3.2.1.zero

Runaway train

Runa­way tra­in

Kie­dyś trze­ba wsiąść do tego pocią­gu. Szcze­gól­nie, że już widać zary­sy ostat­nie­go wago­nu. Mógł­bym jesz­cze drą­żyć temat i poczy­tać o tym jak się blo­ga pisze … lub jak się go NIE pisze. Co jest track­back lub ping­back i czym się to kon­su­mu­je.

Mógł­bym” oka­zu­je się w tym przy­pad­ku o tyle pożą­da­ne co nie na mej­scu. Pomi­ja bowiem brak cza­su. Będzie więc „lear­ning by exam­ple”. Na żywym orga­niź­mie naj­le­piej. Wie to każ­dy chi­rurg w tym kra­ju.

Blo­ga czas zacząć jak by zaga­ił wodzi­rej na balu dla star­szych wie­kiem. Będzie pew­nie tro­chę zmian zanim kon­cep­cja się wykry­sta­li­zu­je ale prze­cież jedy­ną rze­czą sta­łą w życiu jest zmia­na. Trzy­mam za sie­bie kciu­ki prze­czy­taw­szy iż klu­czem do suk­ce­su jest „kon­se­kwent­na i sys­te­ma­tycz­na pra­ca”. Brrr. Okay cel. Bez­ce­lo­we dzia­ła­nie to stra­ta cza­su. Suk­ces to 2 wpi­sy w tygo­dniu przez 6 mie­się­cy, opti­mum raz na tydzień, smut­na rze­czy­wi­stość raz na mie­siąc, rza­dziej — ostat­ni gasi świa­tło.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Tags:

Na razie brak komentarzy.

Zostaw odpowiedź