobacz cały wpisNapisane przez w