
RedLine
Jakiś czas temu będąc na głodzie wiedzy o rzeczach nowatorskich trafiłem na szkołę. Profesory były zacne a biorąc pod uwagę lokalne „opoźnienie” materiał wciąż wartościowy. Wybór padł w pierwszej kolejności na Jeff'a. Po pierwsze primo Amazon fajną księgarnią jest, po drugie primo Amazon już dawno nie jest tylko księgarnią i po trzecie primo budujące jest widząc, że lekko odstające uszy pozwalają zrobić tak zawrotną karierę.
„So what’s this red line?”. Ta czerwona linia to jasny i klarowny sygnał że należy inwestować w usługi sieciowe. Jak 5 lat temu śmiałem byłem zauważać, że Web Services się sprzedadzą jak świeża buła do porannej kawy, różne executive’y patrzyły na mnie na myśląc „czemu ja tracę czas na tego …” (dowolne niecenzuralne słowo pasuje). Ja ich rozumiem bo w 2004 było deczko za wcześnie. Teraz już natomiast kościelny uwiesił się na sznurze i dzwoni jak oszalały. Wersja dla niesłyszących brzmi: API
Jeżeli pojawiające się przemyślenia nie uruchomiły Wam jeszcze zielonej lampki w głowie i faktycznie wynika to braku wartości dodanej, to może warto cofnąć się 2 kroki od codzienności złapać perspektywę i dodać jakąś wartość. Osobiście uważam, że te wartości są w każdym przedsięwzięciu tylko trzeba właściwie spojrzeć.

