Muwie Womm - szklanym okiem

taka konferencja

Mia­łem oka­zję popeł­nić kolej­ne zdję­cia impre­zo­we. Na zapro­sze­nie wspo­mnia­ne­go wcze­śniej Macie­ja B. sta­wi­łem się pew­ne­go popo­łu­dnia w Ośrod­ku Spor­tu i Rekre­acji. Sama loka­li­za­cja wska­zy­wa­ła, że będzie cie­ka­wie. Nadzie­ję, iż impre­za odby­wać się będzie w miej­sco­wym base­nie roz­wia­ła Pani szat­niar­ka kie­ru­jąc mnie na pierw­sze pię­tro.

Ago­ro­wa sala nauczy­ła mnie poko­ry, ale to co zasta­łem tam­że zakrę­ci­ło mi łzę w oku. Facho­wo zamon­to­wa­ne jarze­niów­ki dają nastę­pu­ją­ce opcje:

  1. świe­ci­my do przo­du, na ekra­nie nic nie widać, publi­ka „let­ko zemglo­na”, pre­le­gen­ci w porzą­siu.
  2. świe­ci­my do tyłu, uję­cia pre­le­gen­tów spo­wi­te mgłą, na ekra­nie coś widać, publi­ka do foto­gra­fo­wa­nia
  3. nie świe­ci­my w ogó­le, widać tyl­ko ekran ja sie­dzę popi­jam wodę i odpi­su­je na sms’y

Orga­ni­za­tor dał wol­ną rękę a ludzie dla­cze­goś cie­kaw­si od ekra­nów więc wybór padł na opcję 2. Z peł­ną świa­do­mo­ścią, iż pre­le­gen­ci będą wyzwa­niem dla sprzę­tu i umie­jęt­no­ści. Poza tym mówio­no coś o meto­dach ilo­ścio­wych a gości było wię­cej niż pre­le­gen­tów.

Szyb­ki rzut oka usta­wie­nie krze­seł i już wia­do­mo, że nie zabra­łem skrzy­deł. Na szczę­ście robi­ło się impre­zy i prze­sta­wie­nie krze­seł i for­mie umoż­li­wia­ją­cej spraw­ne bie­ga­nie po sali nie sta­no­wi­ło pro­ble­mu.
Z Ago­ry pamię­tam, że nic tak dobrze nie robi jak brak krze­sła z gościem w miej­scu dobre­go uję­cia. Czyn­nik ludz­ki jest jed­nak nie­prze­wi­dy­wal­ny a ludzie z mar­ke­tin­gu mają kre­atyw­ność we krwi. Dość powie­dzieć, że przy pierw­szej pró­bie zmia­ny miej­sca powró­cił żal za pozo­sta­wio­ny­mi w domu skrzy­dła­mi. C’est la vie nikt nie obie­cy­wał łatwi­zny.

Twa­rzy mnó­stwo, emo­cji rów­nież, chę­ci do uśmie­chu nie­po­rów­na­nie wię­cej.
EF50/1.4 jak zwy­kle miod­ny. Zapie­ra­ją­ce dech w pier­siach pre­zen­ta­cje powo­do­wa­ły że EF 70-200/4.0 na mono­po­dzie row­nież coś „wypro­du­ko­wał”. Co praw­da zdję­cie z lam­pą to nie zdję­cie 😉 ale czas okieł­znać tego Spe­edli­gh­ta bo w połą­cze­niu z EF-S 17-55 będzie to chy­ba naj­przy­jem­niej­sze roz­wią­za­nie.

Impre­za była napraw­dę gorą­ca o czym moż­na poczytać. Gorą­ca była rów­nież dla­te­go, że wywiew z base­nu był skie­ro­wa­ny na salę w for­mie nawie­wu 😉

Poni­żej fot­ki z impre­zy.

Link do zdjęć na flickr.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Tags: , , , , , ,

Na razie brak komentarzy.

Zostaw odpowiedź